Wstępniak

Szczęść Bo­że,

Pa­mię­tam kon­fe­ren­cję re­ko­lek­cyj­ną, któ­rą sły­sza­łem przed po­nad trzy­dzie­stu la­ty. Pro­wa­dzą­cy przy­po­mniał wy­da­rze­nie z cza­sów je­go na­uki w li­ceum: te­go dnia ro­dzi­ce mu­sie­li wyjść do pra­cy bar­dzo wcze­śnie, on na­to­miast miał je­chać na wy­ciecz­kę kla­so­wą. Obok przy­go­to­wa­nej wa­łów­ki le­ża­ła kart­ka na­pi­sa­na przez ma­mę: „Za­bierz swe­ter”. Wie­dział, co ma­ma po­wie­dzia­ła­by, gdy­by mo­gła wy­pra­wić go oso­bi­ście: „Je­śli to­bie się nie przy­da, to mo­że po­ży­czysz go ja­kiejś ko­le­żan­ce”. Ów re­ko­lek­cjo­ni­sta po­wie­dział, że wła­śnie wte­dy zro­zu­miał isto­tę Bo­żych przy­ka­zań; zro­zu­miał, że Pan Bóg za­tro­ska­ny o każ­de­go czło­wie­ka po­zo­sta­wił mu ta­kie „kar­tecz­ki”, a na nich ostrze­że­nia, któ­rych już sa­me­mu trze­ba pil­no­wać – aby nie wpaść w pu­łap­kę, aby nie zna­leźć się w sy­tu­acji za­gra­ża­ją­cej ży­ciu, aby prze­żyć.

Przy­ka­za­nia Bo­że – te­mat ak­tu­al­ne­go nu­me­ru „Dro­giˮ – zwa­ne w skró­cie De­ka­lo­giem (de­ka = dzie­sięć, lo­gos = sło­wo, czy­li dzie­sięć słów) to dość dłu­gi tekst, któ­ry znaj­du­je­my w dwóch miej­scach Bi­blii: w Księ­dze Wyj­ścia (20, 2–17) oraz w Księ­dze Po­wtó­rzo­ne­go Pra­wa (5, 6–21). Pa­mię­taj­my jed­nak, że do ksiąg Pi­sma Świę­te­go nu­me­ry roz­dzia­łów po raz pierw­szy wpro­wa­dzo­no w XIII wie­ku, a zna­ną dzi­siaj nu­me­ra­cję wer­se­tów No­we­go Te­sta­men­tu na wier­sze w 1550 r. wpro­wa­dził Ro­bert Es­tien­ne pod­czas po­dró­ży z Pa­ry­ża do Lyonu. Po­dzia­ły te za­sto­so­wa­no w wy­da­niach Bi­blii w ro­ku 1551 (No­wy Te­sta­ment) i 1555 (Sta­ry Te­sta­ment). Ten po­dział za­cho­wał się do dzi­siaj. No­wy Te­sta­ment wie­lo­krot­nie na­wią­zu­je do przy­ka­zań, np. w Ka­za­niu na Gó­rze (Mt 5, 21 i 5, 27), w opo­wia­da­niu o bo­ga­tym mło­dzień­cu (Mk 10, 19) i w Li­ście do Rzy­mian (13, 9). Jed­nak ni­gdzie nie przy­ta­cza ich w peł­nym brzmie­niu.

War­to pa­mię­tać, że ka­te­chi­zmo­wa for­mu­ła przy­ka­zań jest skró­tem peł­ne­go tek­stu z Bi­blii słu­żą­cym ła­twiej­sze­mu za­pa­mię­ta­niu.

A o co w nich cho­dzi? Jan Pa­weł II mó­wiąc do mło­dzie­ży we Lwo­wie (26.06.2001 r.), po­rów­nał X przy­ka­zań Bo­żych do kom­pa­su, któ­ry na burz­li­wym mo­rzu nie po­zwa­la za­gu­bić dro­gi do por­tu. Je­den z mo­ich uczniów kie­dyś w pra­cy do­mo­wej na­pi­sał: „Przy­ka­za­nia Bo­że bro­nią te­go, co do­bre, szla­chet­ne i pięk­ne (np.: praw­da, uczci­wość, sza­cu­nek dla ludz­kie­go ży­cia). Przy­ka­za­nia i na­ka­zy, któ­re z nich wy­ni­ka­ją, są po­dob­ne do zna­ku STOP, któ­ry chro­ni przed wy­pad­kiem, do czer­wo­ne­go świa­tła na skrzy­żo­wa­niu, któ­re wpro­wa­dza po­rzą­dek tam, gdzie mo­gło­by być bar­dzo nie­bez­piecz­nie. Zlek­ce­wa­że­nie ta­kie­go za­ka­zu gro­zi ka­ta­stro­fą”. Czę­sto za­chę­cam, by na wła­sny uży­tek „prze­ro­bić” De­ka­log na wska­zów­ki, w któ­rych for­mę za­ka­zu za­stę­pu­je­my za­chę­tą wy­po­wie­dzia­ną przez ko­goś, kto chce nas uchro­nić od zła. Was rów­nież.

 

Ks. Zbi­gniew Ka­płań­ski