Kim bę­dziesz, gdy do­ro­śniesz?” – py­ta­li ro­dzi­ce i dziad­ko­wie. „Pio­sen­kar­ką, kwia­ciar­ką al­bo ste­war­de­są” – od­po­wia­da­łam. Osta­tecz­nie zo­sta­łam… bio­lo­giem i dzien­ni­kar­ką. Mo­gę te­raz świa­do­mie na­pi­sać: war­to do­brze wy­brać, bo etat na osiem go­dzin to nie­mal dwa ty­sią­ce go­dzin w pra­cy rocz­nie!

To bę­dą ba­na­ły, ale praw­dzi­we. Wy­bór za­wo­du to de­cy­zja, któ­rą mu­sisz pod­jąć. Pra­ca po­win­na być nie tyl­ko źró­dłem do­cho­du, ale tak­że sa­tys­fak­cji. To waż­ny krok w przy­szłość, dla­te­go nie po­wi­nien być sta­wia­ny po­chop­nie. Uff…

foto_01-01_05-2016

Na ca­łe ży­cie?

W Pol­sce do nie­daw­na wy­bór za­wo­du uwa­ża­ny był za de­cy­zję po­dej­mo­wa­ną raz w ży­ciu. Jesz­cze na­si dziad­ko­wie pra­co­wa­li w jed­nej fir­mie 40 lat. To się zmie­ni­ło i pod wzglę­dem za­trud­nie­nia upo­dab­nia­my się do kra­jów Eu­ro­py Za­chod­niej, gdzie pra­cow­nik nie tyl­ko czę­sto zmie­nia miej­sce pra­cy, ale tak­że zmu­szo­ny jest do zmia­ny za­wo­du. Obec­nie je­dy­nym pew­ni­kiem na ryn­ku pra­cy jest zmia­na. Aby zna­leźć za­trud­nie­nie, trze­ba prze­kwa­li­fi­ko­wy­wać się na­wet kil­ka ra­zy. Czy moż­na się do te­go przy­go­to­wać?

– War­to roz­wi­jać róż­no­rod­ne za­in­te­re­so­wa­nia – ra­dzi psy­cho­log pa­ni Ewa Ko­siń­ska. – Ogrom­ną ro­lę do speł­nie­nia ma tu dom ro­dzin­ny. W jed­nych ro­dzi­nach ma­łym dzie­ciom czy­ta się ksią­żecz­ki, star­szym pod­su­wa się sa­mo­dziel­ną lek­tu­rę, do­bie­ra od­po­wied­nie pro­gra­my w te­le­wi­zji, da­je ma­te­riał do le­pie­nia, wy­ci­na­nia, ry­so­wa­nia. W in­nych dziec­ko jest pusz­czo­ne sa­mo­pas lub dla „świę­te­go spo­ko­ju” sa­dza­ne jest przed te­le­wi­zo­rem lub kom­pu­te­rem. Ta­kie mar­no­wa­nie cza­su ni­cze­mu nie słu­ży – prze­strze­ga pa­ni Ewa.

Waż­ne jest więc od­po­wied­nie wy­ko­rzy­sta­nie wol­ne­go cza­su. Moż­na go prze­zna­czyć np. na na­ukę ję­zy­ków ob­cych, roz­wi­ja­nie ta­len­tów ar­ty­stycz­nych, spor­to­wych i kom­pu­te­ro­wych. Kształ­to­wa­niu za­in­te­re­so­wań sprzy­ja rów­nież udział w kół­kach szkol­nych, har­cer­stwie, sa­mo­rzą­dzie. Róż­no­rod­ne za­in­te­re­so­wa­nia plus wia­do­mo­ści i umie­jęt­no­ści bar­dzo po­ma­ga­ją, gdy trze­ba pod­jąć de­cy­zję o wy­bo­rze za­wo­du lub prze­kwa­li­fi­ko­wa­niu się.

Co brać pod uwa­gę?

Róż­ne za­wo­dy i spe­cjal­no­ści sta­wia­ją pra­cow­ni­kom od­mien­ne wy­ma­ga­nia zdro­wot­ne, psy­chicz­ne i spo­łecz­ne. Dla­te­go przed wy­bo­rem za­wo­du i dro­gi kształ­ce­nia war­to za­sta­no­wić się nad swo­im sta­nem zdro­wia i kon­dy­cją fi­zycz­ną. Elek­tro­mon­te­ro­wi i kar­dio­chi­rur­go­wi po­trzeb­ny jest do­bry wzrok, den­ty­sta i fry­zjer­ka po­win­ni mieć zdro­we no­gi. Pra­cow­ni­cy bu­dow­nic­twa mu­szą być od­por­ni na zmien­ne wa­run­ki po­go­do­we, a przy­szli na­uczy­cie­le mieć spraw­ne gar­dła. Pra­ca w py­le al­bo z che­mi­ka­lia­mi jest nie­wska­za­na przy uczu­le­niach i aler­giach.

 

Jo­la Tę­cza-Ćwierz

 

Wię­cej w dru­ko­wa­nym wy­da­niu „Dro­gi”. Za­chę­ca­my do pre­nu­me­ra­ty. O „Dro­gę” py­taj­cie tak­że w swo­ich pa­ra­fiach.

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: