Masz imię, nie je­steś „nie-wia­do­mo-kim”. Bóg ma dla cie­bie wspa­nia­ły plan!

Obok praw fi­zycz­nych, któ­re rzą­dzą świa­tem ma­te­rial­nym, ist­nie­ją tak­że tzw. pra­wa ży­cia du­cho­we­go. Są one esen­cją na­szej wia­ry i re­gu­lu­ją re­la­cję do Bo­ga. Trze­ba nie tyl­ko wie­dzieć o ich ist­nie­niu, ale sto­so­wać się do nich w ży­ciu. Bę­dzie­my je po­zna­wać ra­zem z „Dro­ga” – jed­no pra­wo na je­den mie­siąc. To ele­ment pro­gra­mu for­ma­cyj­ne­go Deo Pro­fil, któ­ry „spro­fi­lu­je” na­sze ser­ca na Bo­że po­do­bień­stwo.

Pierw­sze pra­wo ży­cia du­cho­we­go brzmi: Bóg mi­łu­je cie­bie i ma dla two­je­go ży­cia wspa­nia­ły plan. Plan, któ­re­go ce­lem jest szczę­ście czło­wie­ka, czy­li zba­wie­nie. „Tak bo­wiem Bóg umi­ło­wał świat, że Sy­na swe­go jed­no­ro­dzo­ne­go dał, aby każ­dy, kto w Nie­go wie­rzy, nie zgi­nął, ale miał ży­cie wiecz­ne” (J 3,16). Tę gór­no­lot­ną praw­dę moż­na wy­ra­zić pro­ściej: Je­steś dziec­kiem Bo­ga. Pan Bóg się w to­bie roz­ko­chał. Je­steś Je­go „pa­sją”! Stwo­rzył cię i każ­de­go dnia wo­ła cię po imie­niu: „Ka­siu, Aga­to, Pio­trze, Da­mia­nie… bądź szczę­śli­wy”. A za­tem Bo­ży plan jest in­ny dla każ­de­go z nas, bo każ­dy z nas ma swo­je imię.

foto_01-01_25-2015

Mo­je imię, czy­li kim je­stem?

Każ­dy kto otrzy­mał imię, ja­ko je­dy­na i nie­po­wta­rzal­na oso­ba, zo­stał jed­no­cze­śnie za­pew­nio­ny, że jest ko­cha­ny mi­ło­ścią, któ­ra nie ma du­pli­ka­tu. W zna­ku nada­nia imie­nia zo­sta­ła za­ko­do­wa­na praw­da, że Bóg do­sko­na­le so­bie ra­dzi z mo­rzem ludz­kich ist­nień. Dla Nie­go nikt nie jest ano­ni­mo­wy, zna nas na wy­lot. Ina­czej jest z na­mi. Od dziec­ka po­szu­ku­je­my swo­jej toż­sa­mo­ści, tak, jak­by­śmy chcie­li zaj­rzeć w lu­stro swo­je­go ser­ca. Św. Jan Pa­weł II na­pi­sał, że czło­wie­ka nie moż­na zro­zu­mieć bez Chry­stu­sa. Ozna­cza to, że je­śli chce­my po­znać swo­ją toż­sa­mość, w lu­strze swo­je­go ser­ca mu­si­my zo­ba­czyć od­bi­cie Bo­ga. Je­śli chce­my po­znać swo­ją toż­sa­mość, mu­si­my za­py­tać o imię Bo­ga, a po­tem zro­zu­mieć i przy­jąć, że Je­go Imię to MIŁOŚĆ. Pod­su­mo­wu­jąc, je­śli chce­my od­kryć, kim na­praw­dę je­ste­śmy, mu­si­my przy­jąć i dać mi­łość.

 

Oprac. Mag­da Gu­ziak-No­wak na pod­sta­wie ma­te­ria­łów Kra­jo­we­go Dusz­pa­ster­stwa Mło­dzie­ży „Deo Pro­fil. Przy­go­to­wa­nia du­cho­we do ŚDM 2016 w Kra­ko­wie”

 

Wię­cej w dru­ko­wa­nym wy­da­niu „Dro­gi”. Za­chę­ca­my do pre­nu­me­ra­ty. O „Dro­gę” py­taj­cie tak­że w swo­ich pa­ra­fiach.

 

 

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: