Wy­bór stu­diów to jed­na z naj­po­waż­niej­szych ży­cio­wych de­cy­zji, ja­kie przy­cho­dzi pod­jąć mło­dym lu­dziom tuż po osią­gnię­ciu peł­no­let­no­ści. Cho­dzi tu­taj nie tyl­ko o wy­bór miejsc, w któ­rym bę­dę czę­sto prze­by­wał przez naj­bliż­szych kil­ka lat, ale o to, czym bę­dę się zaj­mo­wać przez resz­tę ży­cia, ja­kie bę­dę otrzy­my­wać wy­na­gro­dze­nie, z ja­kim ludź­mi przyj­dzie mi prze­by­wać itd.

Trud­ny wy­bór!

W kie­run­kach stu­diów, ja­kie ofe­ru­ją pol­skie uczel­nie swo­im przy­szłym stu­den­tom, moż­na prze­bie­rać jak w ulę­gał­kach – ga­ma przed­mio­tów jest tak sze­ro­ka, że nie je­stem w sta­nie i na­wet nie za­mie­rzam pró­bo­wać ich wy­mie­niać. Róż­no­rod­ność nie do­ty­czy je­dy­nie sa­mych kie­run­ków, ale tak­że roz­ma­itych try­bów i mo­de­li stu­dio­wa­nia: moż­na stu­dio­wać w try­bie dzien­nym lub za­ocz­nym, moż­na rów­nież wy­brać mię­dzy­wy­dzia­ło­we stu­dia in­dy­wi­du­al­ne, wte­dy wy­bór przed­mio­tów, ja­kie za­głę­bia­my, na­le­ży w peł­ni do nas i ca­ły pro­gram stu­diów rów­nież – łącz­nie z tym, że w ta­kim wy­pad­ku nie wy­bie­ra­my jed­ne­go, ści­śle okre­ślo­ne­go kie­run­ku, moż­na rów­nież stu­dio­wać in­dy­wi­du­al­nie kon­kret­ny kie­ru­nek – tym spo­so­bem moż­na do­wol­nie re­gu­lo­wać ilość za­jęć i tem­po re­ali­zo­wa­ne­go ma­te­ria­łu. I moż­na by tak jesz­cze dłu­go wy­mie­niać. Już w tym miej­scu wi­dać, że de­cy­zji o wy­bo­rze stu­diów nie moż­na pod­jąć w po­śpie­chu. Wła­ści­wie da się, ale nie­prze­my­śla­nej de­cy­zji moż­na póź­niej ża­ło­wać przez dłu­gie la­ta.

foto_01-03_10-2014

Ser­ce czy ro­zum?

To ko­lej­ne trud­ne py­ta­nie, na któ­re wie­lu mło­dych lu­dzi mu­si so­bie od­po­wie­dzieć w mo­men­cie wy­bo­ru kie­run­ku stu­diów i uczel­ni. Naj­le­piej, kie­dy ser­ce i ro­zum są ze so­bą zgod­ne. Nie­ste­ty, nie za­wsze tak to wy­glą­da. Cza­sem mu­si­my wy­bie­rać mię­dzy tym, co jest na­szą praw­dzi­wą pa­sją a czy­sto eko­no­micz­nym, ra­cjo­nal­nym ra­chun­kiem.

Ry­nek pra­cy jest bar­do dy­na­micz­ny i ule­ga szyb­kim zmia­nom. Zna­jo­mość sy­tu­acji na chwi­le obec­ną nie da­je nam gwa­ran­cji pod­ję­cia w tej mie­rze do­brej de­cy­zji, za 5 lat – czy­li po ukoń­cze­niu stu­diów – sy­tu­acja mo­że być dia­me­tral­nie in­na i oka­że się, że to, co ro­zum pod­po­wia­dał 5 lat te­mu, prze­szło już do hi­sto­rii i le­piej by­ło pod­jąć de­cy­zję w „zgo­dzie z ser­cem”.

Nie­któ­re za­wo­dy są jed­nak obar­czo­ne szcze­gól­nie du­żym ry­zy­kiem, a jed­no­cze­śnie stu­dia w tym za­kre­sie dla pa­sjo­na­tów da­nej dzie­dzi­ny mo­gą być speł­nie­niem ma­rzeń. Mam tu­taj na my­śli zwłasz­cza kie­run­ki ar­ty­stycz­ne – ASP to nie­mal raj dla każ­de­go, kto ko­cha sztu­kę i z ma­lo­wa­niem, rzeź­bą czy też gra­fi­ką chciał­by zwią­zać swo­je ży­cie, po­dob­nie jest z Aka­de­mią Mu­zycz­ną i Wyż­szy­mi Szko­ła­mi Te­atral­ny­mi.

Stu­dio­wa­nie tych kie­run­ków za­pew­nia nie tyl­ko du­ży pre­stiż, ale tak­że naj­lep­sze przy­go­to­wa­nie dla spe­cja­li­stów w swo­jej dzie­dzi­nie. Czę­sto jed­nak mo­że­my usły­szeć, że sztu­ka, mu­zy­ka czy ak­tor­stwo, a tak­że ca­łe mnó­stwo in­nych kie­run­ków to „nie­pew­ny chleb”. Czę­sto usły­szy­my, że le­piej by­ło­by dla nas pójść na bu­dow­nic­two, in­for­ma­ty­kę lub me­dy­cy­nę. Czę­sto i my sa­mi w koń­cu do­cho­dzi­my do wnio­sku, że cięż­ko bę­dzie wy­żyć z np. fi­lo­zo­fii czy fil­mo­znaw­stwa.

I tu­taj po­ja­wia się klu­czo­we py­ta­nie. Dla­cze­go my­ślę o ta­kim wła­śnie kie­run­ku stu­diów? Czy kie­ru­nek hu­ma­ni­stycz­ny wy­bie­ram dla­te­go, że uwiel­biam czy­tać i do­brze znam się na li­te­ra­tu­rze, czy mo­że tyl­ko dla­te­go, że nie lu­bię ma­te­ma­ty­ki i chcę się jej jak naj­szyb­ciej po­zbyć ze swo­je­go ży­cia?

Naj­waż­niej­sze, że­by to, za co się bie­rze­my, ro­bić jak naj­le­piej. Nie idź na stu­dia tyl­ko po to, że­by być ta­kim so­bie praw­ni­kiem, le­ka­rzem czy in­for­ma­ty­kiem. Idź na ta­kie stu­dia, z któ­rych wyj­dziesz praw­dzi­wym spe­cja­li­stą. Je­śli bę­dziesz w czymś na­praw­dę do­bry, to jest szan­sa, że ktoś ze­chce cię za­trud­nić. Ro­biąc co­kol­wiek tak so­bie, ra­czej nie zdo­bę­dziesz „do­brej mar­ki” i każ­dy pra­co­daw­ca bę­dzie to­bą roz­cza­ro­wa­ny. Po­za tym stu­dio­wa­nie cze­goś, co zu­peł­nie nas nie in­te­re­su­je, jest wy­jąt­ko­wo „bo­le­snym” do­świad­cze­niem, a prze­cież wie­lu twier­dzi, że stu­dia to naj­lep­szy okres w ży­ciu czło­wie­ka.

Jak nie ulec pre­sji?

W pod­ję­ciu de­cy­zji mło­dy czło­wiek na­po­ty­ka wie­le trud­no­ści. Jed­ną z naj­po­waż­niej­szych mo­że być opi­nia in­nych, zwłasz­cza bli­skich nam osób na cze­le z ro­dzi­ca­mi. Ro­dzi­ce chcą dla swo­ich dzie­ci jak naj­le­piej, ma­ją bo­gat­sze do­świad­cze­nie ży­cio­we, do­świad­cze­nie na ryn­ku pra­cy i wie­le cech, któ­rych po­sia­da­nie czy­ni z nich do­brych do­rad­ców w mo­men­cie do­ko­ny­wa­nia wy­bo­ru kie­run­ku stu­diów – to nie ule­ga wąt­pli­wo­ści. Z ich zda­niem na­le­ży się li­czyć, ale nie moż­na w tym wszyst­kim za­nie­dbać swo­je­go zda­nia, któ­re za­wsze po­win­no być de­cy­du­ją­ce.

Jak nie ulec pre­sji? No wła­śnie, to py­ta­nie sta­wia­ją so­bie zwłasz­cza te oso­by, któ­re już te­raz wie­dzą, że ich pre­fe­ren­cje od­no­śnie wy­bo­ru kie­run­ku, a mo­że też i miej­sca stu­diów znacz­nie róż­nią się od zda­nia ich ro­dzi­ców lub in­nych bli­skich.

Przede wszyst­kim nie cze­kaj do ostat­niej chwi­li z po­in­for­mo­wa­nie ro­dzi­ców o swo­ich pla­nach. In­for­muj ich na bie­żą­co o swo­ich de­cy­zjach, w ten spo­sób da­jesz im znać, że trak­tu­jesz ich po­waż­nie, ich zda­nie jest dla cie­bie waż­ne i nie po­mi­jasz ich w do­ko­na­niu te­go wy­bo­ru. Bądź aser­tyw­ny, a nie agre­syw­ny ani ule­gły:

Słu­chaj ar­gu­men­tów swo­ich ro­dzi­ców i bierz je pod roz­wa­gę. Nie za­kła­daj z gó­ry, że ro­dzi­ce się nie zna­ją, wie­dzą mniej i za wszel­ką ce­nę chcą cię do cze­go­kol­wiek zmu­szać. Nie przyj­muj też po­sta­wy agre­syw­nej, nie groź ro­dzi­com wy­pro­wadz­ką z do­mu i ze­rwa­niem kon­tak­tów, je­śli nie za­ak­cep­tu­ją two­je­go wy­bo­ru – w ten spo­sób na­ru­szysz tyl­ko do­bre re­la­cje z naj­bliż­szy­mi ci ludź­mi. Jed­no­cze­śnie nie przyj­muj po­sta­wy ule­głej. Sta­raj się po­ka­zać ro­dzi­com, że wiesz co ro­bisz, że two­je dzia­ła­nie jest w peł­ni prze­my­śla­ne, że de­cy­zja, któ­rą za­mie­rzasz pod­jąć, nie jest je­dy­nie efek­tem chwi­lo­we­go przy­pły­wu emo­cji. Je­śli je­steś pe­wien, że te­go wła­śnie chcesz, prze­ko­naj o tym ro­dzi­ców. W ten spo­sób po­ka­żesz im, ja­ki je­steś doj­rza­ły i że po­waż­nie trak­tu­jesz wy­bór kie­run­ku stu­diów – z pew­no­ścią po­li­czą ci to za do­brą wa­lu­tę.

O ra­dę po­proś pro­fe­sjo­na­li­stę

Je­śli nie mo­żesz się zde­cy­do­wać na kon­kret­ny kie­ru­nek i masz sto po­my­słów na mi­nu­tę, to ko­niecz­nie sko­rzy­staj z po­mo­cy do­rad­cy za­wo­do­we­go. Je­go za­da­niem jest prze­pro­wa­dze­nie se­rii te­stów na róż­ne­go ro­dza­ju za­wo­do­we pre­dys­po­zy­cje i ce­chy cha­rak­te­ru. Po­za te­sta­mi do­rad­ca prze­pro­wa­dzi z to­bą sze­reg roz­mów, na pod­sta­wie któ­rych bę­dzie mógł ci wska­zać naj­bar­dziej od­po­wied­nią dla cie­bie ścież­kę roz­wo­ju za­wo­do­we­go. Na­praw­dę war­to spró­bo­wać się­gnąć po ra­dę oso­by, któ­ra pa­trzy na cie­bie obiek­tyw­nie i za­wo­do­wo zaj­mu­je się udzie­la­niem rad w tej dzie­dzi­nie. Wi­zy­ta u do­rad­cy otwo­rzy ci oczy na wie­le spraw i spo­ro się o so­bie do­wiesz.

 

Ka­ro­li­na Po­lak

 

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: