Wi­taj, Kró­lo­wo, Mat­ko Mi­ło­sier­dzia, ży­cie, sło­dy­czy i na­dzie­jo na­sza, wi­taj!”.

Umi­ło­wa­ni Bra­cia i Sio­stry! Przy­by­wam dziś do te­go sank­tu­arium ja­ko piel­grzym (…). Ile ra­zy do­świad­czy­łem te­go, że Mat­ka Bo­że­go Sy­na zwra­ca swe mi­ło­sier­ne oczy ku tro­skom czło­wie­ka stra­pio­ne­go i wy­pra­sza ła­skę ta­kie­go roz­wią­za­nia trud­nych spraw, że w swej nie­mo­cy zdu­mie­wa się on po­tę­gą i mą­dro­ścią Bo­żej Opatrz­no­ści. (…) To miej­sce w prze­dziw­ny spo­sób na­stra­ja ser­ce i umysł do wni­ka­nia w ta­jem­ni­cę tej wię­zi, ja­ka łą­czy­ła cier­pią­ce­go Zbaw­cę i Je­go współ­cier­pią­cą Mat­kę. A w cen­trum tej ta­jem­ni­cy mi­ło­ści każ­dy, kto tu przy­cho­dzi, od­naj­du­je sie­bie, swo­je ży­cie, swo­ją co­dzien­ność, swo­ją sła­bość i rów­no­cze­śnie moc wia­ry i na­dziei — tę moc, któ­ra pły­nie z prze­ko­na­nia, że Mat­ka nie opusz­cza swe­go dziec­ka w nie­do­li, ale pro­wa­dzi je do Sy­na i za­wie­rza Je­go mi­ło­sier­dziu.

A obok krzy­ża Je­zu­so­we­go sta­ły: Mat­ka Je­go i sio­stra Mat­ki Je­go, Ma­ria, żo­na Kle­ofa­sa, i Ma­ria Mag­da­le­na” (J 19, 25). Ta, któ­ra by­ła złą­czo­na z Bo­żym Sy­nem wię­za­mi krwi i mat­czy­ną mi­ło­ścią, tam u stóp krzy­ża prze­ży­wa­ła zjed­no­cze­nie w cier­pie­niu. Ona jed­na, mi­mo bó­lu mat­czy­ne­go ser­ca, wie­dzia­ła, że to cier­pie­nie ma sens. Ona ufa­ła – ufa­ła mi­mo wszyst­ko – że oto speł­nia się sta­ro­daw­na obiet­ni­ca: „Wpro­wa­dzam nie­przy­jaźń mię­dzy cie­bie a nie­wia­stę, po­mię­dzy po­tom­stwo two­je, a po­tom­stwo jej: ono zmiaż­dży ci gło­wę, a ty zmiaż­dżysz mu pię­tę” (Rdz 3, 15). A Jej uf­ność zna­la­zła po­twier­dze­nie, gdy ko­na­ją­cy Syn zwró­cił się do Niej: „Nie­wia­sto”. (…) Ona pierw­sza po­śród lu­dzi mia­ła udział w chwa­le zmar­twych­wsta­łe­go Sy­na. Ona – jak wie­rzy­my i wy­zna­je­my – z du­szą i cia­łem zo­sta­ła wzię­ta do nie­ba, aby za­zna­wać zjed­no­cze­nia w chwa­le, u bo­ku Sy­na ra­do­wać się owo­ca­mi Bo­że­go mi­ło­sier­dzia i wy­pra­szać je tym, któ­rzy do Niej się ucie­ka­ją. (…)

 

Bł. Jan Pa­weł II

Kal­wa­ria Ze­brzy­dow­ska, 19.08.2002 r.

 

 

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: