Jak ina­czej na­zwać dy­na­micz­ny pier­wia­stek w ludz­kich dzia­ła­niach zwią­za­ny z od­mien­no­ścią płci? Cho­dzi tu o po­pęd. Nie­któ­rzy my­lą to po­ję­cie z in­stynk­tem lecz nie są to po­ję­cia rów­no­znacz­ne choć ety­mo­lo­gicz­nie sło­wo in­stin­gu­ere zna­czy­ło „po­pę­dzać”, a więc in­stynkt = po­pęd. Kie­dy mó­wi­my o in­stynk­cie, my­śli­my o świe­cie zwie­rząt. In­stynkt jest spo­so­bem dzia­ła­nia wro­dzo­nym, spon­ta­nicz­nym, nie pod­da­nym re­flek­sji. Środ­ki są bra­ne bez za­sta­no­wie­nia nad sto­sun­kiem do ce­lu.

foto_01-03_25-2013

Je­śli cho­dzi o po­pęd, któ­ry jest na­tu­ral­ny, wro­dzo­ny każ­de­mu czło­wie­ko­wi, to ko­ja­rzy się on jak­by z po­pę­dza­niem do okre­ślo­ne­go dzia­ła­nia, któ­re z ko­lei wy­da­je się być w kon­flik­cie z wol­no­ścią. Trze­ba wie­dzieć, że po­pęd jest to kie­ru­nek dąż­no­ści, we­dług któ­re­go ca­ły czło­wiek roz­wi­ja się od we­wnątrz i do­sko­na­li. Wła­ści­wość ta po­wo­du­je, że nie ty­le czło­wiek dzia­ła pod je­go wpły­wem, ale że coś się z nim dzie­je bez żad­nej z je­go stro­ny ini­cja­ty­wy. To do­pie­ro stwa­rza pod­ło­że do kon­kret­nych świa­do­mych dzia­łań. Tu­taj wol­ność sty­ka się z po­pę­dem, po­nie­waż czło­wiek sta­no­wi o swo­ich czy­nach i bie­rze za nie od­po­wie­dzial­ność. Jest to dzia­ła­nie ludz­kie. Trze­ba so­bie ja­sno uświa­do­mić, że w za­kre­sie sek­su­al­nym czło­wiek nie jest od­po­wie­dzial­ny za to, co się w nim dzie­je, pod wa­run­kiem, że te­go sam nie wy­wo­łał, ale jest od­po­wie­dzial­ny za to, co czy­ni w tym za­kre­sie. Po­pęd do­ty­czy nie tyl­ko ja­kiejś po­je­dyn­czej sfe­ry w czło­wie­ku – do­ty­czy ca­łej oso­by: jest to si­ła, któ­rej wy­ra­zem jest nie tyl­ko to, co dzie­je się bez świa­do­mej wo­li, ale rów­nież to, co jest kształ­to­wa­ne przy udzia­le wo­li. Stwa­rza on moż­li­wość uzu­peł­nia­nia się na­wza­jem ko­bie­ty i męż­czy­zny, co jest czę­sto od­czu­wa­ne ja­ko sil­na po­trze­ba. Gdy­by­śmy spoj­rze­li po­przez tę po­trze­bę na swo­ją oso­bę, to za­uwa­ży­li­by­śmy na­szą ogra­ni­czo­ność i nie­wy­star­czal­ność. Moż­li­wość mi­ło­ści mię­dzy ko­bie­tą i męż­czy­zną wzra­sta na pod­ło­żu i w prze­strze­ni na­tu­ral­ne­go kie­run­ku po­pę­du – ku oso­bie dru­giej płci. Po­pęd sek­su­al­ny nie stwa­rza, jak in­stynkt, go­to­wych dzia­łań, na­to­miast do­star­cza two­rzy­wa dla nich, przez to, co pod je­go wpły­wem dzie­je się we­wnątrz czło­wie­ka. Mi­łość kształ­tu­je się na po­zio­mie oso­by po­przez akt wo­li. Nie jest de­ter­mi­ni­zmem po­rząd­ku przy­rod­ni­cze­go. Czło­wiek ma zdol­ność sta­no­wie­nia o so­bie. To co jest szcze­gól­nie war­te pod­kre­śle­nia to fakt, że czło­wiek jest wol­ny, nie jest zde­ter­mi­no­wa­ny po­pę­dem ( czym in­nym jest po­pęd, a czym in­nym je­go prze­ja­wy). Prze­ja­wy po­pę­du sek­su­al­ne­go mu­szą być oce­nia­ne na po­zio­mie mi­ło­ści. Tam zaś, gdzie mó­wi­my o mi­ło­ści, wcho­dzi­my za­ra­zem w sfe­rę od­po­wie­dzial­no­ści, od­po­wie­dzial­no­ści za mi­łość, od­po­wie­dzial­no­ści za uko­cha­ną oso­bę.

Po­pęd sek­su­al­ny ma cha­rak­ter eg­zy­sten­cjal­ny (z nim zwią­za­ne jest pod­sta­wo­we do­bro – ist­nie­nie czło­wie­ka) i dla­te­go pod­le­ga za­sa­dom, któ­re obo­wią­zu­ją w sto­sun­ku do oso­by. Kie­dy męż­czy­zna i ko­bie­ta ak­cep­tu­ją wła­ści­wą po­pę­do­wi ce­lo­wość – pro­kre­ację, to na­wet wów­czas, gdy nie mo­że z da­ne­go związ­ku na­ro­dzić się no­wy czło­wiek, oni wciąż od­ra­dza­ją się w mi­ło­ści – „ro­dzą się na­wza­jem we wspól­no­cie mie­dzy­oso­bo­wej”.

 

Elż­bie­ta Ma­rek

 

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: