Je­śli chcesz doj­rza­le i od­po­wie­dzial­nie ko­chać in­nych, mu­sisz naj­pierw na­uczyć się ak­cep­to­wać i ko­chać sa­me­go sie­bie. Jak to zro­bić?

Nie je­steś bu­blem

Na jed­nym z ka­zań usły­sza­łam kie­dyś zda­nie: „Pan Bóg nie stwo­rzył bu­bli”. War­to więc zo­ba­czyć w so­bie oso­bę nie­po­wta­rzal­ną i nie­prze­cięt­ną. Tym­cza­sem każ­dy z nas ma ten­den­cję do we­wnętrz­nej kry­ty­ki: „To mo­ja wi­na”, „Je­stem do ni­cze­go”, „Je­stem bez­na­dziej­ny”, „Nie za­słu­gu­ję na to”... Ta­ki sto­su­nek do sa­me­go sie­bie nie ma nic wspól­ne­go z mi­ło­ścią. Cią­głe sa­mo­oskar­ża­nie się, ob­wi­nia­nie i sa­mo­kry­ty­ka przy­no­szą ból i po­wo­du­ją ni­skie po­czu­cie war­to­ści. Za­uważ­my swo­je za­le­ty, za­chwyć­my się swo­ją psy­chicz­ną, fi­zycz­ną i du­cho­wą kon­dy­cją. Prze­cież na ca­łym świe­cie nie ma dru­giej ta­kiej oso­by. Każ­dy z nas jest wy­jąt­ko­wy!

Bez prze­sa­dy

Wszy­scy ma­my swo­je sła­bo­ści. Trze­ba jed­nak na­uczyć się ko­chać sa­me­go sie­bie po­mi­mo bra­ków i nie­do­cią­gnięć. Rób to, co umiesz naj­le­piej, w czym je­steś do­bry. Pew­nych rze­czy nie je­ste­śmy w sta­nie zmie­nić, na przy­kład in­te­li­gen­cji, zdol­no­ści, tem­pe­ra­men­tu. Nie po­pa­daj więc w ob­se­sję wal­ki z wro­dzo­ny­mi ogra­ni­cze­nia­mi i nie za­drę­czaj się z te­go po­wo­du. War­to na­to­miast sku­pić się na tym, co mo­że­my po­pra­wić. Je­śli się spóź­niasz, je­steś ba­ła­ga­nia­rą lub le­niem – po­sta­raj się nad tym pra­co­wać.

foto_01-01_20-2014

Nie miej ża­lu

Cią­głe po­czu­cie krzyw­dy, ża­lu i nie­chę­ci w sto­sun­ku do in­nych osób od­bi­ja się ne­ga­tyw­nie na nas sa­mych. Dla­te­go za­miast roz­pa­mię­ty­wać zda­rze­nia z prze­szło­ści: czy­jąś nie­spra­wie­dli­wą oce­nę, przy­kre sło­wo czy brak dzia­ła­nia – sta­raj się żyć tu i te­raz. Ta­kie ka­to­wa­nie się my­śla­mi do ni­cze­go do­bre­go nie pro­wa­dzi. Po­że­gnaj się więc z prze­szło­ścią i nie roz­dra­puj ran. Za­cznij żyć te­raź­niej­szo­ścią, a bę­dzie ci ła­twiej. Wy­ba­cze­nie nie jest pro­stą spra­wą. Ale na pew­no war­to.

Po­dej­muj de­cy­zje

W po­ema­cie pt. „De­si­de­ra­taˮ na­pi­sa­nym przez Ma­xa Ehr­man­na, za­wie­ra­ją­cym wska­zów­ki na te­mat do­bre­go ży­cia, czy­ta­my: „Po­rów­nu­jąc się z in­ny­mi, mo­żesz stać się próż­ny i zgorzk­nia­ły, za­wsze bo­wiem znaj­dziesz lep­szych i gor­szych od sie­bie”. Dla­te­go za­cznij de­cy­do­wać sam o so­bie i prze­stań ob­wi­niać in­nych za swo­je nie­po­wo­dze­nia. Każ­dy z nas ma bo­wiem do prze­ży­cia swo­je ży­cie. Ten, kto ko­cha sie­bie, bie­rze od­po­wie­dzial­ność za swo­je ży­cie, ma od­wa­gę kro­czyć wła­sną dro­gą. War­to po­słu­chać rad in­nych lu­dzi, ale de­cy­zje trze­ba po­dej­mo­wać sa­mo­dziel­nie.

Masz ta­lent

Ko­chasz sa­me­go sie­bie, je­że­li li­czysz na Pa­na Bo­ga i sa­kra­men­ty świę­te, dzię­ki któ­rym mo­żesz się oczy­ścić. Wte­dy czu­jesz, że Bóg jest mi­ło­sier­dziem i ni­gdy cię nie za­wie­dzie. Po­nie­waż w oczach Bo­ga je­steś je­dy­ny i nie­po­wta­rzal­ny, masz pra­wo sie­bie chwa­lić i być dum­ny ze swo­ich ta­len­tów i po­zy­tyw­nych cech. To nie py­cha, tyl­ko zdro­wa i nor­mal­na re­ak­cja czło­wie­ka, któ­ry da­rzy sie­bie sza­cun­kiem i zna swo­ją war­tość. Za­pi­suj swo­je osią­gnię­cia i na­gra­dzaj się za każ­dą rzecz, któ­rą uda ci się zre­ali­zo­wać. War­to w tym ce­lu za­ło­żyć dzien­nik lub pa­mięt­nik, w któ­rym mo­żesz no­to­wać swo­je do­ko­na­nia i osią­gnię­cia.

Sza­cu­nek – sło­wo klucz

Pa­mię­taj, że zdro­wa mi­łość do sa­me­go sie­bie ma być pierw­szym kro­kiem do praw­dzi­we­go i szcze­re­go ko­cha­nia in­nych lu­dzi. Sza­cu­nek wo­bec in­nych jest od­zwier­cie­dle­niem na­sze­go wnę­trza. Je­śli ko­cha­my sie­bie, to tę mi­łość ofia­ru­je­my też in­nym lu­dziom. Je­śli w na­szych umy­słach i ser­cach stwo­rzy­my spo­kój i mi­łość, to znaj­dzie­my je tak­że w na­szym ży­ciu. Pa­mię­taj­my, że to, co da­je­my so­bie, da­je­my też in­nym, a co to da­je­my in­nym, wra­ca do nas.

 

Jo­lan­ta Tę­cza-Ćwierz

 

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: