Wstępniak

Magda Guziak-NowakPrzy­cho­dzi No­wak do Pa­na Bo­ga. – Bo­że, daj mi oku­la­ry, bo kiep­sko wi­dzę. – Oku­la­ry? – dzi­wi się Bóg. – Mo­gę dać ci zdro­we oczy, a ty chcesz tyl­ko no­we oku­la­ry…? To pa­ra­fra­za słów ks. Pio­tra Paw­lu­kie­wi­cza, mniej lub bar­dziej uda­na. Ra­czej mniej, bo dow­ci­pów to ja na pew­no opo­wia­dać nie umiem, ale wie­cie, o co cho­dzi.

Cho­dzę za­fa­scy­no­wa­na au­dio­bo­okiem zna­ko­mi­te­go pol­skie­go ka­zno­dziei. Ks. Paw­lu­kie­wicz wró­cił po wie­lu la­tach – ale w ja­kim sty­lu! Nie do­słu­cha­łam do koń­ca, więc po­dzie­lę się re­cen­zją w ko­lej­nym nu­me­rze. A te­raz wspo­mi­nam o tym dla­te­go, że aneg­dot­ka o oku­la­rach świet­nie pa­su­je do tek­stu, któ­ry MUSICIE prze­czy­tać. Od­sy­łam Was do ar­ty­ku­łu dk. Tom­ka Pod­lew­skie­go o mo­dli­twie przed i po ko­mu­nii św. To znak, że wra­ca nasz dział „szko­ła mo­dli­twy” – hu­ra!

Ale do rze­czy. Głu­pio się przy­znać, ale pi­sząc we wstę­pie o lu­dziach, któ­rzy la­ta­mi mo­dlą się wy­uczo­ną for­muł­ką, To­mek pi­sze o mnie. Przez dłu­uuuuugii czas od­ma­wia­łam po Ko­mu­nii św. mo­dli­twę z dru­giej kla­sy szko­ły pod­sta­wo­wej. Ob­ciach, no nie…? Chy­ba naj­zwy­czaj­niej w świe­cie nie wie­dzia­łam, co in­ne­go mia­ła­bym ro­bić w tej sy­tu­acji. To­mek pod­po­wia­da: ad­o­ro­wać Je­zu­sa, któ­ry jest we mnie! Mó­wić, że Go ko­cham. Dzię­ko­wać za Je­go „od­wie­dzi­ny”. Al­bo po pro­stu za­mknąć dziób i uwiel­biać Go w ci­szy (kła­nia się ar­ty­kuł Jo­li Tę­czy-Ćwierz tak­że z te­go nu­me­ru – „Mów, Pa­nie. Słu­cham”).

A co ma do te­go dow­cip o oku­la­rach? Pan Bóg chce dać nam WSZYSTKO. Na­sza re­la­cja do Oj­ca w Nie­bie jest in­na, niż z na­szy­mi ziem­ski­mi ro­dzi­ca­mi. Tu, na zie­mi, za­zwy­czaj chce­my o wie­le wię­cej, niż oni nam po­zwa­la­ją. Mo­gli­by­śmy więc so­bie to „od­bić” na mo­dli­twie i pro­sić o WSZYSTKO, czy­li o ży­cie wiecz­ne. Ale my się za­do­wa­la­my in­ten­cja­mi w sty­lu: o zdro­wie, po­myśl­ność i zda­ną kla­sów­kę. Czy to efekt grze­chu pier­wo­rod­ne­go – wy­da­je nam się, że nie za­słu­gu­je­my na szczę­ście? Co za stra­ta Bo­że­go po­ten­cja­łu!

Plan na dwa ty­go­dnie jest więc ta­ki – nie pro­sić o oku­la­ry, ale o no­we, zdro­we oczy! Pro­ście ra­zem ze mną!

Po­zdro­wie­nia 🙂

 

Mag­da Gu­ziak-No­wak

re­dak­tor na­czel­ny