Gospel na Skałce

Kon­cert „Go­spel na Skał­ce”, któ­ry od­był się  28 ma­ja, po­prze­dzi­ły trzy­dnio­we warsz­ta­ty dla człon­ków kra­kow­skich chó­rów, któ­re od­by­wa­ły się w Klu­bie Kuź­nia Ośrod­ka Kul­tu­ry im. C. K. Nor­wi­da. Choć nie­wąt­pli­wą war­to­ścią tych dni by­ła moż­li­wość pra­cy z do­świad­czo­ny­mi in­struk­to­ra­mi, do­sko­na­le­nia tech­ni­ki śpie­wu w sty­li­sty­ce mu­zy­ki go­spel i po­zna­nie no­wych utwo­rów, sa­mi chó­rzy­ści pod­kre­śla­ją, że szcze­gól­nie waż­na by­ła dla nich at­mos­fe­ra jed­no­ści.

                                                                                                                        Fot. Mał­go­rza­ta Dzie­dzic

 

Nie­dziel­ny kon­cert był zwień­cze­niem pro­jek­tu „Go­spel Ci­ty” i je­go pu­blicz­ną czę­ścią. Dla chó­rzy­stów nie mniej­sze zna­cze­nie miał czas wspól­nej pra­cy. Pew­nie dla­te­go tak pro­jekt pod­su­mo­wu­je Ku­ba: Szko­da, że Go­spel Ci­ty tak szyb­ko się koń­czy. Nie­dziel­ny kon­cert to wi­sien­ka na tor­cie, ale my­ślę, że naj­wię­cej wy­cią­gnę­li­śmy z cza­su warsz­ta­to­we­go. Spo­tka­nie z „go­spe­lo­wy­mi” zna­jo­my­mi z in­nych chó­rów, wej­ście na „wyż­szy po­ziom” dzię­ki in­struk­to­rom, a przede wszyst­kim – od­da­nie cza­su i uwa­gi Bo­gu.

O  „wcho­dze­niu na wyż­szy po­ziom” wie­lo­krot­nie mó­wił Ge­rald T. Smith. Wie­dział, że pra­cu­je z chó­rzy­sta­mi, któ­rzy ma­ją do­świad­cze­nie w śpie­wa­niu mu­zy­ki go­spel, dla­te­go za­le­ża­ło mu, że­by sta­wiać przed ni­mi wy­zwa­nia, czę­sto sku­pia­jąc się na de­ta­lach utwo­rów. Jed­no­cze­śnie nie za­tra­cał wy­mo­wy każ­dej z pio­se­nek, ale wy­do­by­wał z nich sil­ny du­cho­wy prze­kaz. Wzru­sze­nia nie ukry­wa­ła Ola Sla­wik, któ­ra od 15 lat kie­ru­je chó­rem Joy­ful Vo­ice. Pio­sen­ka „His Blo­od Still Works”, jak wie­lo­krot­nie po­wta­rza­ła chó­rzy­stom na pró­bach, jest dla niej świa­dec­twem o dzia­ła­niu Je­zu­sa, któ­re ni­gdy nie stra­ci­ło na swo­jej mo­cy.

                                                                                                                         Fot. Mał­go­rza­ta Dzie­dzic

 

Dzię­ki „Go­spel na Skał­ce” kra­kow­skie śro­do­wi­sko go­spel two­rzą lu­dzie, któ­rych łą­czą przy­jaź­nie, mi­mo że na co dzień śpie­wa­ją w róż­nych chó­rach. Trzy ma­jo­we dni spę­dza­ją w wy­jąt­ko­wej at­mos­fe­rze, bo łą­czą ich te sa­me pa­sje. Nic dziw­ne­go, że nie­któ­rzy z nich już nie mo­gą się do­cze­kać ko­lej­nej edy­cji wy­da­rze­nia. Na warsz­ta­ty „Go­spel Ci­ty” cze­kam przez ca­ły rok –  przy­zna­je Dag­ma­ra. Uwiel­biam ob­ser­wo­wać pra­cę dy­ry­gen­tów. Po­dzi­wiam ich ge­sty, spo­sób in­ter­pre­ta­cji każ­dej nu­ty, umie­jęt­no­ści dy­dak­tycz­ne. Ale te warsz­ta­ty to nie tyl­ko spo­tka­nia z ludź­mi, śpiew, na­uka no­wych utwo­rów. To przede wszyst­kim nie­zwy­kłe prze­ży­cia i ra­dość – że jest się ra­zem, że wspól­nie coś two­rzy­my, że śpie­wa­my grom­kim gło­sem w jed­nym kon­kret­nym ce­lu: ze wszyst­kich sił i z nie­za­chwia­nym prze­ko­na­niem gło­si­my Sło­wo i Praw­dę. Ro­bi­my to ra­do­śnie, z ener­gią i od­da­niem, bo je­ste­śmy ludź­mi szczę­śli­wy­mi i za­pra­sza­my do te­go gro­na in­nych! No i jesz­cze dzie­je się to w tak nie­zwy­kłym miej­scu w Kra­ko­wie. Chy­ba le­piej być nie mo­że!

                                                                                                                        Fot. Mał­go­rza­ta Dzie­dzic

 

Za or­ga­ni­za­cją kon­cer­tu “Go­spel na Skał­ce” stoi Sto­wa­rzy­sze­nie Go­spel. Mi­mo pra­cy wo­lon­ta­riu­szy, ogrom­nej go­ścin­no­ści i wspar­ciu wie­lu in­sty­tu­cji, wciąż po­trzeb­ne jest wspar­cie fi­nan­so­we. Do 4 czerw­ca pro­jekt moż­na wspo­móc przez plat­for­mę wspieram.to: https://wspieram.to/GospelnaSkalce2017

Na­to­miast je­śli ktoś za­ma­rzył, że­by sta­nąć po dru­giej stro­nie – czy­li śpie­wać i uwiel­biać Bo­ga wraz ze stu­oso­bo­wym chó­rem, ta­ka oka­zja nada­rzy się już w paź­dzier­ni­ku pod­czas Fe­sti­wa­lu 7xGospel: https://www.facebook.com/events/1958129607753196

 

mat. prasowe/oprac. Aga­ta Goł­da