Numer 05/2016

JOASIA: Na dwa ty­go­dnie przed kon­cer­tem je­den z głów­nych so­li­stów się roz­cho­ro­wał. Szu­ka­li­śmy za­stęp­stwa. Od­po­wie­dział Łu­kasz, ale mógł do­łą­czyć do­pie­ro po ty­go­dniu. Zgo­dzi­łam się. Nie wie­dzia­łam, dla­cze­go nie mo­że wcze­śniej. Za­ufa­łam.

ŁUKASZ: Mia­łem za­pla­no­wa­ne week­en­do­we re­ko­lek­cje w mil­cze­niu. Nie chcia­łem z nich re­zy­gno­wać.

JOASIA: Od pierw­sze­go spo­tka­nia, czu­łam, że mu się po­do­bam. Pró­bo­wał… Czytaj dalej

Hi­sto­ria le­ga­li­za­cji abor­cji w USA to hi­sto­ria wiel­kie­go kłam­stwa i wiel­kiej ludz­kiej krzyw­dy. Hi­sto­ria tra­ge­dii, któ­ra po­chło­nę­ła wię­cej ist­nień ludz­kich niż II woj­na świa­to­wa.

21-let­nia roz­wie­dzio­na, bez­dom­na, prze­ra­żo­na dziew­czy­na za­cho­dzi w trze­cią cią­żę. Dwo­je wcze­śniej na­ro­dzo­nych dzie­ci prze­ka­za­ła ro­dzi­nom za­stęp­czym, to sa­mo pla­nu­je zro­bić z ma­leń­stwem, któ­re no­si pod ser­cem. Kon­tak­tu­je się z agen­cją ad­op­cyj­ną, a ta prze­ka­zu­je jej… Czytaj dalej

Kim bę­dziesz, gdy do­ro­śniesz?” – py­ta­li ro­dzi­ce i dziad­ko­wie. „Pio­sen­kar­ką, kwia­ciar­ką al­bo ste­war­de­są” – od­po­wia­da­łam. Osta­tecz­nie zo­sta­łam… bio­lo­giem i dzien­ni­kar­ką. Mo­gę te­raz świa­do­mie na­pi­sać: war­to do­brze wy­brać, bo etat na osiem go­dzin to nie­mal dwa ty­sią­ce go­dzin w pra­cy rocz­nie!

To bę­dą ba­na­ły, ale praw­dzi­we. Wy­bór za­wo­du to de­cy­zja, któ­rą mu­sisz pod­jąć.… Czytaj dalej

Dro­dzy Czy­tel­ni­cy!

Nie lu­bię ar­ty­ku­łów „Wiem, to wam po­wiem”. De­ner­wu­ją mnie au­to­rzy, któ­rzy za cel sta­wia­ją so­bie prze­ko­na­nie mnie do ich opi­nii, a więc czę­sto pi­szą nie­rze­tel­nie, pod z gó­ry usta­lo­ną te­zę. Kie­dy czy­tam, lu­bię ra­zem z au­to­rem do­cho­dzić do sed­na, za­sta­na­wiać się, roz­strzy­gać, przy­glą­dać się z róż­nych per­spek­tyw. Dziś ła­mię tę za­sa­dę. Dziś… Czytaj dalej

Najnowszy numer:

Najnowszy numer:

Polecamy: