Numer sierpień 2017

Pa­trzę za okno i wszyst­ko aż krzy­czy, że la­to w peł­ni. Co dzień o pią­tej ra­no bu­dzi mnie śpiew pta­ków i wschód słoń­ca. Po­zwa­lam, że­by pro­mie­nie za­gląd­nę­ły mi w oczy, bio­rę głę­bo­ki wdech i ob­ser­wu­ję bu­dzą­ce się do ży­cia są­siedz­two. Ci­sza, spo­kój. Dzię­ku­ję Bo­gu, że się obu­dzi­łam.

Pa­mię­tam, jak kie­dyś ma­ma za­bra­ła mnie i sio­stry na wy­ciecz­kę… Czytaj dalej

Na­le­ży do źró­deł nie­od­na­wial­nych. Jak wę­giel – raz wy­do­by­ty, ni­gdy nie wra­ca na to sa­mo miej­sce. Je­ste­śmy te­go świa­do­mi. Dla­cze­go więc tak czę­sto go mar­nu­je­my?

Ko­he­let pi­sał: „Wszyst­ko ma swój czas, i jest wy­zna­czo­na go­dzi­na na wszyst­kie spra­wy pod nie­bem: Jest czas ro­dze­nia i czas umie­ra­nia, czas sa­dze­nia i czas wy­ry­wa­nia te­go, co… Czytaj dalej

Z Krzysz­to­fem J. Kwiat­kow­skim, któ­ry or­ga­ni­zu­je mło­dzie­żo­we obo­zy prze­trwa­nia w Biesz­cza­dach, roz­ma­wia Jo­la Tę­cza-Ćwierz

Skąd ta­ki po­mysł na ży­cie?

– Gdy by­łem li­ce­ali­stą – a był rok 1970 – za­czą­łem opusz­czać lek­cje, uda­wa­łem się do la­su i tam… szu­ka­łem sa­me­go sie­bie. Ta­ki mło­dzień­czy bunt. Któ­re­goś dnia obej­rza­łem film Dzi­kie dziec­ko w re­ży­se­rii Fran­co­is Truf­faut.… Czytaj dalej

Sie­dzisz w sa­mo­lo­cie i le­cisz na wy­ma­rzo­ne wa­ka­cje. Za­pa­dasz się w mięk­ki fo­tel i za­sy­piasz, bo lot po­trwa dłu­go. Na­gle bu­dzą Cię krzy­ki pa­sa­że­rów. Ode­rwa­ła się tyl­na część ma­szy­ny. Sa­mo­lot moc­no pi­ku­je. Na szczę­ście, pi­lo­to­wi uda­ło się po­sa­dzić go na oce­anie. Wszy­scy oca­le­li, ale mu­szą cze­kać kil­ka go­dzin na ra­tu­nek i po­ra­dzić so­bie w tej sy­tu­acji.… Czytaj dalej

Najnowszy numer:

Najnowszy numer:

Polecamy: