Wśród człon­ków KWC znaj­dziesz wie­lu ró­wie­śni­ków. Do­strze­ga­ją oni owo­ce mo­dli­twy i cie­szą się, że ro­bią coś dla in­nych.

Faj­na ini­cja­ty­wa

Do Kru­cja­ty Wy­zwo­le­nia Czło­wie­ka (KWC) do­łą­czy­łam rok te­mu na Oa­zie No­wej Dro­gi I stop­nia (re­ko­lek­cjach oa­zo­wych dla gim­na­zja­li­stów). Pod­pi­sa­łam wte­dy zo­bo­wią­za­nie abs­ty­nenc­kie na je­den rok. Po tym cza­sie po­sta­no­wi­łam kon­ty­nu­ować dzie­ło. Stwier­dzi­łam, że sko­ro i tak nie pi­ję al­ko­ho­lu ze wzglę­du na wiek, to przy oka­zji mo­gę dać coś in­nym. Tym czymś jest mo­dli­twa.

Wsta­wiam się za al­ko­ho­li­ka­mi u Pa­na Bo­ga. Bez żad­ne­go uszczerb­ku dla sie­bie – po­ma­gam in­nym. Gdy bę­dę peł­no­let­nia, bę­dę mo­gła zo­stać człon­kiem Kru­cja­ty Wy­zwo­le­nia Czło­wie­ka na ca­łe ży­cie. My­ślę, że tak wła­śnie zro­bię. To na­praw­dę faj­na ini­cja­ty­wa! Nie afi­szu­ję się ze swo­ją przy­na­leż­no­ścią do KWC. Gdy jed­nak ktoś pro­po­nu­je mi al­ko­hol, wte­dy od­ma­wiam i mó­wię o kru­cja­cie. Ko­le­dzy i ko­le­żan­ki w ta­kich sy­tu­acjach są za­sko­cze­ni. Py­ta­ją, czym jest kru­cja­ta. Ni­gdy jed­nak nie spo­tka­łam się z sy­tu­acją, w któ­rej ktoś by się ze mnie wy­śmie­wał lub nie po­tra­fił usza­no­wać mo­jej de­cy­zji. Je­śli ko­goś do­brze znam, wiem, że ma ta­kie sa­me po­glą­dy jak ja i wi­dzę, że te­mat al­ko­ho­li­zmu go in­te­re­su­je – wte­dy pro­po­nu­ję do­łą­cze­nie do KWC. Tym spo­so­bem uda­ło mi się za­chę­cić do przy­stą­pie­nia do kru­cja­ty kil­ko­ro mo­ich zna­jo­mych.

Bar­dzo się cie­szę, że mo­gę uczest­ni­czyć w ta­kim dzie­le i że mo­gę dać coś z sie­bie, nie ocze­ku­jąc nic w za­mian. Dzię­ki KWC do­wie­dzia­łam się, że są in­ne oso­by w mo­im wie­ku, któ­re wy­zna­ją ta­kie sa­me war­to­ści jak ja. Wi­dzę owo­ce mo­jej mo­dli­twy. Je­den z mo­ich zna­jo­mych wy­rwał się z nie­wo­li al­ko­ho­li­zmu i bar­dzo mnie to pod­bu­do­wa­ło. Da­ło mi ogrom­ną mo­ty­wa­cję i po­tęż­ne­go ko­pa. Wspa­nia­le jest wi­dzieć re­al­ne owo­ce mo­dli­twy. To jest pięk­ne.

Kla­ra, 15 lat

foto_01-01_20-2017

Zna­jo­my wy­rwał się z nie­wo­li al­ko­ho­li­zmu. Da­ło mi to po­tęż­ne­go ko­pa. Wspa­nia­le jest wi­dzieć re­al­ne owo­ce mo­dli­twy.

Je­stem dum­na ze swo­jej de­cy­zji

Do­łą­czy­łam do Kru­cja­ty Wy­zwo­le­nia Czło­wie­ka trzy la­ta te­mu. Po­wie­dzia­ła mi o niej bab­cia, któ­ra do niej na­le­ży. Od te­go cza­su co ro­ku pod­pi­su­ję ko­lej­ne rocz­ne zo­bo­wią­za­nia. Zro­bi­łam to głów­nie dla­te­go, że w mo­jej ro­dzi­nie był pro­blem al­ko­ho­lo­wy. Po­sta­no­wi­łam się mo­dlić o to, że­by moi bli­scy wy­trwa­li w abs­ty­nen­cji. Wie­dzia­łam, że ta de­cy­zja po­mo­że mi w ży­ciu. W mo­im to­wa­rzy­stwie jest du­żo osób, któ­re spo­ży­wa­ją al­ko­hol, więc kru­cja­ta uła­twi­ła mi od­ma­wia­nie pi­cia. Wy­star­czy­ło, że po­wie­dzia­łam, że mam pod­pi­sa­ną kru­cja­tę, a swo­ją abs­ty­nen­cję i mo­dli­twę ofia­ro­wu­ję za oso­bę, któ­ra ma cho­ro­bę al­ko­ho­lo­wą.

Na po­cząt­ku nie do­strze­ga­łam wie­lu po­zy­ty­wów swo­jej de­cy­zji. Za­czy­nam je za­uwa­żać do­pie­ro te­raz. Mo­ja ro­dzi­na trwa w abs­ty­nen­cji już pią­ty rok i od kil­ku lat na­le­ży do Kru­cja­ty. Po­mo­gła jej mo­ja mo­dli­twa. W Kru­cja­cie zna­la­złam też przy­ja­ciół, któ­rzy lu­bią mnie za to, ja­ka je­stem, a nie za to, że wyj­dę się z ni­mi na­pić.

Gdy moi zna­jo­mi do­wia­du­ją się, że pod­pi­sa­łam ta­ką de­kla­ra­cję, to za­czy­na­ją py­tać: po co?, dla­cze­go?, co mi to da­je? Mó­wią, że prze­cież to nie jest nic złe­go i że w tak mło­dym wie­ku się nie uza­leż­nię. Tłu­ma­czę im wte­dy, że to jest mo­ja świa­do­ma de­cy­zja i że le­piej się czu­ję sa­ma z so­bą, gdy nie spo­ży­wam al­ko­ho­lu. Mó­wię, że po­tra­fię się ba­wić bez nie­go i że je­stem dzię­ki te­mu szczę­śli­wa. Zna­jo­mi naj­czę­ściej ro­zu­mie­ją mo­ją ar­gu­men­ta­cję, ale zda­rza­ją się oso­by, któ­re nie mo­gą te­go po­jąć i śmie­ją się ze mnie. Na­uczy­łam się jed­nak ni­mi nie przej­mo­wać.

Był czas, że wsty­dzi­łam się przy­na­leż­no­ści do KWC. Za­sta­na­wia­łam się, czy mó­wić o tym zna­jo­mym. Te­raz je­stem dum­na ze swo­jej de­cy­zji. Cie­szę się, że za­pi­su­jąc się do KWC, sprze­ci­wi­łam się spo­ży­wa­niu al­ko­ho­lu przez nie­let­nich i uza­leż­nie­niu od nie­go. Za­chę­cam in­nych do przy­stą­pie­nia do niej, zwłasz­cza je­śli ma­ją pi­ją­ce to­wa­rzy­stwo lub pro­ble­my ro­dzin­ne zwią­za­ne z bli­ską oso­bą, któ­ra jest uza­leż­nio­na od al­ko­ho­lu.

 

Ali­na, 17 lat

oprac. Aga­ta Goł­da

 

Wię­cej w dru­ko­wa­nym wy­da­niu „Dro­gi”. Za­chę­ca­my do pre­nu­me­ra­ty. O „Dro­gę” py­taj­cie tak­że w swo­ich pa­ra­fiach.

 

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: