W drodze do Panamy

Za­sta­na­wia­cie się, co się sta­ło z peł­ny­mi za­pa­łu i Bo­żej ra­do­ści uczest­ni­ka­mi ŚDM w Kra­ko­wie? Ze­szli z ka­na­py i dzia­ła­ją. I to jesz­cze jak!

Ka­ro­li­na Za­jąc ma 22 la­ta. W cza­sie ŚDM w Kra­ko­wie ra­zem ze sto­ma in­ny­mi oso­ba­mi by­ła wo­lon­ta­riusz­ką w Ba­zy­li­ce Ma­riac­kiej. – Zo­ba­czy­li­śmy, że drze­mie w nas ogrom­ny po­ten­cjał – opo­wia­da Ka­ro­li­na, obec­nie li­der­ka wspól­no­ty Pa­nA­MA, któ­ra dzia­ła przy pa­ra­fii pw. Wnie­bo­wzię­cia Naj­święt­szej Ma­ryi Pan­ny w Kra­ko­wie. – Szcze­gól­nie wy­róż­nia­li się li­ce­ali­ści z I Li­ceum Ogól­no­kształ­cą­ce­go w Kra­ko­wie. Nie mo­gli­śmy zmar­no­wać na­sze­go za­pa­łu – do­da­je. Gdy pa­pież Fran­ci­szek opu­ścił Kra­ków, chęt­ni za­czę­li się re­gu­lar­nie spo­ty­kać. Tak na­ro­dzi­ła się wspól­no­ta Pa­nA­MA. – Po­my­sło­daw­cą na­zwy jest pro­boszcz, ksiądz in­fu­łat Da­riusz Raś. W ję­zy­ku wło­skim pan ama ozna­cza „Pan ko­cha”. Na­zwa jest ide­al­na, bo w dro­dze do Pa­na­my to­wa­rzy­szą nam roz­wa­ża­nia na te­mat Bo­żej mi­ło­ści i mi­ło­sier­dzia – wy­ja­śnia Ka­ro­li­na.

Na spo­tka­nia w Kra­ko­wie przy­cho­dzi 25 osób. Pa­nA­MA mo­że się po­chwa­lić od­dzia­łem za­miej­sco­wym w Sie­nia­wie k. No­we­go Tar­gu, do któ­re­go na­le­ży 15 osób. Kra­kow­ską Pa­na­mą opie­ku­je się ks. Łu­kasz Mi­chal­czew­ski, dusz­pa­sterz mło­dzie­ży ar­chi­die­ce­zji kra­kow­skiej. Co ja­kiś czas obie gru­py spo­ty­ka­ją się, że­by się po­znać i le­piej przy­go­to­wać do przy­szło­rocz­nych ŚDM. Do wspól­no­ty na­le­żą li­ce­ali­ści i stu­den­ci (w Sie­nia­wie głów­nie gim­na­zja­li­ści). Naj­młod­sza oso­ba ma 15 lat, naj­star­sza 22.

Ce­lem jest wy­jazd na ŚDM do Pa­na­my, a wcze­śniej do­bre du­cho­we przy­go­to­wa­nie na to wy­da­rze­nie. Słu­żą te­mu co­mie­sięcz­ne spo­tka­nia. Każ­de od­by­wa się po Mszy św., w cza­sie któ­rej ks. Łu­kasz Mi­chal­czew­ski gło­si nie­przy­pad­ko­we ka­za­nie, bo na te­mat jed­nych z do­tych­cza­so­wych ŚDM. Plan jest ta­ki, że­by w stycz­niu 2019 r., czy­li tuż przed ŚDM Pa­na­ma, przy­po­mnieć so­bie prze­sła­nie z ŚDM w Kra­ko­wie.

Po Eu­cha­ry­stii gru­pa idzie do przy­ko­ściel­nej sal­ki. – Na tę część za­pra­sza­my spe­cjal­nych go­ści. Sta­ra­my się, że­by to nie by­ły tyl­ko oso­by du­chow­ne, ale tak­że świec­kie, mło­de, któ­re swo­im przy­kła­dem mo­gą nam przy­bli­żyć roz­wa­ża­ny te­mat ŚDM – mó­wi Ka­ro­li­na Za­jąc. Spo­tka­nia są otwar­te i mo­gą na nie przyjść wszy­scy chęt­ni. Po mo­dli­twie go­ście dzie­lą się swo­imi świa­dec­twa­mi. Pa­nA­MĘ od­wie­dzi­li już m.in. kard. Sta­ni­sław Dzi­wisz, bp Da­mian Mu­skus, sio­stra Zo­fia, kal­wa­rian­ka, dziew­czy­na, któ­ra pra­co­wa­ła w ho­spi­cjum dzie­cię­cym i chło­pak z in­nej wspól­no­ty, któ­ry jest już ta­tą. Opo­wia­da­li np. o na­dziei i mi­ło­ści ro­dzin­nej. W każ­dą śro­dę od­by­wa­ją się spo­tka­nia for­ma­cyj­ne.

Na ŚDM w Pa­na­mie wy­bie­ra się gru­pa 17 osób z Kra­ko­wa, bo nie każ­dy mo­że so­bie po­zwo­lić na ten wy­jazd ze wzglę­dów oso­bi­stych lub fi­nan­so­wych. Jak so­bie ra­dzą z po­zy­ska­niem pie­nię­dzy? – Bar­dzo po­ma­ga nam ksiądz pro­boszcz. Sa­mi rów­nież sta­ra­my się zbie­rać fun­du­sze, od­kła­da­jąc co mie­siąc do na­szej „skar­bon­ki” na spe­cjal­nym kon­cie ta­kie kwo­ty, któ­re każ­dy z nas jest w sta­nie na ten cel prze­zna­czyć – mó­wi Ka­ro­li­na. – Urzą­dza­my kwe­sty przy ba­zy­li­ce, sprze­da­je­my opłat­ki i ba­ran­ki wiel­ka­noc­ne. Chce­my mieć jak naj­więk­szy wkład w ten wy­jazd. Li­czy­my rów­nież na spon­so­rów, któ­rych ca­ły czas szu­ka­my – do­po­wia­da. Oso­by, któ­re nie po­le­cą do Pa­na­my, za­pew­nia­ją resz­tę o swo­jej mo­dli­twie, pro­sząc rów­nież o mo­dli­twę za sie­bie.

Na tym jed­nak nie ko­niec. Człon­ko­wie Pa­nA­MY po­ma­ga­ją pa­ra­fia­nom. – Raz na ty­dzień lub raz na dwa ty­go­dnie w mniej­szych grup­kach od­wie­dza­my oso­by star­sze. Roz­ma­wia­my z ni­mi i po­ma­ga­my im np. w zro­bie­niu za­ku­pów – opo­wia­da Ka­ro­li­na. Jak wi­dać, wo­lon­ta­riat wcho­dzi w krew.

Cie­ka­we, co bę­dą ro­bić po ŚDM w Pa­na­mie?

 

Aga­ta Goł­da

 

Wię­cej w dru­ko­wa­nym wy­da­niu „Dro­gi”. Za­chę­ca­my do pre­nu­me­ra­ty. O „Dro­gę” py­taj­cie tak­że w swo­ich pa­ra­fiach.