Je­zus jest przy­ja­cie­lem wy­ma­ga­ją­cym, któ­ry wy­ty­cza wznio­słe ce­le, na­ka­zu­je za­po­mnieć o so­bie, aby wyjść Mu na­prze­ciw i zło­żyć w Je­go rę­ce ca­łe swo­je ży­cie. Ta pro­po­zy­cja wy­da­je się trud­na, a w nie­któ­rych sy­tu­acjach mo­że na­wet bu­dzić lęk. Lecz py­tam was: czy le­piej zgo­dzić się na ży­cie po­zba­wio­ne ide­ałów, na świat zbu­do­wa­ny wy­łącz­nie na ob­raz czło­wie­ka, czy ofiar­nie szu­kać praw­dy, do­bra, spra­wie­dli­wo­ści, pra­co­wać dla świa­ta, któ­ry bę­dzie od­bi­ciem pięk­na Bo­że­go, na­wet za ce­nę cięż­kich prób, któ­rym trze­ba sta­wić czo­ło? Ca­stel Gan­dol­fo, 1996 r.

Chrze­ści­ja­nin nie szu­ka cier­pie­nia dla nie­go sa­me­go, ale szu­ka mi­ło­ści. Przy­ję­cie krzy­ża sta­je się zna­kiem mi­ło­ści i cał­ko­wi­te­go da­ru. Wa­ty­kan, 2001 r.

Ludz­kość ma na­glą­cą po­trze­bę świa­dec­twa mło­dych wol­nych i od­waż­nych, któ­rzy ośmie­lą się pójść pod prąd i gło­sić z mo­cą i en­tu­zja­zmem wła­sną wia­rę w Bo­ga, Pa­na i Zbaw­cę. Wie­cie tak­że, dro­dzy przy­ja­cie­le, że mi­sja ta nie jest ła­twa. Sta­je się wręcz nie­moż­li­wa, je­śli li­czy się tyl­ko na sa­mych sie­bie. Lecz to, „co nie­moż­li­we jest u lu­dzi, moż­li­we jest u Bo­ga” (Łk 18, 27; 1, 37). Praw­dzi­wi ucznio­wie Chry­stu­sa ma­ją świa­do­mość wła­snej sła­bo­ści. Wa­ty­kan, 2003 r.

Mło­dzi lu­dzie wie­dzą, że ich ży­cie ma sens, o ile sta­je się da­rem bez­in­te­re­sow­nym dla dru­gich. Dla­te­go przed każ­dym z was sta­je py­ta­nie: czy je­steś zdol­ny po­dzie­lić się sa­mym so­bą – swo­im cza­sem, si­ła­mi, ta­len­ta­mi – dla do­bra in­nych? Czy po­tra­fisz ko­chać? Je­śli tak, to Ko­ściół i spo­łe­czeń­stwo mo­gą ocze­ki­wać od cie­bie wiel­kich rze­czy. Bu­enos Aires, 1987 r.

Chrze­ści­ja­nie nie są unia­mi ja­kie­goś sys­te­mu fi­lo­zo­ficz­ne­go. Są męż­czy­zna­mi i ko­bie­ta­mi, któ­rzy po­przez wia­rę do­świad­czy­li spo­tka­nia z Chry­stu­sem. Ca­stel Gan­dol­fo, 1996 r.

Za­cho­wu­jąc do­sko­na­łą czy­stość, chce­cie da­wać świa­dec­two, że Bóg jest cen­niej­szy niż wszyst­ko in­ne, choć nie umniej­sza to war­to­ści in­nych ludz­kich wy­bo­rów, i że czło­wiek znaj­du­je szczę­ście, po­świę­ca­jąc się Bo­gu. Pa­ryż, 1997 r.

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: