Ich Kró­lem jest Je­zus Eu­cha­ry­stycz­ny. Ad­o­ru­ją Go w Naj­święt­szym Sa­kra­men­cie. Ży­ją Sło­wem Bo­żym, ko­cha­ją bliź­nich – są po pro­stu świad­ka­mi Je­zu­sa.

Eu­cha­ry­stycz­ny Ruch Mło­dych (ERM) wy­wo­dzi się z Kru­cja­ty Eu­cha­ry­stycz­nej, za­ło­żo­nej przez o. Bessier’a, je­zu­itę, w 1916 r. Kru­cja­tę do Pol­ski spro­wa­dzi­ła św. Ur­szu­la Le­dó­chow­ska. Kru­cja­ta prze­kształ­ci­ła się w Eu­cha­ry­stycz­ny Ruch Mło­dych, gdy pa­pież Jan XXIII za­su­ge­ro­wał zmia­nę jej na­zwy. Obec­nie ERM dzia­ła w wie­lu kra­jach świa­ta. Na­le­żą do nie­go… trzy mi­lio­ny dzie­ci i mło­dzie­ży, w któ­rych ży­ciu cen­tral­ne miej­sce zaj­mu­je Eu­cha­ry­stia. Człon­kiem moż­na zo­stać po przy­stą­pie­niu do I Ko­mu­nii św. Na­le­żą­cym do ru­chu przy­świe­ca­ją czte­ry głów­ne ce­le: ży­cie Eu­cha­ry­stią, czy­ta­nie Ewan­ge­lii, ko­cha­nie bliź­nich i by­cie trzy­na­stym apo­sto­łem, gło­szą­cym na co dzień Do­brą No­wi­nę.

foto_01-02_24-2016

Żół­te chu­s­ty i od­zna­ki

Jed­na z pol­skich grup spo­ty­ka się przy pa­ra­fii św. An­to­nie­go z Pa­dwy w Zduń­skiej Wo­li. Na­le­ży do niej oko­ło 20 osób – od uczniów szko­ły pod­sta­wo­wej do li­ce­ali­stów. Wspól­no­ta udzie­la się w pa­ra­fii: bie­rze udział w uro­czy­sto­ściach, na­bo­żeń­stwach ró­żań­co­wych i Dro­dze Krzy­żo­wej. W każ­dą pierw­szą nie­dzie­lę mie­sią­ca w cza­sie Mszy św. dla dzie­ci jej człon­ko­wie czy­ta­ją czy­ta­nia, śpie­wa­ją i pro­wa­dzą ad­o­ra­cję Pa­na Je­zu­sa w Naj­święt­szym Sa­kra­men­cie. Wspól­no­ta to pa­ra­fial­na służ­ba li­tur­gicz­na. Ma spe­cjal­ne, wy­róż­nia­ją­ce ją stro­je, w któ­rych uczest­ni­czy w Eu­cha­ry­stii: żół­te chu­s­ty i sza­ty, ozna­cza­ją­ce świa­tło i ma­je­stat Bo­ga oraz od­zna­ki – krzyż, oto­czo­ny ko­łem z na­pi­sem „Kró­luj nam, Chry­ste!”. Naj­star­si otrzy­mu­ją krzy­że na szy­ję, kształ­tem przy­po­mi­na­ją­ce skró­co­ne imię Chry­stu­sa.

For­ma­cja i roz­ryw­ka

Co­ty­go­dnio­we spo­tka­nia za­czy­na­ją się ad­o­ra­cją Naj­święt­sze­go Sa­kra­men­tu. – Na kar­tecz­kach pi­sze­my ano­ni­mo­wo krót­kie mo­dli­twy: „Pa­nie Je­zu, dzię­ku­ję Ci za…”, „Pa­nie Je­zu, pro­szę Cię o…”. Są zwią­za­ne z tym, co zda­rzy­ło się w cią­gu ty­go­dnia i z tym, na co cze­ka­my w nad­cho­dzą­cych dniach – opo­wia­da Jo­an­na Staw­ska, ka­te­chet­ka i ani­ma­tor­ka ERM, dzia­ła­ją­ce­go przy pa­ra­fii w Zduń­skiej Wo­li. – Kar­tecz­ki wrzu­ca­my do spe­cjal­ne­go ko­szycz­ka. Lo­su­je­my jed­ną z nich i klę­ka­my przed ta­ber­na­ku­lum. W cza­sie pro­wa­dzo­nej prze­ze mnie mo­dli­twy od­czy­tu­je­my wy­lo­so­wa­ne dzięk­czy­nie­nia i proś­by – wy­ja­śnia. Ad­o­ra­cji to­wa­rzy­szy śpiew. Koń­czy ją od­mó­wie­nie pią­tej ta­jem­ni­cy świa­tła – usta­no­wie­nia Eu­cha­ry­stii. Na­stęp­nie gru­pa uda­je się na spo­tka­nie for­ma­cyj­ne. Oma­wia te­ma­ty zwią­za­ne z ro­kiem li­tur­gicz­nym, ta­jem­ni­cą Eu­cha­ry­stii i po­sta­cia­mi świę­tych. Czę­sto za­glą­da do Pi­sma św. Na warsz­ta­tach do­ty­czą­cych roz­wo­ju oso­bi­ste­go, do­wia­du­je się też m.in., jak ra­dzić so­bie z ne­ga­tyw­ny­mi emo­cja­mi. Spo­tka­nia uroz­ma­ica­ją za­ba­wy ak­ty­wi­zu­ją­ce. Gru­pa wy­jeż­dża na wy­ciecz­ki i co ro­ku bie­rze udział w Ogól­no­pol­skich Dniach Wspól­no­ty, któ­re są cza­sem wspól­ne­go świę­to­wa­nia.

Roz­wi­jać wia­rę

ERM uczy mi­ło­ści do Eu­cha­ry­stii, Pi­sma św., bliź­nie­go i Oj­czy­zny. Głów­ny na­cisk po­ło­żo­ny jest na Eu­cha­ry­stię i ad­o­ra­cję Naj­święt­sze­go Sa­kra­men­tu. – Grup­ka tę­sk­ni za ad­o­ra­cja­mi – cie­szy się Jo­an­na Staw­ska. Wszy­scy wie­dzą, co dzie­je się w cza­sie Mszy św. Roz­wi­ja­ją swo­ją wia­rę i ma­ją moż­li­wość prze­by­wa­nia w gro­nie osób, któ­re wy­zna­ją te sa­me za­sa­dy. Po ukoń­cze­niu sze­ścio­eta­po­wej for­ma­cji każ­dy mo­że od­na­leźć swo­je miej­sce w in­nych wspól­no­tach. ERM da­je so­lid­ne pod­sta­wy do dal­sze­go roz­wi­ja­nia du­cho­wo­ści. Otwie­ra na co­raz do­sko­nal­sze bu­do­wa­nie wię­zi z Je­zu­sem. Cho­dzi o to, by być Je­go uśmiech­nię­tym świad­kiem w szko­le, w do­mu i w cza­sie gry w pił­kę noż­ną.

Wię­cej: www.erm.pl

 

Aga­ta Goł­da

 

Wię­cej w dru­ko­wa­nym wy­da­niu „Dro­gi”. Za­chę­ca­my do pre­nu­me­ra­ty. O „Dro­gę” py­taj­cie tak­że w swo­ich pa­ra­fiach.

 

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: