Wstępniak

Szczęść Bo­że,

Nim zaj­mę się tre­ścią nu­me­ru, któ­ry jest przed Wa­szy­mi ocza­mi, chciał­bym przy­po­mnieć kil­ka prawd o czło­wie­ku.

Każ­dy z nas chce być wol­ny. W więk­szo­ści zda­je­my so­bie spra­wę, że wol­ność ze­wnętrz­na to tyl­ko część – i to ta mniej waż­na – wol­no­ści sze­ro­ko po­ję­tej, część wol­no­ści czło­wie­ka. Pry­mas Ty­siąc­le­cia był wię­zio­ny przez wła­dze so­cja­li­stycz­nej Pol­ski przez nie­mal trzy la­ta, ale w swo­ich Za­pi­skach wię­zien­nych umie­ścił zda­nie, że praw­dzi­wej wol­no­ści nikt mu nie jest w sta­nie ode­brać!

Wie­my do­brze, że w każ­dej spo­łecz­no­ści znaj­dą się lu­dzie, któ­rzy są spryt­niej­si od in­nych, a gdy tę umie­jęt­ność po­łą­czy się z nie­uczci­wym pra­gnie­niem wpły­wa­nia na de­cy­zje dru­gich, to mo­gą po­ja­wić się pró­by de­ma­go­gicz­ne­go ma­ni­pu­lo­wa­nia in­ny­mi ludź­mi. Ta­kiej ma­ni­pu­la­cji nie pod­da się czło­wiek wy­kształ­co­ny, doj­rza­ły emo­cjo­nal­nie, znacz­nie ła­twiej po­kie­ro­wać kimś nie­świa­do­mym, nie­do­uczo­nym czy nie­doj­rza­łym.

Uświa­do­mie­nie so­bie tych prawd po­mo­że zro­zu­mieć, dla­cze­go te­ma­tem no­we­go nu­me­ru „Dro­giˮ są sek­ty. Chce­my obiek­tyw­nie po­ka­zać me­cha­ni­zmy ich dzia­ła­nia.

Nie przy­pad­kiem przed­sta­wi­cie­le róż­nych sekt po­ja­wia­ją się na pie­szych piel­grzym­kach, któ­rych w Pol­sce jest tak wie­le. Wie­dzą do­brze, że idą w nich lu­dzie wraż­li­wi re­li­gij­nie, a jed­no­cze­śnie zmę­cze­ni – czy­li ma­ją­cy zwy­kle nie­co ob­ni­żo­ny próg ostroż­no­ści. Ale nie każ­da z form po­boż­no­ści pro­wa­dzi rze­czy­wi­ście do Pa­na Bo­ga. To oczy­wi­ście jest pierw­sze kry­te­rium cze­goś nie­bez­piecz­ne­go – gdy ja­cyś lu­dzie pro­po­nu­ją naj­pierw po­moc w roz­wią­za­niu pro­ble­mów z sa­mym so­bą, z oto­cze­niem, z funk­cjo­no­wa­niem w dzi­siej­szym świe­cie, a do­pie­ro po­tem mó­wią coś o Pa­nu Bo­gu. Naj­ła­twiej od­sło­nić praw­dzi­we ob­li­cze sek­ty, py­ta­jąc ko­goś, kto z Wa­mi roz­ma­wia, kie­dy ostat­nio przy­stę­po­wał do spo­wie­dzi al­bo czy mo­że po­le­cić ja­kie­goś ka­pła­na ja­ko sta­łe­go spo­wied­ni­ka…

A cze­go kon­kret­nie moż­na się do­wie­dzieć z te­go nu­me­ru „Dro­giˮ? Do­wie­my się, kto jest naj­bar­dziej po­dat­ny na dzia­ła­nie sekt (s. 13), do­wie­my się rów­nież, dla­cze­go nie­któ­re ro­dza­je mu­zy­ki są szcze­gól­nie nie­bez­piecz­ne i dla­cze­go (s. 18) i co to jest tech­no­ma­ni­pu­la­cja (s. 16–17). Pre­zen­tu­je­my na­zwy sekt, któ­rych przed­sta­wi­cie­li naj­czę­ściej moż­na spo­tkać w Pol­sce (s. 11–12) i wy­ja­śnia­my na­zwę „New Age”, pod któ­rą ukry­wa­ją się nie­kie­dy prak­ty­ki pro­wa­dzą­ce do du­cho­we­go znie­wo­le­nia (s. 14–15). Przy­po­mi­na­my, gdzie szu­kać in­for­ma­cji i po­mo­cy w sy­tu­acjach, w któ­rych ma­my kon­takt (al­bo po­dej­rze­nie) dzia­ła­nia sek­ty (s. 19).

A z in­nych te­ma­tów? Czy wiesz, jak się na­zy­wał chło­piec, któ­re­go za­mor­do­wa­no w Po­zna­niu 28 czerw­ca 1956 ro­ku i któ­ry stał się sym­bo­lem nie­spra­wie­dli­wo­ści sys­te­mu na­rzu­co­ne­go w Pol­sce po­wo­jen­nej (s. 28)? Czy wiesz, że czło­wiek w sta­nie grze­chu jest mniej atrak­cyj­ny dla in­nych? O tym trak­tu­je tekst p. Mał­go­rza­ty ze s. 25.

Za­koń­czę zda­niem, któ­re­go użył o. Ra­fał (s. 2): „Wstań, je­steś po­trzeb­ny!”.

 

Ks. Zbi­gniew Ka­płań­ski