POCHODZENIE: Przy­szły pa­pież do­ra­stał w burz­li­wych oko­licz­no­ściach. Był Rzy­mia­ni­nem i sy­nem... księ­dza. I to po­boż­ne­go księ­dza. W III w. ka­pła­nów nie obo­wią­zy­wał jesz­cze peł­ny ce­li­bat. Wo­bec prze­śla­do­wań za ce­sa­rza Dio­kle­cja­na, któ­ry na­ka­zy­wał nisz­czyć księ­gi ko­ściel­ne, ksiądz Ru­fin w ta­jem­ni­cy prze­cho­wy­wał księ­gi li­tur­gicz­ne i Pi­smo Świę­te, na­le­żą­ce do Ko­ścio­ła w Rzy­mie. Od­wa­ga oj­ca mo­gła być dla Syl­we­stra po­cią­ga­ją­cym przy­kła­dem.

SYLWESTER I PAN BÓG: Syl­we­ster do­ra­stał w wie­rze wy­pró­bo­wa­nej przez prze­śla­do­wa­nia. Je­go wła­sna wia­ra mu­sia­ła więc być szcze­ra i głę­bo­ka. Zde­cy­do­wał się słu­żyć Bo­gu ja­ko ka­płan i gor­li­wie od­dał się obo­wiąz­kom zwią­za­nym z tą po­słu­gą. Nic go nie po­wstrzy­ma­ło od pod­ję­cia tej de­cy­zji. Zwień­cze­niem je­go ży­cia był je­den z naj­dłuż­szych pon­ty­fi­ka­tów: po­nad 21 lat.

foto_01-03_25-2015

DZIEŁA: Na Tron Pio­tro­wy wstą­pił po za­koń­cze­niu prze­śla­do­wań chrze­ści­jan w Ce­sar­stwie Rzym­skim. Pod­jął się dzie­ła or­ga­ni­za­cji kul­tu Bo­że­go w no­wych wa­run­kach. Syl­we­ster za­słu­żył się też w na­wra­ca­niu po­gan. Rzym­ski dzień słoń­ca (dies so­lis) po­le­cił czcić ja­ko Dzień Pań­ski na pa­miąt­kę Zmar­twych­wsta­nia. Za je­go pon­ty­fi­ka­tu w 325 r. od­był się zwo­ła­ny przez Kon­stan­ty­na Wiel­kie­go pierw­szy so­bór po­wszech­ny w Ni­cei. Po­tę­pio­no na nim he­re­zję aria­ni­zmu. Być mo­że te suk­ce­sy Ko­ścio­ła przy­czy­ni­ły się do po­wsta­nia le­gen­dy o po­ko­na­niu przez Syl­we­stra... smo­ka. Za­gra­ża­ją­ce­go Rzy­mia­nom po­two­ra miał uwię­zić w lo­chach La­te­ra­nu.

W rze­czy­wi­sto­ści Syl­we­ster nie mógł oso­bi­ście uczest­ni­czyć w ob­ra­dach z uwa­gi na po­de­szły wiek – wszyst­kie uchwa­ły za­twier­dził na sy­no­dzie w Rzy­mie. Do­ty­czy­ły m.in. waż­ne­go do­gma­tu o bo­sko­ści Sy­na i Je­go rów­no­ści z Oj­cem, ale tak­że wy­zna­nia wia­ry, któ­re do dziś re­cy­tu­je­my w cza­sie Mszy św. Na ich mo­cy ujed­no­li­co­no ob­cho­dze­nie świąt Wiel­ka­no­cy w ca­łym Ko­ście­le. So­bór upo­rząd­ko­wał pra­wo ko­ściel­ne, w szcze­gól­no­ści do­ty­czą­ce urzę­du bi­sku­pie­go.

Syl­we­ster za­dbał też o spra­wy li­tur­gicz­ne: na­ka­zał sta­wiać oł­ta­rze z ka­mie­nia (do­tąd by­ły to drew­nia­ne sto­ły), a ob­ru­sy na nie wy­twa­rzać z lnu, by przy­po­mi­na­ły o ca­łu­nie Chry­stu­sa (do­tąd by­ły je­dwab­ne). Za­ło­żył też w Rzy­mie szko­łę śpie­wu ko­ściel­ne­go.

Syl­we­ster uro­czy­ście kon­se­kro­wał świą­ty­nie ufun­do­wa­ne przez Kon­stan­ty­na Wiel­kie­go: Ba­zy­li­kę Świę­te­go Ja­na na La­te­ra­nie i Ba­zy­li­kę Świę­te­go Pio­tra na Wa­ty­ka­nie. Od te­go cza­su każ­da świą­ty­nia ka­to­lic­ka jest kon­se­kro­wa­na w po­dob­ny spo­sób.

Jak pi­sze ha­gio­graf Ja­kub de Vo­ra­gi­ne, Syl­we­ster „od­zna­czał się aniel­skim wy­glą­dem, pięk­ną mo­wą, czy­sto­ścią ży­cia, świą­to­bli­wo­ścią uczyn­ków, traf­no­ścią rad, wia­rą praw­dzi­wie ka­to­lic­ką, cier­pli­wo­ścią peł­ną na­dziei, szczo­dro­ścią w mi­ło­sier­dziu”. W spo­sób szcze­gól­ny dbał o po­dróż­nych, sie­ro­ty, wdo­wy i bied­nych.

PATRON: Jest wzy­wa­ny w mo­dli­twach o po­myśl­ny no­wy rok, ale tak­że o do­bre zbio­ry pa­szy, bo jest pa­tro­nem zwie­rząt go­spo­dar­skich. I ka­mie­nia­rzy.

ODKRYTY DLA KOŚCIOŁA: Po­mi­mo że nie był mę­czen­ni­kiem, już w V w. ob­cho­dzo­no je­go świę­to. W VII w. wznie­sio­no ba­zy­li­kę ku je­go czci w miej­scu po­chów­ku w ka­ta­kum­bach św. Pry­scyl­li.

PRZECZYTAJ: Zło­tą le­gen­dę Ja­ku­ba de Vo­ra­gi­ne.

 

Mi­chał Nie­niew­ski

 

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: