Wspo­mnie­nie zmar­łych, tro­ska o gro­by i mo­dli­twy w in­ten­cji zmar­łych są świa­dec­twem uf­nej na­dziei, za­ko­rze­nio­nej w prze­ko­na­niu, że śmierć nie jest ostat­nim sło­wem o ludz­kim lo­sie, po­nie­waż czło­wiek jest prze­zna­czo­ny do nie­skoń­czo­ne­go ży­cia, za­ko­rze­nio­ne­go i znaj­du­ją­ce­go swo­je wy­peł­nie­nie w Bo­gu.

Zwróć­my się do Bo­ga z ta­ką oto mo­dli­twą: „Bo­że nie­skoń­czo­ne­go mi­ło­sier­dzia, po­wie­rza­my Twej nie­zmier­nej do­bro­ci tych, któ­rzy po­zo­sta­wi­li ten świat dla wiecz­no­ści, gdzie ocze­ku­jesz na ca­łą ludz­kość, od­ku­pio­ną bez­cen­ną krwią Chry­stu­sa, Twe­go Sy­na, zmar­łe­go, aby od­ku­pić na­sze grze­chy. Nie patrz, Pa­nie, na tak wie­le ubó­stwa, nę­dzy i sła­bo­ści ludz­kich, gdy sta­nie­my przed Twym są­dem, aby zo­stać osą­dzo­ny­mi na szczę­ście lub na po­tę­pie­nie. Skie­ruj na nas swój mi­ło­sier­ny wzrok, po­cho­dzą­cy z ła­god­no­ści Twe­go ser­ca i po­móż nam wę­dro­wać dro­gą cał­ko­wi­te­go oczysz­cze­nia. Niech nikt z Two­ich dzie­ci nie zo­sta­nie wtrą­co­ny do wiecz­ne­go ognia pie­kiel­ne­go, gdzie nie mo­że już być skru­chy. Po­wie­rza­my Ci, Pa­nie, du­sze na­szych naj­bliż­szych, osób, któ­re zmar­ły bez po­cie­chy sa­kra­men­tal­nej lub któ­re nie mia­ły moż­li­wo­ści ża­ło­wa­nia za grze­chy na­wet pod ko­niec swe­go ży­cia. Niech nikt nie lę­ka się spo­tka­nia z To­bą po ziem­skiej piel­grzym­ce, w na­dziei by­cia przy­ję­tym w ra­mio­nach Twe­go nie­skoń­czo­ne­go mi­ło­sier­dzia. (…) Ame­nˮ (o. An­to­nio Run­gi, „Mo­dli­twa za zmar­ły­chˮ).

Z tą wia­rą w osta­tecz­ne prze­zna­cze­nie czło­wie­ka zwra­ca­my się te­raz ku Dzie­wi­cy Ma­ryi, któ­ra pod Krzy­żem prze­ży­wa­ła dra­mat śmier­ci Chry­stu­sa i bra­ła udział w ra­do­ści Je­go zmar­twych­wsta­nia. Niech Ona, Bra­ma Nie­bios, po­ma­ga nam co­raz le­piej ro­zu­mieć war­tość mo­dli­twy za zmar­łych. (…)

 

Oj­ciec Świę­ty Fran­ci­szek

Wa­ty­kan, 2.11.2014 r.

 

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: