Wstępniak

Dro­dzy Czy­tel­ni­cy!

Magda Guziak-NowakBie­żą­cą „Dro­gę” zdo­mi­no­wa­ły dwa te­ma­ty. Za­czy­na­my od we­zwa­nia do ra­ba­nu w Ko­ście­le. Że­by by­ło pre­cy­zyj­niej – do te­go ra­ba­nu wzy­wa nie na­sza re­dak­cja, ale sam pa­pież Fran­ci­szek! Ten ra­ban to praw­dzi­wa re­wo­lu­cja. Naj­le­piej bę­dzie, je­śli od­dam głos sa­me­mu Oj­cu Świę­te­mu. W orę­dziu na te­go­rocz­ne 30. Świa­to­we Dni Mło­dzie­ży na­pi­sał:

Za­chę­ca­jąc was do po­now­ne­go od­kry­cia pięk­na ludz­kie­go po­wo­ła­nia do mi­ło­ści, wzy­wam was rów­nież do bun­tu prze­ciw­ko po­wszech­nej ten­den­cji do ba­na­li­zo­wa­nia mi­ło­ści, zwłasz­cza gdy pró­bu­je się ją ogra­ni­czyć je­dy­nie do aspek­tu sek­su­al­ne­go, po­zba­wia­jąc ją jej pod­sta­wo­wych cech pięk­na, ko­mu­nii, wier­no­ści i od­po­wie­dzial­no­ści. Dro­dzy mło­dzi, w kul­tu­rze tym­cza­so­wo­ści, względ­no­ści, wie­lu gło­si, że trze­ba «cie­szyć się» chwi­lą, że nie war­to an­ga­żo­wać się na ca­łe ży­cie, po­dej­mo­wać de­cy­zji osta­tecz­nych, «na za­wsze», bo nie wia­do­mo, co przy­nie­sie przy­szłość. Ja na­to­miast pro­szę was, aby­ście by­li re­wo­lu­cyj­ni, by­ście szli pod prąd; tak, pro­szę, aby­ście w tym wzglę­dzie bun­to­wa­li się prze­ciw­ko owej kul­tu­rze tym­cza­so­wo­ści, któ­ra w isto­cie my­śli, że nie je­ste­ście zdol­ni do od­po­wie­dzial­no­ści, że nie je­ste­ście w sta­nie praw­dzi­wie ko­chać. Ja po­kła­dam uf­ność w was, mło­dych, i mo­dlę się za was.”

Płyn­nie przej­dzie­my te­raz do dru­gie­go te­ma­tu. Aż osiem stron po­świę­ca­my na ar­ty­ku­ły o god­no­ści ludz­kie­go ży­cia. 25 mar­ca bę­dzie­my ob­cho­dzić ko­lej­ny Dzień Świę­to­ści Ży­cia, czy­li dzień szcze­gól­nej mo­dli­twy w in­ten­cji dzie­ci nie­na­ro­dzo­nych. Czy re­wo­lu­cja, o któ­rej pi­sze pa­pież, nie do­ty­czy tak­że te­go ob­sza­ru? Je­stem prze­ko­na­na, że tak. Że mó­wiąc o od­po­wie­dzial­no­ści, po­dej­mo­wa­niu de­cy­zji „na za­wsze” i „praw­dzi­wym ko­cha­niu”, wzy­wa nas do tro­ski o naj­mniej­szych, bez­bron­nych, o ma­leń­kie, ale już uko­cha­ne przez Stwór­cę dzie­ci.

Ży­je­my w dziw­nych cza­sach – są lu­dzie, któ­rzy da­ją so­bie pra­wo do de­cy­do­wa­nia, że czy­jeś ży­cie jest „,mniej war­to­ścio­we” i dla­te­go moż­na je uni­ce­stwić. Na­dzie­ją dla nas wszyst­kich jest co­raz pręż­niej dzia­ła­ją­cy ruch pro-li­fe. Z wiel­ką ra­do­ścią ob­ser­wu­ję, że an­ga­żu­je się w nie­go bar­dzo wie­lu mło­dych lu­dzi. Mo­że­my więc po­wie­dzieć, że „fran­cisz­ko­wy ra­ban” już się za­czął! I niech się ni­gdy nie skoń­czy! Po­zdra­wiam!

 

Mag­da Gu­ziak-No­wak

Re­dak­tor na­czel­ny