Sztuczna, ale jednak inteligencja

O zna­cze­niu te­le­fo­nów ko­mór­ko­wych dla ży­cia ludz­ko­ści, sztucz­nej in­te­li­gen­cji wy­rę­cza­ją­cej lu­dzi w roz­wią­zy­wa­niu pro­ble­mów oraz o kom­for­cie ży­cia w przy­szło­ści z prof. Ry­szar­dem Ta­deu­sie­wi­czem z Aka­de­mii Gór­ni­czo-Hut­ni­czej w Kra­ko­wie roz­ma­wia Ka­ro­li­na Plu­ta.

Ja­ki wy­na­la­zek czy do­ko­na­nie współ­cze­snej tech­ni­ki jest dla Pa­na Pro­fe­so­ra wy­jąt­ko­wo cen­ne?

– Uwa­żam, że naj­do­nio­ślej­szy wpływ na ży­cie mi­lio­nów lu­dzi na ca­łym świe­cie mia­ło wdro­że­nie te­le­fo­nii ko­mór­ko­wej oraz ewo­lu­cja te­le­fo­nów w kie­run­ku smart­fo­nów. Po­pu­lar­ne i wszech­obec­ne „ko­mór­ki” tak już wro­sły w na­szą co­dzien­ność, że nie do­strze­ga­my te­go, jak wiel­ką re­wo­lu­cją w ko­mu­ni­ka­cji mię­dzy­ludz­kiej by­ło ich po­wszech­ne wdro­że­nie. A prze­cież pierw­sze cy­fro­we te­le­fo­ny ko­mór­ko­we po­ja­wi­ły się w po­ło­wie lat 90. Za­le­d­wie 20 lat te­mu! Jed­nak obec­nie tak się przy­zwy­cza­ili­śmy do ich uży­wa­nia, że więk­szość lu­dzi – zwłasz­cza mło­dych – nie wy­obra­ża so­bie ży­cia bez nich.

W cią­gu tych 20 lat ko­mór­ki tro­chę się zmie­ni­ły, praw­da?

– Ko­lej­nym kro­kiem roz­wo­ju tej tech­ni­ki by­ło wpro­wa­dze­nie smart­fo­nów, po­zwa­la­ją­cych na ko­rzy­sta­nie z wie­lu usług cy­fro­wych da­le­ko wy­kra­cza­ją­cych po­za zwy­kłą ko­mu­ni­ka­cję gło­so­wą czy tek­sto­wą (sms, e-ma­il).

Te apa­ra­ty uza­leż­ni­ły od sie­bie po­nad 50 proc. po­pu­la­cji, przy czym wśród mło­dzie­ży od­se­tek uza­leż­nio­nych prze­kra­cza 90 proc. Mu­szę po­wie­dzieć, że ja aku­rat te­le­fo­nu ko­mór­ko­we­go uży­wam bar­dzo oszczęd­nie, a smart­fo­nu nie mam wca­le i nie chcę mieć. Wy­star­cza mi kom­pu­ter w pra­cy!

Czy w ta­kim ra­zie jest in­ne do­ko­na­nie tech­ni­ki, któ­re jest obec­ne w Pa­na ży­ciu?

– I pry­wat­nie i pro­fe­sjo­nal­nie naj­wy­żej ce­nię sztucz­ną in­te­li­gen­cję, do któ­rej roz­wo­ju przez 40 lat usi­ło­wa­łem się in­ten­syw­nie przy­czy­niać.

Czym jest za­tem sztucz­na in­te­li­gen­cja?

– Jest zbio­rem me­tod po­zwa­la­ją­cych kom­pu­te­rom roz­wią­zy­wać ta­kie pro­ble­my, ja­kie lu­dzie roz­wią­zu­ją, po­słu­gu­jąc się swo­ją in­te­li­gen­cją. Fi­lo­zo­fo­wie i na­uko­znaw­cy od daw­na to­czą spór, czy sztucz­na in­te­li­gen­cja w ogó­le ist­nie­je? No bo prze­cież w róż­nych słow­ni­kach jest wy­ja­śnie­nie, że in­te­li­gen­cja to „ce­cha przy­na­leż­na lu­dziom...”. Mnie ta ar­gu­men­ta­cja nie prze­ko­nu­je.

 

 

Wię­cej w dru­ko­wa­nym wy­da­niu „Dro­gi”. Za­chę­ca­my do pre­nu­me­ra­ty. O „Dro­gę” py­taj­cie tak­że w swo­ich pa­ra­fiach.