Wstępniak 01/2018

Magda Guziak NowakRo­bi­łem dok­to­rat, kie­dy na­gle zo­sta­łem od­wo­ła­ny z War­sza­wy do Po­zna­nia do pra­cy z ucznia­mi szkół śred­nich. To by­ło upo­ka­rza­ją­ce” – wie­cie, kto po­wie­dział te sło­wa? Do­mi­ni­kań­ski dusz­pa­sterz mło­dzie­ży o. Jan Gó­ra, twór­ca spo­tkań nad Je­zio­rem Led­nic­kim, wiel­ki przy­ja­ciel mło­dych, oso­ba, któ­ra jak ma­ło kto ro­zu­mia­ła na­sze spra­wy. Oj­ciec Jan zo­sta­wił więc dok­to­rat i w du­chu za­kon­ne­go po­słu­szeń­stwa po­szedł do mło­dzie­ży, na któ­rą z wie­lo­let­niej per­spek­ty­wy współ­pra­cy pa­trzył już tro­chę ina­czej. Po la­tach przy­znał: „To mło­dzież, nie­chcia­ne dziec­ko w mo­im ży­ciu, wy­mu­si­ła na mnie, bym był dla nich oj­cem. Tak oto sta­li­śmy się ro­dzi­ną. A gdy świat, któ­ry two­rzy się wo­kół nas i w nas sa­mych, pew­ne­go dnia się roz­pad­nie, to prze­cież zo­sta­ną oni, ci, któ­rzy ze­chcie­li wziąć cząst­kę mo­je­go świa­ta, ja­kiś szcze­gół lub kształt mo­jej wła­snej mi­ło­ści i uczy­nić go swo­ją wła­sno­ścią”.

Pięk­ne, głę­bo­kie sło­wa. Naj­pięk­niej­sze, ja­kie znam, aby opi­sać, na czym po­wi­nien po­le­gać du­et mło­dzie­ży i ka­pła­na.

 

 

Mag­da Gu­ziak-No­wak

re­dak­tor na­czel­ny