Po trzech od­cin­kach do­ty­czą­cych „hi­sto­rii” mo­dli­twy dziś przed­sta­wi­my dwie kon­kret­ne ele­men­ty tej sztu­ki. Waż­ne, by­ście mie­li za­wsze świa­do­mość, że jest to wspa­nia­ła, ale też nie­zmier­nie trud­na przy­go­da. Mo­dli­twa jest sztu­ką. Jest prze­bo­ga­ta w swo­ich od­mia­nach, sty­lach, spo­so­bach. Skła­da się na nią wie­le ele­men­tów.

foto_01-02_03-2015

Czło­wiek uczy się jej ca­łe ży­cie i mo­że wejść tyl­ko na pierw­sze „po­zio­my”. A z dru­giej stro­ny jest ona nie­zmier­nie pro­sta. Mo­dlić się mo­że każ­dy, wszę­dzie i za­wsze. Po­nie­waż świat mo­dli­twy nas prze­ra­sta, po­trze­ba du­żo po­ko­ry. Dziś sta­wia­my pierw­sze kro­ki. Po­wie­my so­bie o świa­do­mo­ści Bo­żej obec­no­ści i o ko­niecz­no­ści sku­pie­nia.

Ks. Piotr Wró­bel

Wię­cej w pa­pie­ro­wym wy­da­niu Dro­gi 3/2015. Za­chę­ca­my do pre­nu­me­ra­ty.

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: