Ja­sna Gó­ra to punkt na ma­pie, któ­ry po­tra­fi po­ka­zać więk­szość z nas. Dla­cze­go? Bo to miej­sce szcze­gól­ne. Hi­sto­rycz­nie, bo tu­taj od­nie­śli­śmy zwy­cię­stwo nad Szwe­da­mi w cza­sie po­to­pu szwedz­kie­go w 1655 r. Nie po­zwo­li­li­śmy im po­sta­wić sto­py na Ja­snej Gó­rze. Ale przede wszyst­kim re­li­gij­nie. Na­sze ser­ca wy­ry­wa­ją się ku Mat­ce Bo­żej Czę­sto­chow­skiej. Ileż Ona próśb wy­słu­cha­ła! Ile na­stą­pi­ło cu­dów za Jej wsta­wien­nic­twem! Kto by za­brał się za li­cze­nie, pręd­ko po­gu­bił­by się w ra­chun­kach.

Nie­dłu­go za­czną się pie­sze piel­grzym­ki na Ja­sną Gó­rę. To wy­jąt­ko­wy czas. Jak mó­wi ks. Mi­chał Me­jer z Sa­le­zjań­skiej Piel­grzym­ki Ewan­ge­li­za­cyj­nej: „Piel­grzym­ka to czas ła­ski i spo­tka­nia z Bo­giem w zu­peł­nie nie­ocze­ki­wa­ny spo­sób w lu­dziach i wy­da­rze­niach”. De­fi­ni­cja w punkt. By­łam sie­dem ra­zy na Pie­szej Piel­grzym­ce Kra­kow­skiej. Do­świad­czy­łam te­go, o czym mó­wi ks. Mi­chał oraz te­go, że piel­grzy­mo­wa­nie wcią­ga. : )

Wy­bie­rze­my się ra­zem do Mat­ki Bo­żej Czę­sto­chow­skiej?

Aga­ta Goł­da

p.o. re­dak­to­ra na­czel­ne­go

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: