Pięknostopi. Rekolekcje autostopem? Czemu nie!

In­for­ma­ty­ka Da­wi­da Pio­trow­skie­go za­in­try­go­wa­ła ich for­ma, bo kom­plet­nie so­bie nie wy­obra­żał, jak mo­gą wy­glą­dać re­ko­lek­cje… au­to­sto­po­we. – Jeź­dzi­łem wcze­śniej tro­chę sto­pem, wie­dzia­łem z czym to się wią­że – z nie­prze­wi­dy­wal­no­ścią te­go, gdzie i kie­dy kto do­je­dzie. Jak w ta­kich wa­run­kach moż­na zro­bić re­ko­lek­cje? Jak zgro­ma­dzić lu­dzi w jed­nym miej­scu, po­tem więk­szą gru­pą gdzieś po­je­chać, od­pra­wić Mszę św., zor­ga­ni­zo­wać kon­fe­ren­cję, noc­leg? – za­sta­na­wiał się. Po­mysł oka­zał się zu­peł­nie in­ny, ale sa­mo ha­sło przy­cią­gnę­ło go sku­tecz­nie. Czy­taj da­lej Pięk­no­sto­pi. Re­ko­lek­cje au­to­sto­pem? Cze­mu nie!