«Do Pa­na na­le­ży zie­mia i to, co ją na­peł­nia, świat i je­go miesz­kań­cy. Al­bo­wiem On go na mo­rzach osa­dził i utwier­dził po­nad rze­ka­mi» (Ps 24 [23], 1–2).

Sło­wa psal­mi­sty, któ­re usły­sze­li­śmy w dzi­siej­szej li­tur­gii, mó­wią o pa­no­wa­niu Bo­ga nad świa­tem. On stwo­rzył go i za­dał czło­wie­ko­wi — za­dał wpierw w dzie­dzi­nie ludz­kie­go po­zna­nia, z ko­lei zaś w ludz­kim dzia­ła­niu. W tym sen­sie świat jest po­wo­ła­niem czło­wie­ka.

Apo­stoł Pa­weł wzy­wa, aby­śmy po­stę­po­wa­li w spo­sób god­ny po­wo­ła­nia, ja­kim zo­sta­li­śmy we­zwa­ni (por. Ef 4, 1). Ma na my­śli po­wo­ła­nie chrze­ści­jań­skie, któ­re na­ka­zu­je ochrzczo­ne­mu iść za Chry­stu­sem i upo­dab­niać się do Nie­go. Ale mo­że­my ro­zu­mieć te sło­wa tak­że w szer­szym sen­sie, a mia­no­wi­cie, że to sam świat sta­no­wi dla czło­wie­ka jak­by we­zwa­nie, na któ­re zresz­tą czło­wiek od po­cząt­ku sta­rał się od­po­wia­dać. Stąd na­ro­dzi­ła się na­uka — ten ogrom­ny zbiór wie­dzy, któ­ry jest owo­cem za­dzi­wie­nia, in­tu­icji, hi­po­tez i do­świad­czeń. W ten spo­sób przez stu­le­cia i po­ko­le­nia, w róż­nych epo­kach dzie­jów kształ­to­wa­ło się dzie­dzic­two ludz­kiej wie­dzy.

My wszy­scy tu zgro­ma­dze­ni znaj­du­je­my się na tym eta­pie owe­go doj­rze­wa­nia, któ­ry za­wdzię­cza­my pra­cy po­przed­nich po­ko­leń. Zwłasz­cza wy, dro­dzy rek­to­rzy, wy­kła­dow­cy i stu­den­ci rzym­skich uni­wer­sy­te­tów ko­ściel­nych, włą­cza­cie się przez swo­ją pra­cę na­uko­wą w ten pro­ces po­szu­ki­wa­nia wie­dzy w róż­nych dzie­dzi­nach teo­lo­gii, fi­lo­zo­fii, na­uk hu­ma­ni­stycz­nych, hi­sto­rycz­nych i praw­nych. Wszyst­kich was ser­decz­nie po­zdra­wiam. Z wdzięcz­no­ścią wi­tam kard. Pio La­ghie­go, któ­ry prze­wod­ni­czy dzi­siej­szej li­tur­gii, oraz wiel­kich kanc­le­rzy uni­wer­sy­te­tów pa­pie­skich. Waż­ne jest, aby na po­cząt­ku ro­ku aka­de­mic­kie­go uświa­do­mić so­bie, że przej­mu­je­my skar­biec kul­tu­ry ja­ko dzie­dzic­two po­przed­nich po­ko­leń, a z ko­lei ja­ko za­da­nie dla na­szej twór­czo­ści po­znaw­czej i dla na­sze­go dzia­ła­nia.

Czło­wiek przez swo­ją wie­dzę we wła­ści­wy so­bie spo­sób wcho­dzi w re­la­cję ze świa­tem stwo­rzo­nym oraz wią­że ten świat z so­bą. Rów­no­cze­śnie jed­nak świat nie wy­czer­pu­je po­wo­ła­nia czło­wie­ka.

Psal­mi­sta mó­wi o «wstę­po­wa­niu na gó­rę Pań­ską»:

«Kto wstą­pi na gó­rę Pa­na, kto sta­nie w Je­go świę­tym miej­scu? (Ps 24 [23], 3).

Od­naj­du­je­my w tym ob­ra­zie do­peł­nie­nie praw­dy o czło­wie­ku: stwo­rzo­ny w świe­cie i dla świa­ta, jest rów­no­cze­śnie we­zwa­ny do wstę­po­wa­nia ku Bo­gu.

Bóg, czy­niąc czło­wie­ka na swój ob­raz i po­do­bień­stwo, we­zwał go przez to do szu­ka­nia swe­go «Pier­wo­wzo­ru» — Te­go, do któ­re­go jest po­dob­ny bar­dziej niż do ja­kie­go­kol­wiek in­ne­go stwo­rze­nia i któ­re­go po­zna­jąc, po­zna­je tak­że sa­me­go sie­bie. Stąd wy­wo­dzi się ca­ły nie­po­kój me­ta­fi­zycz­ny czło­wie­ka. Stąd ro­dzi się je­go otwar­cie na sło­wo Bo­że, go­to­wość do szu­ka­nia Te­go, któ­ry jest nie­wi­dzial­ny, a rów­no­cze­śnie sta­no­wi ca­łą peł­nię rze­czy­wi­sto­ści.

Mó­wi da­lej psal­mi­sta: «Czło­wiek o rę­kach nie­ska­la­nych i o czy­stym ser­cu, któ­ry nie skło­nił swej du­szy ku mar­no­ściom i nie przy­się­gał fał­szy­wie. (...) Ta­kie jest po­ko­le­nie tych, co Go szu­ka­ją, co szu­ka­ją ob­li­cza Bo­ga Ja­ku­bo­we­go» (Ps 24 [23], 3–6). Po­wta­rza­jąc te sło­wa, zwra­cam się my­ślą ku wam, dro­dzy stu­den­ci, licz­nie uczest­ni­czą­cy w tej tra­dy­cyj­nej już li­tur­gii: ka­pła­ni, oso­by kon­se­kro­wa­ne i wier­ni świec­cy. Je­ste­ście po­wo­ła­ni, aby po­przez zgłę­bia­nie róż­nych dys­cy­plin wie­dzy po­szu­ki­wać «ob­li­cza» Bo­ga, to zna­czy ob­ja­wie­nia Je­go ta­jem­ni­cy, któ­re­go do­ko­nał w spo­sób peł­ny i osta­tecz­ny Je­zus Chry­stus.

«Nikt też nie wie, (...) kim jest Oj­ciec, tyl­ko Syn i ten, ko­mu Syn ze­chce ob­ja­wić» (Łk 10, 22) — usły­sze­li­śmy przed chwi­lą w czy­ta­niu z Ewan­ge­lii św. Łu­ka­sza. Po­śred­nic­two Chry­stu­sa jest nie­odzow­nym wa­run­kiem po­zna­nia praw­dzi­we­go ob­li­cza Bo­że­go. To po­śred­nic­two od­no­si się w spo­sób nie­roz­dziel­ny do ro­zu­mu i do ser­ca — a więc za­rów­no do po­rząd­ku po­zna­nia, jak i do sfe­ry in­ten­cji i po­stę­po­wa­nia. «Kto nie mi­łu­je — pi­sze św. Jan — nie zna Bo­ga, bo Bóg jest mi­ło­ścią» (1 J 4, 8). «Kto mó­wi: ’Znam Go’, a nie za­cho­wu­je Je­go przy­ka­zań, ten jest kłam­cą i nie ma w nim praw­dy» (1 J 2, 4).

Wła­śnie sfe­ry «ser­ca» do­ty­czy prze­sła­nie za­war­te w czy­ta­niach bi­blij­nych dzi­siej­szej li­tur­gii. Przy­po­mi­na­ją one, że ob­li­cza Bo­że­go na­le­ży szu­kać i moż­na je zna­leźć w mi­ło­ści (pierw­sze czy­ta­nie) i w pro­sto­cie (ewan­ge­lia).

W Li­ście do Efe­zjan Apo­stoł pod­kre­śla z mo­cą pry­mat mi­ło­ści w służ­bie jed­no­ści, któ­rej fun­da­men­tem jest Bóg w Trój­cy Świę­tej Je­dy­ny: «je­den jest Duch (...), je­den jest Pan, (...) je­den jest Bóg i Oj­ciec» (por. Ef 4, 4–6).

Każ­dy przy­no­si z so­bą da­ry słu­żą­ce bu­do­wie wspól­no­ty; cen­nym da­rem jest też pra­ca na­uko­wa, szcze­gól­nie je­śli jest sys­te­ma­tycz­na i po­głę­bio­na. Aby dar ten mógł przy­no­sić ko­rzy­ści te­mu, kto go po­sia­da, oraz bra­ciom, mu­si wy­ra­stać z mi­ło­ści, bez któ­rej na nic zda się wszel­ka wie­dza (por. 1 Kor 13, 2).

Mi­ło­ści to­wa­rzy­szy pro­sto­ta ser­ca, wła­ści­wa tym, któ­rych Ewan­ge­lia, przy­ta­cza­jąc sło­wa Je­zu­sa, na­zy­wa «ma­lucz­ki­mi»: «Wy­sła­wiam Cię, Oj­cze, Pa­nie nie­ba i zie­mi, że za­kry­łeś te rze­czy przed mą­dry­mi i roz­trop­ny­mi, a ob­ja­wi­łeś je pro­stacz­kom» (Łk 10, 21). To wspa­nia­łe bło­go­sła­wień­stwo, pły­ną­ce z ser­ca Je­zu­sa, przy­po­mi­na nam, że praw­dzi­wa doj­rza­łość idzie za­wsze w pa­rze z pro­sto­tą. Pro­sto­ta nie ozna­cza spły­ce­nia ży­cia i my­śli, nie ne­gu­je zło­żo­ne­go cha­rak­te­ru rze­czy­wi­sto­ści, ale jest umie­jęt­no­ścią uchwy­ce­nia isto­ty każ­de­go pro­ble­mu, od­kry­cia je­go za­sad­ni­cze­go sen­su i je­go związ­ku z ca­ło­ścią. Pro­sto­ta jest mą­dro­ścią. (...)

 

Msza św. na roz­po­czę­cie ro­ku aka­de­mic­kie­go. 23 X 1998

 

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: