Prze­śla­do­wa­ni chrze­ści­ja­nie uczą nas, że Je­zus nie jest mi­tem, ale ży­wą Oso­bą. Z mi­ło­ści do Nie­go moż­na od­dać wszyst­ko. Z ks. Ra­fa­łem Cyf­ką, dy­rek­to­rem Biu­ra Re­gio­nal­ne­go Pa­pie­skie­go Sto­wa­rzy­sze­nia Po­moc Ko­ścio­ło­wi w Po­trze­bie, roz­ma­wia Jo­la Tę­cza-Ćwierz.

Jak wy­glą­da sy­tu­acja chrze­ści­jan w Eu­ro­pie?

– Chrze­ści­ja­nom w Eu­ro­pie ży­je się róż­nie. Sy­tu­acja chrze­ści­jan w Pol­sce jest zu­peł­nie in­na niż np. we Fran­cji, Ho­lan­dii czy Bel­gii. My dzię­ki te­mu, że trzy­ma­my się tra­dy­cji, ma­my dość do­brą sy­tu­ację. Po­la­cy cie­szą się po­sza­no­wa­niem praw wol­no­ści re­li­gij­nej, cho­ciaż tak­że i u nas do­cho­dzi do sy­tu­acji, gdzie wy­ro­kiem są­do­wym ze­zwa­la się na ob­ra­zę uczuć re­li­gij­nych chrze­ści­jan. Mam tu na my­śli słyn­ną spra­wę Ada­ma Dar­skie­go – Ner­ga­la z 2010 r. Mu­zyk pu­blicz­nie po­darł Bi­blię i ob­ra­żał Bo­ga, ale sąd od­da­lił po­zew prze­ciw­ko nie­mu. Przy­po­mi­na mi się tak­że sztu­ka pt. „Klą­twa”, w któ­rej do­cho­dzi do pro­fa­na­cji krzy­ża i fi­gu­ry św. Ja­na Paw­ła II. Nie­daw­no je­den z wo­lon­ta­riu­szy mó­wiąc w Hisz­pa­nii o prze­śla­do­wa­niach chrze­ści­jan, usły­szał, że wi­docz­nie chrze­ści­ja­nie so­bie na to za­słu­ży­li. Jak to się ma do szczyt­nych ha­seł o wol­no­ści, rów­no­ści i bra­ter­stwie?

foto_01-01_23-2017

W ja­kich kra­jach jest dziś naj­trud­niej?

– Naj­trud­niej­sza sy­tu­acja pa­nu­je na Bli­skim Wscho­dzie. W 2003 r. w Ira­ku ży­ło pra­wie pół­to­ra mi­lio­na chrze­ści­jan a dzi­siaj nie­wie­le po­nad 150 tys. In­wa­zja za­chod­niej cy­wi­li­za­cji, kon­flik­ty we­wnętrz­ne, kon­flikt z Pań­stwem Is­lam­skim wy­czy­ści­ły ten kraj z chrze­ści­jań­stwa. Chrze­ści­ja­nie są mniej­szo­ścią, o któ­rą nikt tam nie wal­czy. Trud­na sy­tu­acja jest rów­nież w Ira­nie i Pa­ki­sta­nie. Tam za kil­ka lat mo­że nie być chrze­ści­jan w ogó­le. A ży­ją tam od I w.

250 mln – ty­lu chrze­ści­jan jest prze­śla­do­wa­nych (np. wię­zio­nych, tor­tu­ro­wa­nych, po­zba­wia­nych do­byt­ku)

350 mln – ty­lu chrze­ści­jan jest dys­kry­mi­no­wa­nych (np. po­zba­wia­nych pra­cy, wy­rzu­ca­nych ze stu­diów)

co czwar­ty chrze­ści­ja­nin cier­pi z po­wo­du wia­ry

Co to zna­czy, że chrze­ści­ja­nie są prze­śla­do­wa­ni? W ja­ki spo­sób się to prze­ja­wia?

– Spo­sób prze­śla­do­wa­nia jest za­leż­ny od re­gio­nu świa­ta. W kra­jach Bli­skie­go Wcho­du, Ni­ge­rii czy Pa­ki­sta­nie są to krwa­we prze­śla­do­wa­nia. Za trwa­nie przy Chry­stu­sie Je­go wy­znaw­cy pła­cą naj­wyż­szą ce­nę – ży­cie. Są wię­zie­ni, tor­tu­ro­wa­ni. Prze­śla­dow­cy wy­pę­dza­ją ich z do­mów, po­zba­wia­ją do­byt­ku. Licz­ba tych, któ­rzy ży­ją w ta­kiej sy­tu­acji, wy­no­si po­nad 250 mi­lio­nów! 350 mi­lio­nów to wier­ni dys­kry­mi­no­wa­ni, któ­rzy ze wzglę­du na wia­rę po­zba­wia­ni są pra­cy czy stu­diów. Łącz­nie ma­my 600 mi­lio­nów chrze­ści­jan, któ­rym od­ma­wia się pra­wa do wol­no­ści re­li­gij­nej. Wszyst­kich chrze­ści­jan na świe­cie jest tro­chę po­nad dwa mi­liar­dy, tak więc po­nad jed­na czwar­ta z nich cier­pi z po­wo­du wia­ry. Chrze­ści­jań­stwo jest dzi­siaj naj­bar­dziej prze­śla­do­wa­ną re­li­gią, a chrze­ści­ja­nie naj­bar­dziej znie­na­wi­dzo­ną spo­łecz­no­ścią.

 

 

Wię­cej w dru­ko­wa­nym wy­da­niu „Dro­gi”. Za­chę­ca­my do pre­nu­me­ra­ty. O „Dro­gę” py­taj­cie tak­że w swo­ich pa­ra­fiach.

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: