Jola Tęcza-Ćwierz

Te­raz po­wsta­ła na tym świe­cie dziu­ra... Sie­dli­sko – jak żad­ne in­ne – wspo­mnień, na­dziei, wie­dzy i uczuć, któ­re kie­dyś za­miesz­ki­wa­ło na tej zie­mi, ode­szło. Po­zo­sta­ła tyl­ko pu­sta prze­strzeń. Nie­po­wta­rzal­ne wi­dze­nie świa­ta, on­giś na tym świe­cie prze­by­wa­ją­ce, zo­sta­ło wy­ma­za­ne... Nie ma ni­ko­go, kto wi­dział tak jak on, wie­dział to, co on, pa­mię­tał to, co on, ko­chał to, co on ko­chał... Py­ta­nia, któ­re mnie wy­peł­nia­ją, ni­gdy już nie usły­szą od­po­wie­dzi. Świat jest pust­szy” – tak pi­sał Ni­cho­las Wol­ter­storff po śmier­ci swo­je­go 25-let­nie­go sy­na Eri­ca, któ­ry zgi­nął pod­czas gór­skiej wspi­nacz­ki.

Śmierć uko­cha­ne­go czło­wie­ka jest za­wsze bo­le­snym do­świad­cze­niem, peł­nym ża­lu, cier­pie­nia, krzyw­dy, łez, bun­tu i roz­pa­czy. Bez wzglę­du na to, ko­go się stra­ci­ło, nie­za­leż­nie od oko­licz­no­ści i cza­su – stra­ta ude­rza w sa­mo ser­ce. Do­świad­cze­nie śmier­ci uświa­da­mia nam, że i nas cze­ka to sa­mo. A ży­jąc na co dzień w po­śpie­chu, za­ję­ci ty­sią­cem spraw, tra­ci­my z oczu wła­ści­wą per­spek­ty­wę, trak­tu­jąc na­sze do­cze­sne ży­cie ja­ko za­sad­ni­czy punkt od­nie­sie­nia i war­to­ścio­wa­nia.

W tym nu­me­rze „Dro­gi” pi­sze­my o by­tach wi­dzial­nych i nie­wi­dzial­nych, o isto­tach czy­sto du­cho­wych, któ­re Pi­smo Świę­te okre­śla mia­nem „anio­łów”. Bi­blia da­je nam wie­le wska­zó­wek na ich te­mat – ja­ka jest ich na­tu­ra, dla­cze­go się po­ja­wia­ją, w ja­ki spo­sób się do nich zwra­cać. Bar­dzo waż­nym za­da­niem anio­łów jest po­moc umie­ra­ją­cym. Tak czę­sto bo­imy się śmier­ci, prze­ra­ża nas to­wa­rzy­szą­ce jej nie­jed­no­krot­nie cier­pie­nie. Tym­cza­sem Bóg po­sy­ła swo­ich anio­łów, aby nas przez tę chwi­lę prze­pro­wa­dzi­li, aby po­mo­gli nam przejść z ży­cia do Ży­cia.

Ła­two ulec złu­dze­niu, że ist­nie­je tyl­ko to, co wi­dzi­my, co sły­szy­my, cze­go mo­że­my do­tknąć, co moż­na po­znać dzię­ki współ­cze­snej tech­ni­ce, roz­ma­itym przy­rzą­dom, ta­kim jak te­le­skop czy mi­kro­skop elek­tro­no­wy. Tym­cza­sem rze­czy­wi­stość prze­kra­cza to, co wi­dzi­my, sły­szy­my, a na­wet po­zna­je­my dzię­ki bar­dzo do­sko­na­łym przy­rzą­dom ba­daw­czym. Ist­nie­je rów­nież świat du­cho­wy, któ­re­go na­szy­mi zmy­sła­mi nie do­strze­ga­my. Po­myśl­my o tym, bę­dąc w naj­bliż­szych dniach na cmen­ta­rzach i mo­dląc się za na­szych bli­skich.

 

Jo­la Tę­cza-Ćwierz

p.o. re­dak­to­ra na­czel­ne­go

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: