Nie ma rand­ki bez przy­go­to­wań, ocze­ki­wa­nia i tę­sk­nie­nia, bez odro­bi­ny nie­pew­no­ści czy szyb­sze­go bi­cia ser­ca. Zwłasz­cza pierw­sze rand­ki są tym wszyst­kim prze­peł­nio­ne. Ale, ale… rand­ki – to nie­mal świę­ty obo­wią­zek mi­ło­ści, – tej roz­wi­ja­ją­cej się, i tej mał­żeń­skiej!

foto_01-03_18-2015

Dro­gie Dziew­czy­ny!

Kie­dy jesz­cze by­łam tyl­ko teo­re­ty­kiem mi­ło­ści, rand­kę ko­ja­rzy­łam z ro­man­tycz­na at­mos­fe­ra, ka­wa, spa­ce­rem, od­kry­wa­niem ta­jem­ni­cy dru­giej oso­by, z nie­śmia­ły­mi roz­mo­wa­mi, a wcze­śniej z dłu­gi­mi przy­go­to­wa­nia­mi przed lu­strem i ukła­da­niem od­po­wie­dzi na jesz­cze nie­zba­da­ne py­ta­nia. Tak wspo­mi­nam na­sze pierw­sze rand­ki z Ma­riu­szem. Baj­ko­wo. Uśmie­cham się do sie­bie, gdy my­ślę o tym, ja­cy wte­dy by­li­śmy. Jak ma­ło wie­dzie­li­śmy o so­bie, a jak to wszyst­ko by­ło uro­cze! Do­bre rand­ko­wa­nie jest sztu­ka. Nie tyl­ko wy­bie­ra­nia su­kien­ki o od­po­wied­niej dłu­go­ści. To tak­że sztu­ka wy­bo­ru od­po­wied­nie­go miej­sca i for­my. Do­brze jest mieć swo­je ulu­bio­ne miej­sca – tra­sy spa­ce­ro­we czy ka­wiar­nie, ale cza­sem war­to zmie­nić oto­cze­nie, mo­że do­świad­czyć ma­łej przy­go­dy np. ca­ło­dnio­wej wy­ciecz­ki. Do­brze jest ra­zem po­mil­czeć, na­cie­szyć się swo­ja obec­no­ścią i bli­sko­ścią, ale jesz­cze cen­niej­sza jest umie­jęt­ność roz­ma­wia­nia. W roz­mo­wie po­zna­je­my i da­je­my się po­znać – na­sze pa­sje, co­dzien­ność, prze­szłość czy ma­rze­nia – te­ma­tów jest mnó­stwo! Do­brze jest spę­dzać czas tyl­ko we dwo­je, ale rów­nie waż­ne jest po­zna­wa­nie się w re­la­cjach z in­ny­mi ludź­mi, stąd wspól­ne wyj­ścia z gru­pa zna­jo­mych jest bar­dzo do­brym po­my­słem. A naj­waż­niej­sze to już na po­cząt­ku uczyć się ra­do­ści z rand­ko­wa­nia. By każ­de spo­tka­nie by­ło wy­jąt­ko­we i twór­cze. By by­ło po­prze­dzo­ne przy­go­to­wa­niem i ce­le­bro­wa­ne jak wiel­kie wy­da­rze­nie. Wte­dy nikt nie po­wie, ze mał­żeń­stwo na ca­łe ży­cie jest nud­ne czy nie­ro­man­tycz­ne – bo mo­że być jak jed­na dłu­uuga rand­ka!

A co Wy o tym sa­dzi­cie? Pisz­cie: listy@droga.com.pl

 

Ka­ta­rzy­na i Ma­riusz Mar­cin­kow­scy

 

Wię­cej w dru­ko­wa­nym wy­da­niu „Dro­gi”. Za­chę­ca­my do pre­nu­me­ra­ty. O „Dro­gę” py­taj­cie tak­że w swo­ich pa­ra­fiach.

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: