Z głosem divy operowej

Z Ga­brie­la Swier­czek, uczest­nicz­ka pro­gra­mu Must Be The Mu­sic i Su­per­Dzie­ciak, roz­ma­wia Iwo­na Bin­czyc­ka-Ko­łacz.

Wy­stę­pem w pro­gra­mie „Must Be The Mu­sic” za­chwy­ci­łaś ju­ro­rów, pod­bi­łaś ser­ca pu­blicz­no­ści w stu­dio i wi­dzów przed te­le­wi­zo­ra­mi. Me­dia pi­sa­ły o To­bie: „pie­kiel­nie zdol­na”, „hip­no­ty­zer­ka pu­blicz­no­ści”, „ta­ki ta­lent to rzad­kość”.

– Cho­dzi­łam do szko­ły mu­zycz­nej I stop­nia do kla­sy for­te­pia­nu, gdy mo­ja na­uczy­ciel­ka od kształ­ce­nia słu­chu po­wie­dzia­ła mi, że po­win­nam śpie­wać, bo mam ład­ny głos. Śpie­wu uczy­łam się bar­dzo krót­ko – w kla­sie szó­stej szko­ły pod­sta­wo­wej przez pół ro­ku cho­dzi­łam na za­ję­cia po­po­łu­dnio­we z emi­sji gło­su do szko­ły mu­zycz­nej. Przed pro­gra­mem za­czę­łam ćwi­czyć – co dzień śpie­wa­łam go­dzi­nę. Nie chcia­łam prze­mę­czyć strun gło­so­wych. Przy­go­to­wy­wa­łam się sa­ma, bez po­mo­cy pro­fe­sjo­na­li­sty.

Tym bar­dziej ucie­szy­ło mnie cie­płe przy­ję­cie i wszyst­kie po­chleb­ne ko­men­ta­rze. By­łam usa­tys­fak­cjo­no­wa­na opi­nią Ko­ry: „To by­ło naj­lep­sze wy­ko­na­nie (tej arii – przyp. red.), naj­bar­dziej po­praw­ne, ze wszyst­kich wy­ko­nań do tej po­ry. Ma­my ósmą edy­cję i wy­ko­na­łaś to naj­le­piej i naj­czy­ściej z tych, któ­rych wy­słu­cha­li­śmy do­tąd. Masz pięt­na­ście lat i to bar­dzo do­bry wiek, że­by uczyć się śpie­wu ope­ro­we­go”.

foto_01-03_25-2016

Mi­mo mło­de­go wie­ku masz już spo­ro suk­ce­sów na kon­cie...

– Przy­go­dę sce­nicz­ną za­czę­łam dość wcze­śnie. Ma­jąc je­de­na­ście lat, po raz pierw­szy wzię­łam udział w kon­kur­sie pio­sen­ki, wy­stą­pi­łam na fe­sti­wa­lu Ta­len­ty Ma­ło­pol­ski, rok póź­niej na Ma­ło­pol­skim Fe­sti­wa­lu Śpie­wać i Grać Każ­dy Mo­że za­ję­łam w swo­jej ka­te­go­rii pierw­sze miej­sce, po­dob­nie jak w ko­lej­nej edy­cji te­go kon­kur­su. W 2012 ro­ku na Ma­ło­pol­skim Fe­sti­wa­lu Pio­sen­ki Pol­skiej w Zie­lon­kach znów by­łam pierw­sza. Po­tem za­ję­łam dru­gie miej­sce na Ogól­no­pol­skim Fe­sti­wa­lu w Opo­lu Pio­sen­ko­bra­nie (prze­wod­ni­czą­cym był Mie­tek Szcze­śniak). By­ło też wy­róż­nie­nie na Eu­ro­pej­skim Fe­sti­wa­lu In­ter­mu­za (któ­re­mu prze­wod­ni­czył Ja­cek Cy­gan) i pierw­sze miej­sce na Fe­sti­wa­lu Ży­cioś­pie­wa­nie Elż­bie­ty Woj­na­row­skiej. W 2013 r. otrzy­ma­łam ty­tuł Per­ła Po­wia­tu Kra­kow­skie­go. Rok póź­niej za­ję­łam pierw­sze miej­sce na Fe­sti­wa­lu Po­ezji Śpie­wa­nej w Ol­ku­szu. W ro­ku 2014 i 2015 mia­łam prze­rwę w kon­kur­sach. W 2016 ro­ku otrzy­ma­łam ty­tuł „Ta­lent Ma­ło­pol­ski 2016” oraz na­gro­dę Grand Prix te­go fe­sti­wa­lu. Do­tar­łam do fi­na­łu fe­sti­wa­lu Wy­graj Suk­ces w Tar­no­brze­gu. Mo­im naj­więk­szym osią­gnię­ciem w tym ro­ku jest ty­tuł Per­ła Po­wia­tu Kra­kow­skie­go 2016 – dzię­ki te­mu mia­łam oka­zję za­śpie­wać utwór Dum­ka na dwa ser­ca z Mie­czy­sła­wem Szcze­śnia­kiem.

W „Must Be The Mu­sic” za­śpie­wa­łaś arię O mio bab­bi­no ca­ro z ope­ry Gian­ni Schic­chi Gia­co­mo Puc­ci­nie­go. Czy to nie zbyt po­waż­ny re­per­tu­ar dla mło­dej dziew­czy­ny?

– Przy­go­dę ze śpie­wa­niem za­czę­łam od mu­zy­ki roz­ryw­ko­wej. Tuż przed wy­stę­pem w „Must Be The Mu­sic” stwier­dzi­łam, że spró­bu­ję kla­sy­ki. Mi­ło­ścią do mu­zy­ki ope­ro­wej za­pa­ła­łam już w dru­giej kla­sie szko­ły pod­sta­wo­wej. Wy­stę­po­wa­łam wte­dy przez czte­ry se­zo­ny w Ope­rze Kra­kow­skiej w mu­si­ca­lu dla dzie­ci pt. „Pan Ma­rim­ba”. W szó­stej kla­sie mu­sia­łam obro­nić dy­plom ukoń­cze­nia I stop­nia szko­ły mu­zycz­nej i zdać trud­ne eg­za­mi­ny. Z te­go wzglę­du zde­cy­do­wa­łam się zre­zy­gno­wać z udzia­łu w spek­ta­klu, choć zro­bi­łam to z wiel­kim ża­lem, bo świat ope­ry jest nie­sa­mo­wi­ty! Od tam­te­go cza­su słu­cham ope­ry. Aria O mio bab­bi­no ca­ro jest prze­pięk­na. Śpie­wa­nie jej do­star­cza nie­sa­mo­wi­tych emo­cji.

 

Wię­cej w dru­ko­wa­nym wy­da­niu „Dro­gi”. Za­chę­ca­my do pre­nu­me­ra­ty. O „Dro­gę” py­taj­cie tak­że w swo­ich pa­ra­fiach.