Dia­gno­styka pre­na­talna, czyli różne me­tody ba­da­nia dziecka w ło­nie matki, sama w so­bie nie jest ani do­bra, ani zła. Wszystko za­leży od tego, w jaki spo­sób wy­ko­rzy­stamy uzy­skane dzięki niej informacje.

Dia­gno­styka pre­na­talna po­zwala na stwier­dze­nie lub wy­klu­cze­nie wad roz­wo­jo­wych u roz­wi­ja­ją­cego się dziecka. Nie­które wady można le­czyć już w ło­nie matki. Nie­stety, czę­sto wy­kry­cie cho­roby na tak wcze­snym eta­pie roz­woju pro­wa­dzi do pod­su­wa­nia ro­dzi­com wyj­ścia, które myl­nie wy­daje się naj­ła­twiej­sze – aborcji.

foto_01-03_19-2017

Co można zbadać?

Ba­da­nie pre­na­talne dzielą się na nie­in­wa­zyjne (wy­ko­ny­wane ru­ty­nowo) i in­wa­zyjne, wy­ko­ny­wane wtedy, kiedy ist­nieje po­dej­rze­nie cho­roby dziecka. Te ostat­nie mogą zwięk­szyć ry­zyko po­ro­nie­nia. Do me­tod nie­in­wa­zyj­nych na­leży ba­da­nie USG i ba­da­nie su­ro­wicy krwi matki. Do me­tod in­wa­zyj­nych za­li­czamy am­nio­punk­cję (po­le­ga­jącą na po­bra­niu nie­wiel­kiej ilo­ści płynu owo­dnio­wego i zba­da­niu obec­nych w niej ko­mó­rek płodu wraz z okre­śle­niem ka­rio­typu – ze­stawu chro­mo­so­mów – u dziecka), biop­sję ko­smówki (po­bra­nie frag­mentu tkanki ło­ży­ska i po­zna­nie dzięki temu ka­rio­typu dziecka), punk­cję pę­po­winy (po­bra­nie próbki krwi z żyły pę­po­wi­no­wej) i ba­da­nia prze­sie­wowe w kie­runku wy­kry­cia ze­społu Downa.

Komu przy­słu­gują?

Zgod­nie z pol­skim pra­wem, le­karz ma obo­wią­zek udzie­le­nia in­for­ma­cji o moż­li­wych ba­da­niach pre­na­tal­nych i zwią­za­nym z nimi ry­zyku. Je­żeli pod wpły­wem ba­dań ko­bieta de­cy­duje się na abor­cję, le­karz może sko­rzy­stać z klau­zuli su­mie­nia i od­mó­wić wy­ko­na­nia za­biegu. Ko­bieta nie ma jed­nak obo­wiązku ko­rzy­sta­nia z ba­dań pre­na­tal­nych. Pod­sta­wowa dia­gno­styka jest re­fun­do­wana przez Na­ro­dowy Fun­dusz Zdro­wia dla wszyst­kich ko­biet, ba­da­nia nie­stan­dar­dowe re­fun­do­wane są tym z grupy pod­wyż­szo­nego ry­zyka (np. w wieku po­wy­żej 35 lat czy z ob­cią­że­niami genetycznymi).

Na Is­lan­dii od pię­ciu lat nie uro­dziło się dziecko z ze­spo­łem Do­wna. Wszyst­kie zo­stały abor­to­wane przed narodzeniem.

Ba­da­nia pre­na­talne umoż­li­wiają wcze­śniej­sze le­cze­nie nie­któ­rych cho­rób. Dają też czas ro­dzi­com na oswo­je­nie się z sy­tu­acją i przy­go­to­wa­nie się na przy­ję­cie cho­rego no­wo­rodka. Wie­lo­krot­nie jed­nak pro­wa­dzą do de­cy­zji o abor­cji eu­ge­nicz­nej, która jest w Pol­sce do­zwo­lona. Dzie­le­nie lu­dzi na lep­szych (zdro­wych, czyli ma­ją­cych prawo do ży­cia) i gor­szych (cho­rych, po­zba­wio­nych bez­względ­nego prawa do ży­cia) stoi w jaw­nej sprzecz­no­ści z ide­ami rów­no­ści i niedyskryminacji.

Wal­czyć z cho­robą, nie z chorym

W 1999 r. w USA le­ka­rze prze­pro­wa­dzili ope­ra­cję we­wnątrz­ma­ciczną na Sa­mu­elu – dziecku z roz­sz­cze­pem krę­go­słupa w 21. ty­go­dniu ciąży. W cza­sie ope­ra­cji chłop­czyk wy­cią­gnął rączkę i zła­pał chi­rurga za pa­lec. Zro­biona w tym mo­men­cie fo­to­gra­fia obie­gła świat i prze­szła do hi­sto­rii jako „ręka na­dziei”. W tym przy­padku dia­gno­styka pre­na­talna i wcze­sne le­cze­nie po­zwo­liło na po­lep­sze­nie stanu zdro­wia Samuela.

Na Is­lan­dii od pię­ciu lat nie uro­dziło się dziecko z ze­spo­łem Do­wna. Wszyst­kie zo­stały abor­to­wane przed na­ro­dze­niem. Tym­cza­sem ba­da­nia po­ka­zują, że 99 proc. osób z tym ze­spo­łem uważa się za szczę­śliwe, to znacz­nie wyż­szy wskaź­nik niż w przy­padku lu­dzi zdro­wych. Prof. Jérôme Le­jeune, od­krywca przy­czyny ze­społu Do­wna, miał na­dzieję, że jego osią­gnie­cie po­zwoli na szyb­szą po­moc dzie­ciom do­tknię­tym tą cho­robą, a w przy­szło­ści na zu­pełne ich wy­le­cze­nie przez „wy­ci­sze­nie” do­dat­ko­wego chro­mo­somu. Stało się ina­czej. Nie­po­myślna dia­gnoza pre­na­talna za­częła ozna­czać wy­rok śmierci. Prze­stano wal­czyć z cho­robą, za­częto wal­czyć z chorym.

Ba­da­nia pre­na­talne są tylko na­rzę­dziem. O tym, czy do­brym czy złym de­cy­dują ludzie.

 

Ewa Rej­man

 

Za­chę­camy do re­gu­lar­nego ko­rzy­sta­nia z ser­wisu in­ter­ne­to­wego: www.pro-life.pl. Ak­tu­al­no­ści na: www.facebook.com/psozc

Wię­cej w dru­ko­wa­nym wy­da­niu „Drogi”. Za­chę­camy do pre­nu­me­raty. O „Drogę” py­taj­cie także w swo­ich parafiach.

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: