Cha­ry­zma­ty Du­cha Świę­te­go po­ma­ga­ją wam spo­tkać Chry­stu­sa, po­głę­bić za­ży­łość z Nim, two­rzyć ko­mu­nię Ko­ścio­ła i cie­szyć się nią. Wa­ty­kan, 1997 r.

Choć dro­ga do świę­to­ści jest trud­na, wszyst­ko mo­że­my w Tym, któ­ry jest na­szym Od­ku­pi­cie­lem. Nie zwra­caj­cie się za­tem do ni­ko­go po­za Je­zu­sem. Nie szu­kaj­cie gdzie in­dziej te­go, co tyl­ko On mo­że wam dać. Z Chry­stu­sem świę­tość, cel ży­cia każ­de­go ochrzczo­ne­go, sta­je się osią­gal­na. Licz­cie na Nie­go: wierz­cie w nie­zwy­cię­żo­ną moc Ewan­ge­lii, i z wia­ry uczyń­cie fun­da­ment swo­jej na­dziei. Je­zus idzie z wa­mi, od­na­wia wa­sze ser­ca i po­mna­ża wa­sze si­ły mo­cą Du­cha Świę­te­go. Wa­ty­kan, 1997 r.

Dro­ga mło­dzie­ży, wy ma­cie być stró­ża­mi po­ran­ka zwia­stu­ją­cy­mi na­dej­ście słoń­ca, któ­rym jest Chry­stus zmar­twych­wsta­ły! Ca­stel Gan­dol­fo, 2001 r.

Chrze­ści­ja­nie wie­dzą, że nie jest moż­li­we od­rzu­ce­nie lub igno­ro­wa­nie Bo­ga bez po­ni­że­nia czło­wie­ka. Do­wn­sview, 2002 r.

Ja­ką mia­rą mie­rzyć czło­wie­ka? Czy mie­rzyć go mia­rą sił fi­zycz­nych, któ­ry­mi dys­po­nu­je? Czy mie­rzyć go mia­rą zmy­słów, któ­re umoż­li­wia­ją mu kon­takt z ze­wnętrz­nym świa­tem? Czy mie­rzyć go mia­rą in­te­li­gen­cji, któ­ra spraw­dza się po­przez wie­lo­ra­kie te­sty czy eg­za­mi­ny? Czło­wie­ka trze­ba mie­rzyć mia­rą „ser­ca”. War­sza­wa, 1979 r.

Pod­nie­ście gło­wy. Nie lę­kaj­cie się pa­trzeć w wiecz­ność. Tam cze­ka Oj­ciec, Bóg, któ­ry jest mi­ło­ścią. Dla tej mi­ło­ści war­to żyć. Miej­cie od­wa­gę żyć dla mi­ło­ści. Miej­cie od­wa­gę! Niech wszel­ki lęk znaj­dzie uko­je­nie u Te­go, do któ­re­go wo­ła­my „Ab­ba Oj­cze!”. Po­la led­nic­kie, 1999 r.

Moc­na wia­ra, z któ­rej ro­dzi się na­dzie­ja, cno­ta tak bar­dzo dziś po­trzeb­na, uwal­nia czło­wie­ka od lę­ku i da­je mu si­łę du­cho­wą do prze­trwa­nia wszyst­kich burz ży­cio­wych. Nie lę­kaj­cie się Chry­stu­sa! Za­ufaj­cie Mu do koń­ca! On je­dy­ny „ma sło­wa ży­cia wiecz­ne­go”. Chry­stus nie za­wo­dzi. Po­znań, 1997 r.

Mu­si­cie od sie­bie wy­ma­gać, na­wet gdy­by in­ni od was nie wy­ma­ga­li. Wbrew wszyst­kim mi­ra­żom uła­twio­ne­go ży­cia mu­si­cie od sie­bie wy­ma­gać. To zna­czy wła­śnie „wię­cej być”. Gdańsk, 1987 r.

 

Bł. Jan Pa­weł II

 

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: