Dla­cze­go tak czę­sto ma­my pro­blem z po­wie­dze­niem „nie”? Dla­cze­go to krót­kie sło­wo wie­lo­krot­nie nie chce przejść przez gar­dło? Od­ma­wia­nie to praw­dzi­wa sztu­ka, któ­rej uczy­my się ca­łe ży­cie. Nie każ­dy po­sia­da tę cen­ną umie­jęt­ność, któ­ra w cza­sie let­nich wy­jaz­dów mo­że być na­ra­żo­na na po­waż­ną pró­bę.

Wa­ka­cje to czas po­zna­wa­nia no­wych miejsc i lu­dzi, do­świad­cza­nia nie­zna­nych do­tąd sy­tu­acji i zda­rzeń. Wa­ka­cje to czas wy­po­czyn­ku i praw­dzi­wa fa­bry­ka wspo­mnień. Za­dbaj­my jed­nak o to, aby te wspo­mnie­nia by­ły za­wsze jak naj­lep­sze. Aby tak by­ło, nie mo­że­my zo­sta­wić w do­mu zdro­we­go roz­sąd­ku i su­mie­nia. Aser­tyw­ność jest ich waż­nym i nie­zbęd­nym na­rzę­dziem. Po­sta­wa aser­tyw­na to znacz­nie wię­cej niż mó­wie­nie „nie” – za­kła­da ona po­sza­no­wa­nie dla wła­snej opi­nii i eg­ze­kwo­wa­nie jej sta­now­czo, nie na­ru­sza­jąc przy tym praw in­nej oso­by. Aser­tyw­ność to ży­cie w zgo­dzie z sa­mym so­bą i jed­no­cze­śnie za­cho­wa­nie do­brych re­la­cji z in­ny­mi – je­śli jest to moż­li­we. Jej prze­ci­wień­stwem są za­cho­wa­nia ule­głe i agre­syw­ne.

foto_01-03_13-14-2014

Ule­głość

Ule­głość to ce­cha oso­by nie­pew­nej swe­go, po­dat­nej na wpły­wy z ze­wnątrz, nie­zde­cy­do­wa­nej, wiecz­nie nie­pew­nej, lub z ja­kie­goś po­wo­du znaj­du­ją­cej się pod pre­sją. Ta­kie oso­by są bar­dzo ła­twym łu­pem i przez swo­ją bez­rad­ność mo­gą po­zwo­lić wy­rzą­dzić so­bie du­żą krzyw­dę.

Na im­pre­zie oso­ba ule­gła mo­że bez tru­du zgo­dzić się na za­pa­le­nie pa­pie­ro­sa, wy­pi­cie al­ko­ho­lu lub spró­bo­wa­nie ja­kiej­kol­wiek in­nej używ­ki, je­śli np. zo­sta­nie o to po­pro­szo­na w to­wa­rzy­stwie, w któ­rym ta­kie za­cho­wa­nie jest nor­mą. Nie chcąc się wy­ła­mać i być wy­klu­czo­ną, z oba­wy przed wy­śmia­niem i od­rzu­ce­niem ta­ka oso­ba zgo­dzi się na coś, co jest sprzecz­ne z jej prze­ko­na­nia­mi. Oso­by ule­głe są po­dat­ne nie tyl­ko na wpły­wy gru­py, ale tak­że osób, któ­re są dla nich waż­ne czy bli­skie. Ule­gła dziew­czy­na praw­do­po­dob­nie zgo­dzi się „udo­wod­nić mi­łość” chło­pa­ko­wi, dla któ­re­go za­pa­ła­ła uczu­ciem, mi­mo że bę­dzie to w sprzecz­no­ści z jej su­mie­niem.

Agre­sja

Jest prze­ci­wień­stwem ule­gło­ści, ale z aser­tyw­no­ścią nie ma nic wspól­ne­go. Oso­by ma­ją­ce skłon­ność do agre­sji nie po­tra­fią pa­no­wać nad swo­im za­cho­wa­niem, każ­dą pro­po­zy­cję trak­tu­ją jak atak i prze­cho­dzą do czyn­nej obro­ny, są nad­po­bu­dli­we i nie­uf­ne wo­bec in­nych. „Nie” pa­da z ich ust bar­dzo czę­sto, ale nie ma nic wspól­ne­go z aser­tyw­no­ścią. Tym, co od­róż­nia agre­sję od aser­tyw­no­ści, jest sto­su­nek do dru­gie­go czło­wie­ka. Ce­lem za­cho­wa­nia agre­syw­ne­go jest je­dy­nie oka­za­nie sprze­ci­wu, bez uwzględ­nie­nia po­trak­to­wa­nia dru­giej oso­by. Oso­ba aser­tyw­na za­dba rów­nież o to, aby dru­giej oso­by nie ura­zić.

Od­mo­wa aser­tyw­na

Jest za­wsze stwier­dze­niem czy­tel­nym, jed­no­znacz­nym, bez­po­śred­nim, sta­now­czym i uczci­wym. U pod­staw od­mo­wy aser­tyw­nej stoi za­ło­że­nie, że za­rów­no „ja” i „ty” – roz­mów­ca je­ste­śmy na tej sa­mej po­zy­cji, nikt nie jest lep­szy: ty masz pra­wo pro­sić, ja mam pra­wo od­mó­wić. W od­mo­wie aser­tyw­nej chce­my wy­ra­zić swo­ją wo­lę, dla­te­go za­miast mó­wić „nie mo­gę”, mó­wi­my „nie chcę” lub „wo­lę te­go nie ro­bić”. Ze swo­jej od­mo­wy nie tłu­ma­czy­my się, ani nie prze­pra­sza­my, bo ma­my pra­wo od­mó­wić – za­wsze. Aby re­la­cja z dru­gą oso­bą po­zo­sta­ła nie­na­ru­szo­na mo­że­my za­sto­so­wać zmięk­czacz – np. po­in­for­mo­wać, że nie jest ci ła­two, ale mi­mo wszyst­ko od­ma­wiasz lub – je­śli jest to moż­li­we – war­to za­pro­po­no­wać wyj­ście kom­pro­mi­so­we. W przy­pad­ku roz­mów­cy na­chal­ne­go moż­na za­sto­so­wać me­to­dę zdar­tej pły­ty – po­wta­rzaj „nie”, aż do osią­gnię­cia za­mie­rzo­ne­go ce­lu.

 

 Ka­ro­li­na Po­lak

 

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: