Dro­dzy Czy­tel­ni­cy!

Magda Guziak-Nowak

Hej!

Wi­taj­cie po wa­ka­cjach – mam na­dzie­ję, że nie­za­po­mnia­nych i fan­ta­stycz­nych. W tym ro­ku Pan Bóg nie szczę­dził nam słoń­ca. I do­brze – wspo­mnie­nia upa­łów ogrze­ją nas w chłod­niej­sze wie­czo­ry.

No­wy rok szkol­ny za­czy­na­my od wla­nia do ba­ku naj­wyż­szej ja­ko­ści pa­li­wa, czy­li od… mo­dli­twy. Kto je­śli nie Pan Bóg mo­że nam dać naj­lep­sze po­zna­nie te­go świa­ta? Prze­cież On sam go stwo­rzył i po­ukła­dał.

Fi­zy­ka, che­mia i ma­te­ma­ty­ka nie ma­ją więc przed Nim żad­nych ta­jem­nic. Pew­nie zna się tak­że na or­to­gra­fii i ję­zy­kach.:) Bo wie­cie… Je­śli nie prze­czy­ta­cie jed­ne­go ar­ty­ku­łu z naj­now­szej „Dro­gi” al­bo dwóch ar­ty­ku­łów, al­bo na­wet żad­ne­go (!), świat praw­do­po­dob­nie się nie za­wa­li. Ale kie­dy za­po­mni­my o mo­dli­twie – Wy i ja – za­trzy­ma­my się na środ­ku skrzy­żo­wa­nia. Za­brak­nie ben­zy­ny al­bo na­pę­do­we­go. I nie ru­szy­my z miej­sca.

Sły­sza­łam świet­ne po­rów­na­nie. Na­sze ży­cie szkol­ne (a po­tem pra­ca za­wo­do­wa) to pię­cio­li­nia. Na­to­miast na­sze ży­cie du­cho­we, czy­li mo­dli­twa oso­bi­sta, Msze św., sa­kra­men­ty itd. to nu­ty na pię­cio­li­nii. Nu­ty, któ­re two­rzą prze­pięk­ną me­lo­dię. Nie wy­star­czy więc być mi­strzem mat­my, bo na dłuż­szą me­tę… nic z te­go nie ma (wy­bacz­cie, Dro­dzy Na­uczy­cie­le Ma­te­ma­ty­ki). No chy­ba że ma­te­ma­ty­ka mo­że nam po­móc w osią­gnię­ciu Zba­wie­nia.:) Że­by wilk był sy­ty i owca ca­ła, zrób­my tak. Z ta­ką sa­mą gor­li­wo­ścią, z ja­ką uczy­my się do spraw­dzia­nów, za­cznij­my czy­tać Pi­smo Świę­te, od­ma­wiać li­ta­nie al­bo Ró­ża­niec. Ma­my wte­dy szan­sę na dwie na­gro­dy – świa­dec­two z do­brą śred­nią na zie­mi i ży­cie wiecz­ne w Nie­bie! Po­zdro­wie­nia!

 

Mag­da Gu­ziak-No­wak

re­dak­tor na­czel­ny

 

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: