Magda Guziak NowakZa­nim roz­pocz­nie­cie lek­tu­rę te­ma­tu nu­me­ru, chcia­ła­bym się z Wa­mi po­dzie­lić waż­nym dla mnie sło­wem, ja­kim jest uważ­ność. Ja­kiś czas te­mu dla ce­lów mar­ke­tin­go­wych pod­chwy­ci­li je wy­znaw­cy wschod­nich fi­lo­zo­fii i opa­ko­wa­li w ład­nie brzmią­ce an­giel­skie mind­ful­ness.

A mnie nie cho­dzi o me­dy­ta­cję, głę­bo­kie wde­chy i po­wta­rza­nie „za­klęć”, ale o uważ­ną obec­ność. Uważ­ność to dla mnie przy­tom­ność, by­cie tu i te­raz — nie tyl­ko dla sie­bie, ale rów­nież dla in­nych. Uważ­ność to za­uwa­ża­nie te­go, co nie­do­strze­gal­ne. Uważ­ność to wstęp do otwar­to­ści, bo jak być otwar­tym na dru­gie­go czło­wie­ka, kie­dy nie zda­je­my so­bie spra­wy, że cze­goś po­trze­bu­je?

Uważ­na obec­ność jest nam po­trzeb­na do po­zna­nia wła­snych emo­cji i uczuć, ale też do bu­do­wa­nia głę­bo­kich re­la­cji z in­ny­mi ludź­mi. Szcze­gól­nie wów­czas, gdy w ja­kimś sen­sie są in­ni niż my.

Po­zdra­wiam Was ser­decz­nie!

 

 

Mag­da Gu­ziak-No­wak

re­dak­tor na­czel­ny

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: