Szkoła modlitwy. Umiejętność dziękczynienia na modlitwie

Let­nie, sierp­nio­we, skwar­ne po­po­łu­dnie na jed­nej z dróg wio­dą­cych do Czę­sto­cho­wy. Z gło­śni­ka piel­grzym­ko­we­go pły­ną pro­ste sło­wa pio­sen­ki: „Naj­lep­sza mo­dli­twa ja­ką znam / mó­wić dzię­ku­ję za to, co mam…”. Za kil­ka go­dzin te sło­wa sta­ją się te­ma­tem wie­czor­ne­go spo­tka­nia w po­dzię­ce za ko­lej­ny uda­ny dzień piel­grzym­ki.

Spo­tka­nie mło­de­go czło­wie­ka z je­go kie­row­ni­kiem du­cho­wym. W pew­nym mo­men­cie ten dru­gi mó­wi: „Wiesz co, Mar­ku? Nie­daw­no do­sta­łem kart­kę od czło­wie­ka, któ­ry się u mnie spo­wia­da. Wiesz co na­pi­sał? Mam wra­że­nie, że wresz­cie wsze­dłem w siód­my dzień stwo­rze­nia, dzień chwa­le­nia Bo­ga”.

foto_01-01_06-2015

Umie­jęt­ność dzię­ko­wa­nia ma ka­pi­tal­ne zna­cze­nie nie tyl­ko w ży­ciu du­cho­wym, ale w ca­łym ży­ciu ludz­kim. Kto na­uczył się na sta­łe sztu­ki dzię­ko­wa­nia, ten już ni­gdy nie bę­dzie miał po­wo­dów do na­rze­ka­nia i prze­ży­wa­nia ży­cia ja­ko udrę­ki. Co wię­cej, tak­że je­go ży­cie mo­dli­twy sta­le bę­dzie mieć „ma­te­riał” do roz­mo­wy z Bo­giem, a tak­że i oto­cze­nie ta­kie­go czło­wie­ka szyb­ko do­strze­że do­broć i pra­wość je­go ser­ca.

Sta­ram się po­ka­zać oczy­wi­sty zwią­zek po­mię­dzy po­sta­wą dzięk­czy­nie­nia (ludz­ką, zwy­czaj­ną, „świec­ką”) a po­sta­wą re­li­gij­ną (opar­tą na uzna­niu ist­nie­nia Bo­ga, któ­ry jest m.in. Daw­cą). Czło­wiek re­li­gij­ny na pew­no bę­dzie umiał być wdzięcz­ny, a czło­wiek wdzięcz­ny z pew­no­ścią jest już bar­dzo bli­sko Bo­ga. Ka­pi­tal­ną po­mo­cą jest lek­tu­ra pierw­szych roz­dzia­łów Księ­gi Ro­dza­ju pod ką­tem wie­lo­ści da­rów po­zo­sta­wio­nych czło­wie­ko­wi przez Stwór­cę (np. opis stwo­rze­nia przez sześć dni). Do­dat­ko­wo moż­na spoj­rzeć na wdzięcz­ność, szu­ka­jąc zdań wska­zu­ją­cych na po­sta­wę Bo­ga, któ­ry wy­ma­ga od czło­wie­ka – da­je da­ry, ka­że je wy­ko­rzy­stać do roz­wo­ju i jest za­smu­co­ny bra­kiem na­szej współ­pra­cy.

 

Ks. Piotr Wró­bel

 

Wię­cej w dru­ko­wa­nym wy­da­niu „Dro­gi”. Za­chę­ca­my do pre­nu­me­ra­ty. O „Dro­gę” py­taj­cie tak­że w swo­ich pa­ra­fiach.