Szczęść Bo­że!

Ży­cze­nia, ja­kie chce­my Wam prze­ka­zać, to nie tyl­ko sło­wa… Bo na­sze ży­cze­nia to pra­gnie­nie, aby­ście by­li co­raz mą­drzej­si i co­raz szczę­śliw­si i aby­ście umie­li sku­tecz­nie po­ma­gać in­nym w dro­dze do świę­to­ści. Na­sze ży­cze­nia osta­tecz­nie wy­ra­ża­ją się w tym, co pi­sze­my w „Dro­dzeˮ: chciał­bym, aby­ście za­uwa­ży­li, naj­pierw tak ogól­nie, że od­po­wia­da­jąc na Wa­sze py­ta­nia, chce­my po­móc w tłu­ma­cze­niu świa­ta „po Bo­że­mu”. Prze­ka­zu­jąc róż­ne in­for­ma­cje, sta­ra­my się, aby­ście co­raz le­piej zna­li i ro­zu­mie­li świat da­ny nam przez Pa­na Bo­ga i co­raz wy­raź­niej wi­dzie­li każ­dą ścież­kę, ja­ką przy­go­to­wał dla nas Stwór­ca i Zba­wi­ciel na dro­dze do ce­lu. I osta­tecz­nie, by­śmy nie­ustan­nie się wspie­ra­li, przy­po­mi­na­jąc so­bie wza­jem­nie cel, dla ja­kie­go po­ja­wi­li­śmy się na tym świe­cie: zba­wie­nie. A o „ścież­kach zła” pi­sze­my, aby prze­strzec przed za­uł­ka­mi, z któ­rych nie ma wyj­ścia – po­za cu­dem, któ­ry Bo­ża Cier­pli­wość mo­że dla nas przy­go­to­wać. I o tych cu­dach cza­sem pi­sze­my, by­ście ni­gdy nie stra­ci­li na­dziei…

A te­raz przejdź­my do kon­kre­tów te­go nu­me­ru. Czy ktoś ro­zu­mie cud zmar­twych­wsta­nia? Pew­nie ni­gdy nie zgłę­bi­my do koń­ca tej ta­jem­ni­cy, bo ona prze­kra­cza nor­mal­ne dzia­ła­nie praw stwo­rzo­ne­go przez Bo­ga świa­ta ma­te­rial­ne­go, ale Je­zus zmar­twych­wstał i uka­zy­wał się uczniom, chciał za­tem, aby­śmy „coś z te­go wie­dzie­li i ro­zu­mie­li”, po­czy­taj­my za­tem o zmar­twych­wsta­niu (s. 9 i 10), ale rów­nież o tym, co lu­dzie wy­zna­ją­cy in­ne re­li­gie my­ślą na ten te­mat, czy po­dob­na pro­ble­ma­ty­ka w ogó­le wy­stę­pu­je w my­śle­niu wy­znaw­cy Al­la­cha i u bud­dy­sty? Czy spo­tka­my się z ni­mi w nie­bie? (o tym na s. 12). I jesz­cze je­den, trud­ny te­mat: „Wciąż wra­ca py­ta­nie o śmierć Je­zu­sa. (…) Czy nie moż­na by­ło te­go roz­wią­zać ja­koś mniej bru­tal­nie? Nie ma ro­ku, aby co naj­mniej kil­ka osób nie za­da­ło te­go py­ta­nia…” – pró­ba ko­lej­nej od­po­wie­dzi na ten te­mat na s. 11. Po­śród róż­nych tek­stów na te­mat zmar­twych­wsta­nia war­to za­uwa­żyć dzięk­czy­nie­nie skie­ro­wa­ne do tych, któ­rzy „za­cie­kle wal­czą z krzy­żem” – jak uza­sad­nia­my to dzięk­czy­nie­nie, prze­czy­ta­cie na s. 8, we wstę­pie do te­ma­tu nu­me­ru.

Co do prze­stróg, to tę ro­lę do­sko­na­le speł­nia w tym nu­me­rze dział hi­sto­rycz­ny – war­to prze­czy­tać, do ja­kich ab­sur­dów po­tra­fi dojść po­krę­co­ny ludz­ki umysł (o tym prze­czy­ta­cie na stro­nach 27, 28 i 29), ale na pew­no lo­gicz­nie my­ślą­cy czło­wiek po­tra­fi wy­cią­gnąć wnio­ski dla sie­bie, by po­tem hi­sto­ria się z nas nie śmia­ła.

Za­chę­ca­my też jak za­wsze do za­in­te­re­so­wa­nia się prak­tycz­ny­mi ra­da­mi, ja­kie kie­ru­ją do Was zna­na Wam do­brze p. Mał­go­rza­ta z Po­rad­ni Ro­dzin­nej i de­biu­tu­ją­ca na na­szych ła­mach p. Elż­bie­ta Ma­rek (stro­ny 24 i 22).

 

Ks. Zbi­gniew Ka­płań­ski

 

 

 

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: