3 ma­ja 1946 ro­ku, świę­to uchwa­le­nia Kon­sty­tu­cji. Wy­da­wa­ło się, że w po­wo­jen­nej Pol­sce bę­dzie to ra­do­sny dzień. No­wa wła­dza po­sta­no­wi­ła jed­nak ina­czej.

Już od ra­na do ko­ścio­ła Ma­riac­kie­go w Kra­ko­wie zbli­ża­ły się od­święt­nie ubra­ne gru­py. Har­ce­rze ma­sze­ro­wa­li z wer­bla­mi, mło­dzież szkol­na i stu­den­ci ze sztan­da­ra­mi. Po raz pierw­szy od za­koń­cze­nia woj­ny i wy­pę­dze­nia Niem­ców Po­la­cy chcie­li uro­czy­ście uczcić trze­cio­ma­jo­we świę­to. Jesz­cze nie wie­dzie­li, że ko­mu­ni­ści za­ka­za­li je­go ob­cho­dów. Te­go dnia kil­ku­set kra­kow­skich stu­den­tów zo­sta­ło aresz­to­wa­nych. Mło­dzież od­po­wie­dzia­ła straj­kiem na wyż­szych uczel­niach i w szko­łach śred­nich w ca­łej Ma­ło­pol­sce.

Po­dob­nie by­ło w dzie­siąt­kach pol­skich miast. Tak licz­nie mło­dzież wy­szła w pro­te­ście prze­ciw­ko ko­mu­ni­stycz­nej wła­dzy do­pie­ro w mar­cu 1968 ro­ku. Ofi­cjal­ne świę­to­wa­nie 3 ma­ja przy­wró­ci­ła „So­li­dar­ność” w 1981 ro­ku.

foto_01-03_09-2016

Strza­ły w Ryn­ku

Jesz­cze przed Mszą św. w Ba­zy­li­ce Ma­riac­kiej na­stro­je wzbu­rze­nia po­tę­go­wa­ły sa­mo­cho­dy peł­ne funk­cjo­na­riu­szy Urzę­du Bez­pie­czeń­stwa krą­żą­ce po kra­kow­skim Ryn­ku. Po Mszy św. za­śpie­wa­no Bo­że coś Pol­skę Ro­tę, zmie­nia­jąc nie­co ory­gi­nal­ne sło­wa na „aż się roz­pad­nie w proch i pył mo­skiew­ska za­wie­ru­cha”. W stro­nę ul. Grodz­kiej ru­szył wie­lo­ty­sięcz­ny po­chód po­prze­dzo­ny sztan­da­ra­mi i or­kie­strą pocz­tow­ców. Dro­gę za­gro­dził im sze­reg funk­cjo­na­riu­szy z pe­pe­sza­mi. Ne­go­cja­cje nie przy­nio­sły żad­ne­go efek­tu, a do­wo­dzą­cy za­gro­ził uży­ciem bro­ni. Tłum za­czął skan­do­wać pa­trio­tycz­ne ha­sła.

Strza­ły pa­da­ły w Ryn­ku – ran­nych zo­sta­ło dwóch męż­czyzn, jed­ne­go ku­la tra­fi­ła w gło­wę, dru­gie­mu prze­szy­ła no­gę. Jed­no­cze­śnie bez­pie­ka przy­stą­pi­ła do aresz­to­wań. Oto­czo­no II Dom Aka­de­mic­ki przy alei 3 Ma­ja i za­bra­no kil­ku­set stu­den­tów. Za­trzy­ma­nych wy­pro­wa­dza­no z rę­ka­mi pod­nie­sio­ny­mi do gó­ry i ła­do­wa­no do sa­mo­cho­dów cię­ża­ro­wych, za­wo­żąc do piw­nic Urzę­du Bez­pie­czeń­stwa na plac In­wa­li­dów. W każ­dym po­ko­ju prze­pro­wa­dzo­no do­kład­ną re­wi­zję pod pre­tek­stem po­szu­ki­wa­nia bro­ni. Szu­ka­no jej na­wet w ko­tłach z zu­pą, nic jed­nak nie zna­le­zio­no.

So­li­dar­na mło­dzież

Na­za­jutrz „Dzien­nik Pol­ski” pi­sał o „gru­pach awan­tur­ni­ków i stu­den­tów”, któ­rzy zor­ga­ni­zo­wa­li po­chód. We­dług ga­ze­ty „z gru­py de­mon­stran­tów pa­dły strza­ły w kie­run­ku Ko­mi­te­tu PPR, przy czym ra­nio­ne zo­sta­ły dwie oso­by. Wła­dze bez­pie­czeń­stwa aresz­to­wa­ły naj­bar­dziej agre­syw­nych awan­tur­ni­ków, od­bie­ra­jąc im broń pal­ną”. Ta­kie kłam­stwa jesz­cze bar­dziej pod­grza­ły na­stro­je. Ucznio­wie i stu­den­ci przy­stą­pi­li do straj­ku ab­sen­cyj­ne­go*, do­ma­ga­jąc się zwol­nie­nia za­trzy­ma­nych przez UB. „Mło­dzież pro­te­stu­je prze­ciw­ko aresz­to­wa­niu na­szych ko­le­gów” – pla­ka­ty tej tre­ści za­wi­sły w szko­łach. Strajk pod­ję­ły wszyst­kie uczel­nie oraz 40 szkół śred­nich i za­wo­do­wych w Ma­ło­pol­sce, m.in. w Wie­licz­ce, Chrza­no­wie, Ja­worz­nie, Boch­ni, Brze­sku i Tar­no­wie. Po kil­ku dniach mło­dzież w szko­łach śred­nich po­wró­ci­ła do na­uki. Pro­te­stu nie prze­rwa­li stu­den­ci m.in. w Gli­wi­cach, Gdań­sku, Po­zna­niu, Ło­dzi, Wro­cła­wiu. W Kra­ko­wie sąd ska­zał kil­ku­na­stu uczest­ni­ków na ka­ry do 4 lat wię­zie­nia. Kra­ko­wia­nie ko­men­to­wa­li, iż na­wet pod­czas za­bo­rów Au­stria­cy ze­zwa­la­li na świę­to­wa­nie 3 ma­ja, na­to­miast za­bro­nio­no je­go ob­cho­dów w lu­do­wej Pol­sce po 1945 ro­ku.

 

Ja­ro­sław Sza­rek

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: