Bądźcie ludźmi wielkiego serca!

Do­świad­cze­nie uczy, że w pro­ce­sie ro­ze­zna­nia po­wo­ła­nia bar­dzo po­moc­ny mo­że być kie­row­nik du­cho­wy; wy­bierz­cie so­bie oso­bę kom­pe­tent­ną i ma­ją­cą apro­ba­tę Ko­ścio­ła, któ­ra bę­dzie umia­ła was słu­chać i to­wa­rzy­szyć wam na dro­dze ży­cia, dzie­lić z wa­mi trud­ne de­cy­zje i chwi­le ra­do­ści. Kie­row­nik du­cho­wy po­mo­że wam ro­ze­znać na­tchnie­nia Du­cha Świę­te­go i po­stę­po­wać na­przód dro­gą wol­no­ści. Tę wol­ność trze­ba zdo­by­wać po­śród du­cho­wych zma­gań oraz kon­se­kwent­nie i wy­trwa­le re­ali­zo­wać. Wa­ty­kan, 1997 r.

Za­przeć się sa­me­go sie­bie zna­czy zre­zy­gno­wać z wła­sne­go pla­nu, czę­sto ogra­ni­czo­ne­go i ma­łost­ko­we­go, aby przy­jąć plan Bo­ży: oto jest dro­ga na­wró­ce­nia. Wa­ty­kan, 2001 r.

To waż­ne, naj­droż­si, by na­uczyć się ob­ser­wo­wać zna­ki, przez któ­re Bóg nas wzy­wa i na­mi kie­ru­je. Kie­dy je­ste­śmy świa­do­mi, że to On nas pro­wa­dzi, wów­czas ser­ce do­świad­cza au­ten­tycz­nej głę­bo­kiej ra­do­ści, któ­rej to­wa­rzy­szy ży­we pra­gnie­nie spo­tka­nia Go oraz sta­ły wy­si­łek, by po­słusz­nie Go na­śla­do­wać. Ca­stel Gan­dol­fo, 2004 r.

Bądź­cie ludź­mi wiel­kie­go ser­ca! Bądź­cie wraż­li­wi na po­trze­by wszyst­kich wa­szych bra­ci, zwłasz­cza tych naj­bar­dziej po­trze­bu­ją­cych; do­strze­gaj­cie wszyst­kie ma­te­rial­ne i du­cho­we for­my ubó­stwa, na któ­re cier­pią wa­sze kra­je i ca­ła ludz­kość. Bu­enos Aires, 1987

Bóg dał wam ro­zum, by­ście po­zna­li praw­dę, i wo­lę, by­ście czy­ni­li to, co mo­ral­nie do­bre. Dał wam świa­tło su­mie­nia, by­ście się nim kie­ro­wa­li w wy­bo­rach mo­ral­nych, by­ście mi­ło­wa­li do­bro i uni­ka­li zła. Praw­da mo­ral­na jest obiek­tyw­na, a pra­wi­dło­wo ukształ­to­wa­ne su­mie­nie po­tra­fi ją roz­po­znać. De­nver, 1993 r.

Niech mi­łość i służ­ba sta­ną się pod­sta­wo­wy­mi za­sa­da­mi wa­sze­go ży­cia! Skła­da­jąc sie­bie w ofie­rze, od­kry­je­cie, co wam zo­sta­ło ofia­ro­wa­ne, i sa­mi z ko­lei otrzy­ma­cie dar Bo­ży. Pa­ryż, 1997 r.

Mło­dzi Przy­ja­cie­le, ko­chaj­cie Chry­stu­sa i ko­chaj­cie Ko­ściół! Ko­chaj­cie Chry­stu­sa, tak jak On was ko­cha. Ko­chaj­cie Ko­ściół, jak ko­cha go Chry­stus. Ca­stel Gan­dol­fo, 2000 r.

W wal­ce z grze­chem nie je­ste­ście sa­mi: ty­lu ta­kich jak wy wal­czy i dzię­ki ła­sce Bo­żej zwy­cię­ża! Rzym, 2000 r.

 

Bł. Jan Pa­weł II

 

Ojciec miłuje was

Gdzie w świa­do­mo­ści oso­by ludz­kiej umie­ra Bóg, nie­uchron­nie na­stę­pu­je śmierć czło­wie­ka – ob­ra­zu Bo­ga. Wa­ty­kan, 1984 r.

Ży­cie jest ta­len­tem po­wie­rzo­nym nam, aby­śmy go prze­mie­nia­li i po­mna­ża­li, czy­niąc z nie­go dar dla in­nych. Do szczę­ścia i do świa­tło­ści nie moż­na dojść na skró­ty. Dro­ga, któ­rą wska­zu­je wam Je­zus, nie jest wy­god­na, przy­po­mi­na ra­czej ścież­kę, któ­ra z tru­dem pnie się pod gó­rę. Nie trać­cie otu­chy! Im bar­dziej stro­ma jest dro­ga, tym szyb­ciej otwie­ra przez na­mi co­raz szer­sze wid­no­krę­gi. Wa­ty­kan, 1995 r.

Za­ży­łość z Bo­giem, je­śli jest au­ten­tycz­na, ka­że my­śleć, wy­bie­rać i dzia­łać tak jak my­ślał, wy­bie­rał i dzia­łał sam Chry­stus oraz od­dać Mu się do dys­po­zy­cji, aby kon­ty­nu­ować Je­go zbaw­cze dzie­ło. Orę­dzie z oka­zji XIII Świa­to­we­go Dnia Mło­dzie­ży, 1997 r.

Oj­ciec mi­łu­je was”. To wspa­nia­łe orę­dzie zo­sta­je zło­żo­ne w ser­cu wie­rzą­ce­go, któ­ry ni­czym umi­ło­wa­ny uczeń Je­zu­sa opie­ra gło­wę na pier­si Mi­strza i słu­cha słów Je­go zwie­rze­nia: „Kto mi­łu­je Mnie, ten bę­dzie umi­ło­wa­ny przez Oj­ca me­go, a rów­nież Ja bę­dę go mi­ło­wał i ob­ja­wię mu sie­bie” (J 14, 21). Wa­ty­kan, 1999 r.

Po­cząt­kiem każ­de­go praw­dzi­we­go na­wró­ce­nia jest Bo­że spoj­rze­nie, któ­re spo­czy­wa na grzesz­ni­ku. To spoj­rze­nie wy­ra­ża się w peł­nym mi­ło­ści po­szu­ki­wa­niu, w mę­ce aż na krzyż, w wo­li prze­ba­cze­nia. Wa­ty­kan, 1999 r.

Dro­ga wia­ry prze­cho­dzi przez to wszyst­ko, co prze­ży­wa­my. Bóg dzia­ła w kon­kret­nych i oso­bi­stych wy­da­rze­niach ży­cio­wych każ­de­go z nas. Po­przez nie, nie­raz spo­so­ba­mi na­praw­dę ta­jem­ni­czy­mi, przed­sta­wia się nam Sło­wo, któ­re „sta­ło się cia­łem”, któ­re za­miesz­ka­ło wśród nas. Wa­ty­kan, 2000 r.

Ad­o­ra­cja praw­dzi­we­go Bo­ga za­kła­da au­ten­tycz­ny akt sprze­ci­wu wo­bec wszel­kiej for­my bał­wo­chwal­stwa. Ad­o­ruj­cie Chry­stu­sa: On jest Ska­łą, na któ­rej mo­że­cie zbu­do­wać wa­szą przy­szłość i świat bar­dziej spra­wie­dli­wy i so­li­dar­ny. Ca­stel Gan­dol­fo, 2004 r.

 

Bł. Jan Pa­weł II

 

Człowiek nie może żyć bez miłości

Czło­wiek nie mo­że żyć bez mi­ło­ści. Czło­wiek po­zo­sta­je dla sie­bie isto­tą nie­zro­zu­mia­łą, je­go ży­cie po­zba­wio­ne jest sen­su, je­śli nie ob­ja­wi mu się Mi­łość, je­śli nie spo­tka się z Mi­ło­ścią. Wa­ty­kan 1999 r.

Kto po­tra­fi wła­ści­wie zro­zu­mieć pra­gnie­nia czło­wie­ka? Kto po­tra­fi je za­spo­ko­ić? Któż je­śli nie Ten, któ­ry ja­ko Stwór­ca ży­cia mo­że speł­nić ocze­ki­wa­nia, któ­ry­mi On sam na­peł­nił ser­ce czło­wie­ka? Orę­dzie z oka­zji VIII Świa­to­we­go Dnia Mło­dzie­ży, 1992 r.

Wie­rzyć, zna­czy wi­dzieć rze­czy, tak jak wi­dzi je Bóg, mieć udział w Bo­żej wi­zji świa­ta i czło­wie­ka. Wa­ty­kan, 1997 r.

Mło­dzi Przy­ja­cie­le, miej­cie świę­tą am­bi­cję być świę­ty­mi, tak jak Bóg jest świę­ty! Wa­ty­kan, 1999 r.

Nie lę­kaj­cie się być świę­ty­mi no­we­go ty­siąc­le­cia! Bądź­cie mi­ło­śni­ka­mi kon­tem­pla­cji i mo­dli­twy, po­stę­puj­cie zgod­nie z wy­zna­wa­ną wia­rą i służ­cie ofiar­nie bra­ciom jak ży­we człon­ki Ko­ścio­ła i bu­dow­ni­czo­wie po­ko­ju. Wa­ty­kan, 1999 r.

W głę­bi czło­wie­ka za­ko­rze­nio­na jest skłon­ność do my­śle­nia o so­bie, sta­wia­nia sie­bie w cen­trum za­in­te­re­so­wa­nia i do czy­nie­nia sa­me­go sie­bie mia­rą wszyst­kie­go. Kto jed­nak idzie za Je­zu­sem, od­rzu­ca tę po­sta­wę sku­pie­nia na so­bie i nie oce­nia wszyst­kie­go z punk­tu wi­dze­nia wła­snej ko­rzy­ści. Praw­dzi­we ży­cie wy­ra­ża się bo­wiem przez dar z sie­bie, owoc ła­ski Chry­stu­sa: jest ży­ciem wol­nym, w ko­mu­nii z Bo­giem i z brać­mi. Wa­ty­kan, 2001 r.

Od ca­łych wie­ków Bóg o nas my­ślał i ko­chał nas ja­ko isto­ty je­dy­ne i nie­po­wta­rzal­ne. Wzy­wa nas, a Je­go we­zwa­nie ukon­kret­nia się w Je­zu­sie Chry­stu­sie, któ­ry mó­wi do nas sło­wa, któ­re kie­ro­wał kie­dyś do apo­sto­łów: „Pójdź za Mną”. On jest dro­gą, któ­ra pro­wa­dzi nas do Oj­ca! San­tia­go de Com­po­ste­la, 1989 r.

Praw­da to Je­zus Chry­stus. Mi­łuj­cie praw­dę! Żyj­cie w praw­dzie! Nie­ście praw­dę świa­tu! Bądź­cie świad­ka­mi praw­dy! Je­zus jest praw­dą, któ­ra zba­wia; jest peł­nią praw­dy, do któ­rej do­pro­wa­dzi nas Duch Praw­dy. San­tia­go de Com­po­ste­la, 1989 r.

 

Z hojnością właściwą młodości i bez zastrzeżeń oddajcie w służbie Kościołowi wasze młode talenty

Z hoj­no­ścią wła­ści­wą mło­do­ści i bez za­strze­żeń od­daj­cie w służ­bie Ko­ścio­ło­wi wa­sze mło­de ta­len­ty. Ko­ściół na­le­ży do was, wię­cej – wy je­ste­ście Ko­ścio­łem!” Wa­ty­kan, 1989 r.

Czę­sto sto­icie na skrzy­żo­wa­niu dróg i nie wie­cie, któ­rą z nich wy­brać, gdzie iść. Ist­nie­je wie­le błęd­nych dróg, wie­le ła­twych roz­wią­zań, a tak­że wie­le nie­ja­sno­ści. W ta­kich chwi­lach nie za­po­mi­naj­cie, że tyl­ko Chry­stus, tyl­ko Je­go Ewan­ge­lia, Je­go przy­kład, Je­go przy­ka­za­nia są dro­gą pew­ną, wio­dą­cą do trwa­łe­go i peł­ne­go szczę­ścia.” Wa­ty­kan, 1988 r.

Mło­dzi lu­dzie, bądź­cie ży­wy­mi la­to­ro­śla­mi w Ko­ście­le, la­to­ro­śla­mi, któ­re przy­no­szą ob­fi­ty owoc!” Wa­ty­kan, 1989 r.

Dzi­siaj to wła­śnie was Chry­stus wy­raź­nie pro­si, by­ście „wzię­li Ma­ry­ję do sie­bie”, przy­ję­li Ją „do wa­szych dóbr”, aby od Niej, któ­ra „za­cho­wy­wa­ła wszyst­kie te spra­wy i roz­wa­ża­ła je w swo­im ser­cu” (Łk 2, 19), uczyć się we­wnętrz­nej dys­po­zy­cji słu­cha­nia oraz po­sta­wy po­ko­ry i hoj­no­ści, któ­re wy­róż­nia­ły Ją ja­ko pierw­szą współ­pra­cow­ni­cę Bo­ga w dzie­le zba­wie­nia. To Ona, peł­niąc swą mat­czy­ną po­słu­gę, uczy was i for­mu­je, aż Chry­stus ukształ­tu­je się w was w ca­łej peł­ni.” Wa­ty­kan, 2003 r.

Za­chę­cam was, by­ście otwo­rzy­li Ewan­ge­lię i od­kry­li, że Je­zus Chry­stus chce być wa­szym przy­ja­cie­lem. Chce wam to­wa­rzy­szyć na każ­dym eta­pie wa­sze­go ży­cia. Chce być dro­gą, wa­szą ścież­ką po­śród lę­ków, wąt­pli­wo­ści, na­dziei i ma­rzeń o szczę­ściu.” X Świa­to­wy Dzień Mło­dzie­ży w Ma­ni­li, 1995 r.

Dro­ga Mło­dzie­ży! Mó­wiąc „ta­kˮ Chry­stu­so­wi, mó­wi­cie „ta­kˮ wszyst­kim swo­im naj­szla­chet­niej­szym ide­ałom. Mo­dlę się, aby On kró­lo­wał w wa­szych ser­cach oraz w ludz­ko­ści no­we­go wie­ku i ty­siąc­le­cia. Nie lę­kaj­cie się Je­mu za­wie­rzyć. On was po­pro­wa­dzi, da wam si­łę, by­ście szli za Nim każ­de­go dnia i w każ­dej sy­tu­acji.” Rzym, Uni­wer­sy­tet Tor Ver­ga­ta, 2000 r.

 

Bł. Jan Pa­weł II

 

Tylko Chrystus może zaspokoić serce człowieka

Tyl­ko Chry­stus mo­że za­spo­ko­ić ser­ce czło­wie­ka. Tyl­ko On da­je si­łę i ra­dość ży­cia, bez wzglę­du na ja­kie­kol­wiek ze­wnętrz­ne ogra­ni­cze­nia i prze­szko­dy. XII Świa­to­wy Dzień Mło­dzie­ży, 1997 r.

Nie wy­star­czy raz od­kryć Chry­stu­sa. Każ­de bo­wiem od­kry­cie Go sta­je się za­chę­tą do te­go, by jesz­cze bar­dziej Go szu­kać i co­raz le­piej po­zna­wać przez sa­kra­men­ty, mo­dli­twę, roz­wa­ża­nie Je­go sło­wa, ka­te­che­zę i wsłu­chi­wa­nie się w na­ukę Ko­ścio­ła. Wa­ty­kan, 1989 r.

Mło­dzi, nie lę­kaj­cie się świę­to­ści. Wzbij­cie się na wy­so­kie szczy­ty, bądź­cie po­śród tych, któ­rzy pra­gną osią­gnąć ce­le god­ne sy­nów Bo­żych. Uwiel­biaj­cie Bo­ga wa­szym ży­ciem! V Świa­to­wy Dzień Mło­dzie­ży, 1990 r.

Bóg jest Mi­ło­ścią, każ­da oso­ba jest ko­cha­na przez Bo­ga, któ­ry cze­ka, by zo­stać przy­ję­ty i umi­ło­wa­ny przez każ­de­go czło­wie­ka. Czło­wiek jest ko­cha­ny przez Bo­ga! Oto pro­ste, a jak­że przej­mu­ją­ce Orę­dzie, któ­re Ko­ściół jest wi­nien czło­wie­ko­wi. Orę­dzie z oka­zji IV ŚDM, 1989 r.

Dro­ga Mło­dzie­ży, przyj­mij­cie mi­łość, ja­ką Bóg pierw­szy was ob­da­rza. Trzy­maj­cie się tej nie­za­wod­nej praw­dy: „Je­go mi­łość nie od­stą­pi od was i nie za­chwie­je się Je­go przy­mie­rze po­ko­ju z wa­mi” (por. Iz 49, 16). Orę­dzie z oka­zji XIV ŚDM, 1999 r.

Nie­ste­ty czło­wiek współ­cze­sny, im bar­dziej za­tra­ca świa­do­mość grze­chu, tym mniej po­szu­ku­je Bo­że­go prze­ba­cze­nia: to wła­śnie jest źró­dłem wie­lu pro­ble­mów i trud­no­ści na­szych cza­sów. Za­chę­cam was, by­ście na no­wo od­kry­li pięk­no i bo­gac­two ła­ski sa­kra­men­tu po­jed­na­nia. Orę­dzie z oka­zji XIV ŚDM, 1999 r.

Niech świa­tło Chry­stu­sa oświe­tla wa­sze ży­cia. Nie cze­kaj­cie, aż sta­nie­cie się star­si, by wte­dy wy­ru­szyć ścież­ką świę­to­ści. Świę­tość jest za­wsze mło­da, tak jak wiecz­na jest mło­dość Bo­ga. Prze­każ­cie wszyst­kim pięk­no kon­tak­tu z Bo­giem, któ­ry na­da­je sens wa­sze­mu ży­ciu. Do­wn­sview, 2002 r.

 

Młodość sama w sobie jest wielkim bogactwem każdego chłopca i każdej dziewczyny

Mło­dość to czas, w któ­rym czło­wiek od­czu­wa naj­więk­szą po­trze­bę ak­cep­ta­cji i wspar­cia, kie­dy naj­bar­dziej pra­gnie być wy­słu­cha­ny i ko­cha­ny. Bu­enos Aires, 1987 r.

Mło­dość sa­ma w so­bie jest wiel­kim bo­gac­twem każ­de­go chłop­ca i każ­dej dziew­czy­ny. Wa­ty­kan, 1988 r.

Od­kry­wa­nie Chry­stu­sa wciąż od no­wa i co­raz le­piej jest naj­wspa­nial­szą przy­go­dą na­sze­go ży­cia. IV Świa­to­wy Dzień Mło­dzie­ży, 1989 r.

Ko­ściół ma wie­le do po­wie­dze­nia mło­dym, mło­dzi zaś Ko­ścio­ło­wi. Ten dwu­stron­ny dia­log po­wi­nien prze­bie­gać w kli­ma­cie ser­decz­no­ści, otwar­cia się i od­wa­gi. VII Świa­to­wy Dzień Mło­dzie­ży, 1992 r.

Nie lę­kaj­cie się za­pro­po­no­wać Chry­stu­sa te­mu, kto Go jesz­cze nie zna. Chry­stus jest naj­bar­dziej wy­czer­pu­ją­cą od­po­wie­dzą na wszyst­kie py­ta­nia do­ty­czą­ce czło­wie­ka i je­go lo­su. Bez Chry­stu­sa bo­wiem czło­wiek po­zo­sta­je nie­roz­wią­za­ną za­gad­ką. Wa­ty­kan, 1991 r.

Dro­dzy Przy­ja­cie­le, po­zwól­cie się po­rwać Chry­stu­so­wi, przyj­mij­cie Je­go we­zwa­ne i idź­cie za Nim. Idź­cie i gło­ście Do­brą No­wi­nę od­ku­pie­nia, czyń­cie to z ra­do­ścią i sta­waj­cie się gło­si­cie­la­mi na­dziei, wia­ry i mi­ło­ści. Wa­ty­kan, 1993 r.

Dro­dzy Mło­dzi, szu­kaj­cie w swo­ich gru­pach oka­zji do słu­cha­nia i po­zna­wa­nia sło­wa Bo­że­go, zwłasz­cza po­przez czy­ta­nie Pi­sma Świę­te­go: od­kry­je­cie ta­jem­ni­ce Ser­ca Bo­że­go, któ­re po­mo­gą wam ro­ze­znać i zmie­nić rze­czy­wi­stość. Ko­lo­nia, 2005 r.

Aby uj­rzeć Je­zu­sa, na­le­ży przede wszyst­kim po­zwo­lić, aby to On na nas pa­trzył! Wa­ty­kan, 2004 r.

Mło­dzie­ży, nie ule­gaj tej roz­po­wszech­nio­nej, fał­szy­wej mo­ral­no­ści. Nie za­głu­szaj swo­je­go su­mie­nia! „Su­mie­nie jest naj­taj­niej­szym ośrod­kiem i sank­tu­arium czło­wie­ka, gdzie prze­by­wa on sam z Bo­giem”. Cher­ry Cre­ek Sta­te Park, 1993 r.

Praw­da jest naj­głęb­szą po­trze­bą ludz­kie­go du­cha. Mu­si­cie pra­gnąć praw­dy o Bo­gu, o czło­wie­ku, o ży­ciu i o świe­cie. San­tia­go de Com­po­ste­la, 1989 r.

 

Bł. Jan Pa­weł II

 

Słuchajcie Jezusa, idźcie za Jego słowem i zaufajcie Mu

Dro­dzy Mło­dzi, wy wie­cie: chrze­ści­jań­stwo nie jest opi­nią i nie po­le­ga na próż­nych sło­wach. Chrze­ści­jań­stwo to Chry­stus! To Oso­ba, to Ży­ją­cy! Spo­tkać Je­zu­sa, ko­chać Go i spra­wić, by był ko­cha­ny – oto chrze­ści­jań­skie po­wo­ła­nie. Wa­ty­kan, 2003 r.

Nie lę­kaj­cie się wa­szej mło­do­ści i wa­szych głę­bo­kich pra­gnień szczę­ścia, praw­dy, pięk­na i trwa­łej mi­ło­ści! Wa­ty­kan, 1984 r.

Słu­chaj­cie Je­zu­sa, idź­cie za Je­go sło­wem i za­ufaj­cie Mu. Uczcie się mó­wić: „tak” Chry­stu­so­wi w każ­dej oko­licz­no­ści wa­sze­go ży­cia. Wa­ty­kan, 1987 r.

Wy, Mło­dzi, je­ste­ście pierw­szy­mi apo­sto­ła­mi i ewan­ge­li­za­to­ra­mi mło­dzie­ży. Nie wy­star­czy od­kryć Chry­stu­sa, trze­ba Go nieść in­nym! Chry­stus wam ufa i li­czy na wa­szą współ­pra­cę. Chry­stus was po­trze­bu­je. Od­po­wiedz­cie na Je­go we­zwa­nie z od­wa­gą i za­pa­łem wa­szej mło­do­ści. Wa­ty­kan, 1988 r.

Nie bój­cie się zbli­żyć do Chry­stu­sa, prze­kro­czyć pro­gu Je­go do­mu, roz­ma­wiać z Nim twa­rzą w twarz jak z przy­ja­cie­lem. Nie bój­cie się no­we­go ży­cia, któ­re On wam ofia­ro­wu­je. Ca­stel Gan­dol­fo, 1996 r.

Dro­dzy Mło­dzi, niech was nie za­do­wa­la nic, co jest po­ni­żej naj­wyż­szych ide­ałów! Nie daj­cie się znie­chę­cić tym, któ­rzy roz­cza­ro­wa­ni ży­ciem nie sły­szą głęb­szych i bar­dziej au­ten­tycz­nych pra­gnień ich ser­ca. Ma­cie ra­cję, gdy nie go­dzi­cie się na ni­ja­kie roz­ryw­ki, prze­lot­ne mo­dy i pro­po­zy­cje, któ­re was umniej­sza­ją.Ca­stel Gan­dol­fo, 2001 r.

Ży­cie jest piel­grzym­ką cią­głych od­kryć; od­kry­wa­nia, kim je­ste­ście, od­kry­wa­nia war­to­ści, któ­re na­da­ją kształt wa­sze­mu ży­ciu. Wa­ty­kan, 1984 r.

Dro­ga Mło­dzie­ży, Ko­ściół po­trze­bu­je au­ten­tycz­nych świad­ków dla no­wej ewan­ge­li­za­cji: chłop­ców i dziew­cząt, któ­rych ży­cie zo­sta­ło prze­mie­nio­ne przez spo­tka­nie z Chry­stu­sem; chłop­ców i dziew­cząt zdol­nych prze­ka­zać to do­świad­cze­nie in­nym. Ko­ściół po­trze­bu­je świę­tych. Ca­stel Gan­dol­fo, 2004 r.

 

Bło­go­sła­wio­ny Jan Pa­weł II

 

Nie bój się powiedzieć Chrystusowi: tak

Chry­stus py­ta każ­de­go i każ­dą z Was: „Czy mi­łu­jesz?”. Chry­stus py­ta: „Czy mi­łu­jesz Mnie?”. Chry­stus py­ta: „Czy mi­łu­jesz Mnie bar­dziej?”. Wejdź w głę­bię swe­go mło­de­go ser­ca. Tam znaj­dziesz od­po­wiedź. Mi­łość jest w to­bie. To Bo­ży dar. A za­tem patrz w przy­szłość i nie bój się po­wie­dzieć Chry­stu­so­wi: tak. Choć to mi­łość wy­ma­ga­ją­ca, nie bój się ko­chać Chry­stu­sa. On pierw­szy nas umi­ło­wał – umi­ło­wał do koń­ca. Po­la Led­nic­kie, 29 ma­ja 2004 r.

Sa­mo­wy­cho­wa­nie zmie­rza do te­go wła­śnie, aby bar­dziej „być” czło­wie­kiem, być chrze­ści­ja­ni­nem, aby od­kry­wać i roz­wi­jać w so­bie ta­len­ty otrzy­ma­ne od Stwór­cy i re­ali­zo­wać wła­ści­we każ­de­mu po­wo­ła­nie do świę­to­ści. Po­znań, 3 czerw­ca 1997 r.

Dro­dzy chłop­cy i dziew­czę­ta, po­dą­żaj­cie z en­tu­zja­zmem swych mło­dych serc za Chry­stu­sem. Tyl­ko On mo­że uci­szyć lęk czło­wie­ka. Pa­trz­cie na Je­zu­sa głę­bią wa­szych serc i umy­słów! On jest wa­szym nie­od­łącz­nym przy­ja­cie­lem. Po­znań, 3 czerw­ca 1997 r.

Eu­cha­ry­stia jest sa­kra­men­tem obec­no­ści Chry­stu­sa, któ­ry da­je nam sie­bie, bo nas ko­cha. Ko­cha On każ­de­go z nas w spo­sób oso­bi­sty i je­dy­ny w kon­kret­nym ży­ciu każ­de­go dnia: w ro­dzi­nie, wśród przy­ja­ciół, w stu­diach i w pra­cy, w wy­po­czyn­ku i roz­ryw­ce. Ko­cha nas, kie­dy na­peł­nia świe­żo­ścią dni na­szej eg­zy­sten­cji i tak­że wów­czas, gdy w go­dzi­nie cier­pie­nia do­pusz­cza, by przy­szedł na nas czas pró­by. Rów­nież bo­wiem przez naj­cięż­sze do­świad­cze­nia da­je nam sły­szeć swój głos. Rzym, 20 sierp­nia 2000 r.

Dro­ga Mło­dzie­ży, Ko­ściół po­trze­bu­je au­ten­tycz­nych świad­ków dla no­wej ewan­ge­li­za­cji: chłop­ców i dziew­cząt, któ­rych ży­cie zo­sta­ło prze­mie­nio­ne przez spo­tka­nie z Chry­stu­sem; chłop­ców i dziew­cząt zdol­nych prze­ka­zać to do­świad­cze­nie in­nym. Ko­ściół po­trze­bu­je świę­tych. Ca­stel Gan­dol­fo, 6 sierp­nia 2004 r.

Aby uj­rzeć Je­zu­sa, na­le­ży przede wszyst­kim po­zwo­lić, aby to On na nas pa­trzył! Wa­ty­kan, 22 lu­te­go 2004 r.

 

Bł. Jan Pa­weł II

 

Nie ulegajcie fałszywym iluzjom i przelotnym modom

Dro­dzy mło­dzi, ofia­ruj­cie Pa­nu zło­to wa­sze­go ist­nie­nia, to zna­czy wol­ność na­śla­do­wa­nia Go z mi­ło­ści, od­po­wia­da­jąc wier­nie na Je­go wo­ła­nie; wznie­ście ku Nie­mu ka­dzi­dło wa­szej go­rą­cej mo­dli­twy, ku czci Je­go chwa­ły; ofia­ruj­cie Mu mir­rę, czy­li peł­ne wdzięcz­no­ści uczu­cie ku Nie­mu, praw­dzi­we­mu Czło­wie­ko­wi, któ­ry umi­ło­wał nas aż do śmier­ci ja­ko zło­czyń­ca na Gol­go­cie. Ca­stel Gan­dol­fo, 2004r.

Nie ule­gaj­cie fał­szy­wym ilu­zjom i prze­lot­nym mo­dom, któ­re nie rzad­ko po­zo­sta­wia­ją tra­gicz­ną pust­kę du­cho­wą! Od­rzuć­cie po­ku­sę pie­nią­dza, kon­sump­cyj­ne­go ży­cia i pod­stęp­nej prze­mo­cy, któ­re nie­kie­dy lan­su­ją środ­ki prze­ka­zu.
Od­da­wa­nie czci praw­dzi­we­mu Bo­gu za­kła­da au­ten­tycz­ny akt sprze­ci­wu wo­bec wszel­kiej for­my bał­wo­chwal­stwa. Czcij­cie Chry­stu­sa: On jest Ska­łą, na któ­rej mo­że­cie zbu­do­wać wa­szą przy­szłość i świat bar­dziej spra­wie­dli­wy i so­li­dar­ny. Je­zus jest Księ­ciem po­ko­ju, źró­dłem prze­ba­cze­nia i po­jed­na­nia, któ­re mo­że uczy­nić brać­mi wszyst­kich człon­ków ro­dzi­ny ludz­kiej. Ca­stel Gan­dol­fo, 2004r.

Bądź­cie mi­ło­śni­ka­mi kon­tem­pla­cji i mo­dli­twy; po­stę­puj­cie zgod­nie z wy­zna­wa­ną wia­rą i służ­cie ofiar­nie bra­ciom ja­ko ży­we człon­ki Ko­ścio­ła i bu­dow­ni­czo­wie po­ko­ju. Aby zre­ali­zo­wać ten nie­ła­twy pro­gram ży­cio­wy, wsłu­chaj­cie się w sło­wo Bo­że i czerp­cie si­ły z sa­kra­men­tów, zwłasz­cza z Eu­cha­ry­stii i z sa­kra­men­tu po­ku­ty. Wa­ty­kan, 1999 r.

Dro­ga ży­cia, któ­ra po­dej­mu­je i od­na­wia po­sta­wy Je­zu­sa, sta­je się dro­gą wia­ry i na­wró­ce­nia; dro­gą krzy­ża wła­śnie. Jest to dro­ga, któ­ra pro­wa­dzi do za­ufa­nia Chry­stu­so­wi i Je­go zbaw­cze­mu pla­no­wi, do uwie­rze­nia, że On umarł, aby ob­ja­wić mi­łość Bo­ga do każ­de­go czło­wie­ka; to dro­ga, któ­ra nie lę­ka się nie­po­wo­dzeń, trud­no­ści, wy­ob­co­wa­nia i sa­mot­no­ści, gdyż wy­peł­nia ser­ce czło­wie­ka obec­no­ścią Je­zu­sa; to dro­ga po­ko­ju, pa­no­wa­nia nad so­bą, głę­bo­kiej ra­do­ści ser­ca. Wa­ty­kan, 2001r.

 

Bł. Jan Pa­weł II

 

Nie lękajcie się!

Nie lę­kaj­cie się! Gdy pa­trzę na Was, mło­dych, od­czu­wam wiel­ką wdzięcz­ność i na­dzie­ję. Dro­ga, któ­ra pro­wa­dzi w przy­szły wiek, za­le­ży od Was. Przy­szłość po­ko­ju znaj­du­je się w Wa­szych ser­cach. By móc bu­do­wać hi­sto­rię – a to le­ży w Wa­szych moż­li­wo­ściach i jest Wa­szym obo­wiąz­kiem – mu­si­cie wy­pro­wa­dzić ją z ma­now­ców, po któ­rych błą­dzi. Aże­by to uczy­nić, mu­si­cie być ludź­mi, któ­rzy głę­bo­ko za­ufa­li czło­wie­ko­wi i któ­rzy głę­bo­ko za­ufa­li wiel­ko­ści ludz­kie­go po­wo­ła­nia: po­wo­ła­nia, któ­re ma być wy­peł­nia­ne w du­chu po­sza­no­wa­nia praw­dy, god­no­ści i nie­na­ru­szal­no­ści praw oso­by ludz­kiej. Wa­ty­kan, 1984 r

Czło­wiek, któ­ry chce zro­zu­mieć sie­bie sa­me­go do koń­ca – mu­si ze swo­im nie­po­ko­jem, nie­pew­no­ścią, a tak­że sła­bo­ścią i grzesz­no­ścią, ze swo­im ży­ciem i śmier­cią, przy­bli­żyć się do Chry­stu­sa. En­cy­kli­ka „Re­demp­tor ho­mi­nis”, 1979 r.

Czło­wiek otrzy­mu­je od Bo­ga swą istot­ną god­ność, a wraz z nią zdol­ność wzno­sze­nia się po­nad wszel­ki po­rzą­dek spo­łecz­ny w dą­że­niu do praw­dy i do­bra. Jest on jed­nak rów­nież uwa­run­ko­wa­ny struk­tu­rą spo­łecz­ną, w któ­rej ży­je, otrzy­ma­nym wy­cho­wa­niem i śro­do­wi­skiem. En­cy­kli­ka „Cen­te­si­mus an­nus”, 1991 r.

Bądź­cie w tym świe­cie no­si­cie­la­mi wia­ry i na­dziei chrze­ści­jań­skiej, ży­jąc mi­ło­ścią na co dzień. Bądź­cie wier­ny­mi świad­ka­mi Chry­stu­sa zmar­twych­wsta­łe­go, nie co­faj­cie się ni­gdy przed prze­szko­da­mi, któ­re pię­trzą się na ścież­kach wa­sze­go ży­cia. Li­czę na wasz mło­dzień­czy za­pał i od­da­nie Chry­stu­so­wi. Po­znań, 1997 r.

 

Bł. Jan Pa­weł II

 

Pra­gnie­nie, by żyć le­piej, nie jest ni­czym złym, ale błę­dem jest styl ży­cia, któ­ry wy­żej sta­wia dą­że­nie do te­go, by mieć ani­że­li być, i chce wię­cej mieć, nie po to, aby bar­dziej być, lecz by do­znać w ży­ciu naj­wię­cej przy­jem­no­ści.

En­cy­kli­ka „Cen­te­si­mus An­nus”, 1991 r.

Nie lękajcie się waszej młodości

Roz­po­wszech­nio­na kul­tu­ra rze­czy ulot­nych, któ­ra przy­pi­su­je war­tość te­mu, co ma po­zór pięk­na i co spra­wia przy­jem­ność, chcia­ła­by, aby­ście uwie­rzy­li, że aby być szczę­śli­wym, na­le­ży usu­nąć krzyż. Ja­ko ide­ał przed­sta­wio­ny by­wa ła­twy suk­ces, szyb­ka ka­rie­ra, płcio­wość ode­rwa­na od po­czu­cia od­po­wie­dzial­no­ści, wresz­cie eg­zy­sten­cja na­sta­wio­na na wła­sną afir­ma­cję, czę­sto­kroć bez po­sza­no­wa­nia in­nych. Otwórz­cie więc sze­ro­ko oczy, dro­dzy mło­dzi: to nie jest dro­ga, któ­ra pro­wa­dzi do ży­cia, lecz ścież­ka, któ­ra grzęź­nie w śmier­ci”. Orę­dzie na XVI Świa­to­wy Dzień Mło­dzie­ży, 2001 r.

Nie lę­kaj­cie się wa­szej mło­do­ści i wa­szych głę­bo­kich pra­gnień szczę­ścia, praw­dy, pięk­na i trwa­łej mi­ło­ści! Mó­wi się cza­sem, że spo­łe­czeń­stwo boi się owych po­tęż­nych pra­gnień mło­dzie­ży, że się ich bo­icie tak­że i wy sa­mi. Nie lę­kaj­cie się!”. Wa­ty­kan, 8 grud­nia 1984 r.

Od­sła­nia się ta­ki wła­śnie pro­fil i kształt owe­go bo­gac­twa, któ­rym jest sa­ma mło­dość. Jest to bo­gac­two od­kry­wa­nia, a za­ra­zem pla­no­wa­nia, wy­bie­ra­nia, prze­wi­dy­wa­nia i po­dej­mo­wa­nia pierw­szych wła­snych de­cy­zji, któ­re ma­ją zna­cze­nie dla przy­szło­ści w wy­mia­rze ści­śle oso­bo­wym ludz­kiej eg­zy­sten­cji. (…) Czy to bo­gac­two, ja­kim jest mło­dość, ma od­wo­dzić czło­wie­ka od Chry­stu­sa?”. List apo­stol­ski Pa­ra­ti sem­per z oka­zji Mię­dzy­na­ro­do­we­go Ro­ku Mło­dych, Wa­ty­kan, 31 mar­ca 1985 r.

Wa­sze po­wo­ła­nia i za­wo­dy są róż­ne. Mu­si­cie do­brze roz­wa­żyć, w ja­kim sto­sun­ku – na każ­dej z tych dróg – po­zo­sta­je »bar­dziej być« do »wię­cej mieć«. Ale ni­gdy sa­mo »wię­cej mieć« nie mo­że zwy­cię­żyć. Bo wte­dy czło­wiek mo­że prze­grać rzecz naj­cen­niej­szą: swo­je czło­wie­czeń­stwo, swo­je su­mie­nie, swo­ją god­ność. To wszyst­ko, co sta­no­wi też per­spek­ty­wę ży­cia wiecz­ne­go”. Ho­mi­lia skie­ro­wa­na do mło­dzie­ży zgro­ma­dzo­nej na We­ster­plat­te, Gdańsk, 12 czerw­ca 1987 r.

 

bł. Jan Pa­weł II

 

 

Szukajcie tej prawdy tam, gdzie ona rzeczywiście się znajduje!

Chry­stus. To On czy­ta wam w ser­cach de­cy­zje naj­bar­dziej au­ten­tycz­ne, któ­re in­ne chcie­li­by przy­tłu­mić. To Je­zus wzbu­dza w was pra­gnie­nie, by­ście uczy­ni­li ze swo­je­go ży­cia coś wiel­kie­go. Bu­dzi w was wo­lę pój­ścia za ide­ałem. Skła­nia do te­go, by­ście nie da­li się po­chło­nąć prze­cięt­no­ści”. Roz­wa­ża­nie Ja­na Paw­ła II pod­czas Czu­wa­nia Mo­dli­tew­ne­go w Tor Ver­ga­ta, ŚDM Rzym, 19 sierp­nia 2000 r.

Szu­kaj­cie tej praw­dy tam, gdzie ona rze­czy­wi­ście się znaj­du­je! Je­śli trze­ba, bądź­cie zde­cy­do­wa­ni iść pod prąd obie­go­wych po­glą­dów i roz­pro­pa­go­wa­nych ha­seł! Nie lę­kaj­cie się Mi­ło­ści, któ­ra sta­wia czło­wie­ko­wi wy­ma­ga­nia. Te wy­ma­ga­nia – tak jak znaj­du­je­cie je w sta­łym na­ucza­niu Ko­ścio­ła – wła­śnie są zdol­ne uczy­nić Wa­szą mi­łość – praw­dzi­wą mi­ło­ścią”. Pa­ra­ti Sem­per. List do mło­dych ca­łe­go świa­ta, 10.

Nie daj­cie się oma­mić fał­szy­wym war­to­ściom i oszu­kań­czym slo­ga­nom, zwłasz­cza mó­wią­cym o wol­no­ści. Praw­dzi­wa wol­ność jest wspa­nia­łym da­rem Bo­żym (…). Kie­dy jed­nak wol­ność zo­sta­je od­dzie­lo­na od praw­dy, lu­dzie tra­cą dro­go­wskaz mo­ral­ny i za­czy­na­ją się kru­szyć sa­me fun­da­men­ty spo­łe­czeń­stwa. Wol­ność nie po­le­ga na tym, że mo­że­my ro­bić wszyst­ko, co chce­my i kie­dy chce­my. Wol­ność jest ra­czej zdol­no­ścią prze­ży­wa­nia w spo­sób od­po­wie­dzial­ny praw­dy o na­szej re­la­cji z Bo­giem i z in­ny­mi ludź­mi”. Nad­szedł czas, aby za­bły­sło wa­sze świa­tło, s. 34.

Bądź­cie moc­ni! Wiem do­brze, jak trud­na jest obec­nie sy­tu­acja mło­dych (…). Trud­no jest żyć we­dług wy­ma­gań su­mie­nia w ta­kim śro­do­wi­sku! Dla­te­go mó­wię wam: bądź­cie moc­ni! Od­waż­nie i cier­pli­wie sta­wiaj­cie czo­ło nie­do­stat­kom po­wo­do­wa­nym przez obec­ne prze­mia­ny spo­łecz­ne”. Spo­tka­nie z mło­dzie­żą w Bu­da­pesz­cie, 19 sierp­nia 1991 r.

 

bł. Jan Pa­weł II

 

Niech was nie zadowala nic, co jest poniżej najwyższych ideałów

Niech na­sza dro­ga bę­dzie wspól­na. Niech na­sza mo­dli­twa bę­dzie po­kor­na. Niech na­sza mi­łość bę­dzie po­tęż­na. Niech na­sza na­dzie­ja bę­dzie więk­sza od wszyst­kie­go, co się tej na­dziei mo­że sprze­ci­wiać”. Czę­sto­cho­wa, 1983r.

Wy je­ste­ście przy­szło­ścią świa­ta! Wy je­ste­ście na­dzie­ją Ko­ścio­ła! Wy je­ste­ście mo­ją na­dzie­ją!”. Wa­ty­kan, 1978 r.

Ko­ściół wi­dzi mło­dych – wię­cej: Ko­ściół w spo­sób szcze­gól­ny wi­dzi sie­bie sa­me­go w mło­dych – w Was wszyst­kich, a za­ra­zem w każ­dej i w każ­dym z Was. Tak by­ło od po­cząt­ku, od cza­sów apo­stol­skich. Szcze­gól­nym świa­dec­twem mo­gą być sło­wa św. Ja­na z Pierw­sze­go Li­stu te­go Apo­sto­ła: »Pi­szę do Was, mło­dzi, że zwy­cię­ży­li­ście Złe­go. Na­pi­sa­łem do Was, dzie­ci, że zna­cie Oj­ca... Na­pi­sa­łem do Was, mło­dzi, że je­ste­ście moc­ni i że na­uka Bo­że trwa w Was...«ˮ. List Apo­stol­ski Oj­ca Świę­te­go Ja­na Paw­ła II do mło­dych ca­łe­go świa­ta z oka­zji Mię­dzy­na­ro­do­we­go Ro­ku Mło­dzie­ży, 1985 r.

Je­śli trze­ba, bądź­cie zde­cy­do­wa­ni iść pod prąd obie­go­wych po­glą­dów i roz­pro­pa­go­wa­nych ha­seł! Nie lę­kaj­cie się Mi­ło­ści, któ­ra sta­wia czło­wie­ko­wi wy­ma­ga­nia. Te wy­ma­ga­nia – tak jak znaj­du­je­cie je w sta­łym na­ucza­niu Ko­ścio­ła – wła­śnie są zdol­ne uczy­nić Wa­szą Mi­łość – praw­dzi­wą mi­ło­ścią.” List Apo­stol­ski do mło­dych ca­łe­go świa­ta z oka­zji Mię­dzy­na­ro­do­we­go Ro­ku Mło­dzie­ży, 1985r.

Niech was nie za­do­wa­la nic, co jest po­ni­żej naj­wyż­szych ide­ałów”. Orę­dzie Ja­na Paw­ła II przed ŚDM w To­ron­to, Ca­stel Gan­dol­fo, 2001 r.

Je­że­li wol­ność nie jest po­słusz­na praw­dzie, mo­że was znisz­czyć. Nie­ma­ło jest tych, któ­rzy zo­sta­li zmiaż­dże­ni przez swo­ją wol­ność. Do­cho­dzi do te­go, gdy wol­ność nie kie­ru­je się praw­dą. Wol­ność nie mo­że być śle­pą si­łą, któ­rą rzą­dzą in­stynk­ty. Wol­ność mu­si być pro­wa­dzo­na przez praw­dę”. Spo­tka­nie z mło­dzie­żą die­ce­zji rzym­skiej, 1997 r.

 

bł. Jan Pa­weł II

 

Musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara!

Każ­dy z was, mło­dzi przy­ja­cie­le, znaj­du­je też w ży­ciu ja­kieś swo­je We­ster­plat­te. Ja­kiś wy­miar za­dań, któ­re mu­si pod­jąć i wy­peł­nić. Ja­kąś słusz­ną spra­wę, o któ­rą nie mo­że nie wal­czyć. Ja­kiś obo­wią­zek, po­win­ność, od któ­rej nie mo­że się uchy­lać. Nie mo­że zde­zer­te­ro­wać. Wresz­cie ja­kiś po­rzą­dek prawd i war­to­ści, któ­re trze­ba utrzy­mać i obro­nić...! We­ster­plat­te, 1987 r.

Mu­si­cie być moc­ni. Dro­dzy bra­cia i sio­stry! Mu­si­cie być moc­ni tą mo­cą, któ­rą da­je wia­ra! Mu­si­cie być moc­ni mo­cą wia­ry! Mu­si­cie być wier­ni! Dziś tej mo­cy bar­dziej Wam po­trze­ba niż w ja­kiej­kol­wiek epo­ce dzie­jów. Mu­si­cie być moc­ni mo­cą na­dziei, któ­ra przy­no­si peł­ną ra­dość ży­cia i nie do­zwa­la za­smu­cać Du­cha Świę­te­go! Mu­si­cie być moc­ni mo­cą mi­ło­ści, któ­ra jest po­tęż­niej­sza niż śmierć... Mu­si­cie być moc­ni mi­ło­ścią, któ­ra cier­pli­wa jest, ła­ska­wa jest... Kra­kow­skie Bło­nia, 1979 r.

Oby­ście za­wsze umie­li pa­trzeć nas in­nych lu­dzi i na sa­mych sie­bie ta­kim spoj­rze­niem, ja­kim Bóg pa­trzy na ludz­ką isto­tę, spoj­rze­niem czu­łym, mi­ło­sier­nym i prze­ba­cza­ją­cym, spoj­rze­niem, któ­re po­zwa­la iść pro­sto po dro­dze ży­cia w przy­szłość peł­ną na­dziei. Ham­burg, 2004 r.

Gdy bę­dzie wam trud­no, gdy bę­dzie­cie w ży­ciu prze­ży­wać ja­kieś nie­po­wo­dze­nie, czy za­wód, niech myśl wa­sza bie­gnie ku Chry­stu­so­wi, któ­ry was mi­łu­je, któ­ry jest wier­nym to­wa­rzy­szem i któ­ry po­ma­ga prze­trwać każ­dą trud­ność. Ło­wicz, 1999 r.

To wy już nie­dłu­go sta­nie­cie się twór­ca­mi no­wych spo­łe­czeństw, to wy za­de­cy­du­je­cie o ob­ra­zie te­go świa­ta. Ale zgo­da spo­łecz­na nie jest czymś, co moż­na „szyb­ko za­ła­twi­ćˮ, za­im­pro­wi­zo­wać na­pręd­ce, czy też na­rzu­cić z ze­wnątrz: ro­dzi się ona ze spra­wie­dli­we­go, wol­ne­go, bra­ter­skie­go ser­ca, w któ­rym ży­je po­kój pły­ną­cy z mi­ło­ści. Bu­enos Aires, 1985 r.

 

bł. Jan Pa­weł II

 

Wiedzcie, że nie jesteście samotni

Wiedz­cie, że nie je­ste­ście sa­mot­ni. To­wa­rzy­szy wam Ktoś, kto was ni­gdy nie za­wie­dzie. Chry­stus ro­zu­mie naj­taj­niej­sze pra­gnie­nia wa­sze­go ser­ca. On cze­ka na wa­szą mi­łość i na wa­sze świa­dec­twoˮ. Ło­wicz, 1999

Po­wo­ła­niem chrze­ści­ja­ni­na jest służ­ba bra­ciom i spo­łe­czeń­stwu, umac­nia­nie i ochro­na god­no­ści każ­dej ludz­kiej isto­ty, sza­cu­nek dla praw oso­by i ich obro­na, bu­do­wa­nie trwa­łe­go i praw­dzi­we­go po­ko­ju, opar­te­go na bra­ter­stwie, wol­no­ści, spra­wie­dli­wo­ści i praw­dzieˮ. Bu­enos Aires, 1985

Zgo­da spo­łecz­na nie jest czymś, co moż­na »szyb­ko za­ła­twić«, za­im­pro­wi­zo­wać na­pręd­ce, czy też na­rzu­cić z ze­wnątrz: ro­dzi się ona ze spra­wie­dli­we­go, wol­ne­go, bra­ter­skie­go ser­ca, w któ­rym ży­je po­kój pły­ną­cy z mi­ło­ściˮ. Bu­enos Aires, 1985

Mi­łość to pierw­sze i pod­sta­wo­we wy­ma­ga­nie. Ży­cie Bo­że jest bo­wiem ko­mu­nią mi­ło­ści. Je­śli mi­łość jest szczy­tem i peł­nią uczest­nic­twa, do któ­re­go zo­sta­li­śmy we­zwa­ni, jest oczy­wi­ste, że pierw­szym przy­ka­za­niem jest przy­ka­za­nie mi­ło­ści Bo­ga i bliź­ni­chˮ. Plac św. Ja­na na La­te­ra­nie, 1985

Mło­dy czło­wiek jest wraż­li­wy na praw­dę, spra­wie­dli­wość, pięk­no, na in­ne war­to­ści du­cho­we. Mło­dy czło­wiek pra­gnie od­na­leźć sie­bie sa­me­go, dla­te­go szu­ka, cza­sem burz­li­wie szu­ka, praw­dzi­wych war­to­ści i ce­ni tych lu­dzi, któ­rzy ich na­ucza­ją i we­dług nich ży­jąˮ. Wło­cła­wek, 1991

Co to jest mło­dość? Mło­dość to nie tyl­ko pe­wien okres ży­cia ludz­kie­go, od­po­wia­da­ją­cy okre­ślo­nej licz­bie lat, ale to jest za­ra­zem czas da­ny każ­de­mu czło­wie­ko­wi i rów­no­cze­śnie za­da­ny mu przez Opatrz­ność. W tym cza­sie szu­ka on od­po­wie­dzi na pod­sta­wo­we py­ta­nia jak mło­dzie­niec z Ewan­ge­lii; szu­ka nie tyl­ko sen­su ży­cia, ale szu­ka kon­kret­ne­go pro­jek­tu, we­dle któ­re­go to swo­je ży­cie ma za­cząć bu­do­wać. I to wła­śnie jest naj­istot­niej­szy rys mło­do­ści”. Prze­kro­czyć próg na­dziei

 

bł. Jan Pa­weł II