Szkoła modlitwy. Temat: Co to jest modlitwa?

Dro­dzy mło­dzi przy­ja­cie­le, roz­po­czy­na­my cykl ar­ty­ku­łów na te­mat mo­dli­twy. Chce­my się przy­go­to­wać do Świa­to­wych Dni Mło­dzie­ży, któ­re od­bę­dą się w Kra­ko­wie w 2016 r. Osią te­go spo­tka­nia bę­dzie wła­śnie mo­dli­twa.

Oczy­wi­ście nie wy­czer­pie­my te­ma­tu. Wie­lu świę­tych prak­ty­ko­wa­ło mo­dli­twę przez ca­łe ży­cie, a prze­cież ich „do­ro­bek” to tyl­ko uła­mek do­świad­cze­nia Ko­ścio­ła! Nie je­ste­śmy w sta­nie do­tknąć wszyst­kich aspek­tów, po­ru­szy­my więc tyl­ko naj­waż­niej­sze za­gad­nie­nia. Przed­sta­wi­my isto­tę mo­dli­twy, wa­run­ki jej owoc­no­ści (czy­li mó­wiąc pro­ściej – co ro­bić, aby by­ła sku­tecz­na?), ro­dza­je oraz da­my przy­kła­dy róż­nych spo­so­bów mo­dle­nia się.

foto_01-01_25-2014

NA DZISIAJ: co o mo­dli­twie mó­wi nam Sta­ry Te­sta­ment? Sło­wa „mo­dli­twa”, „mo­dlić się” wy­stę­pu­ją w pol­skim tłu­ma­cze­niu Bi­blii po­nad 330 ra­zy. Moż­na by po­wie­dzieć, że na każ­dy dzień ro­ku jest prze­zna­czo­ny je­den wer­set z „mo­dli­twą”. Przyj­rzyj­my się po­krót­ce bi­blij­ne­mu przed­sta­wie­niu mo­dli­twy.

W Sta­rym Te­sta­men­cie rzu­ca się w oczy na­stę­pu­ją­ca ce­cha mo­dli­twy: jest ona pra­wie za­wsze zwią­za­na ze zbaw­czym pla­nem Bo­żym wo­bec czło­wie­ka. Mó­wiąc pro­ściej, w mo­dli­twie punk­tem wyj­ścia za­wsze jest to, co już się sta­ło, co dzie­je się te­raz lub co się wy­da­rzy w przy­szło­ści w związ­ku z dzia­ła­niem Bo­ga. Mo­dli­twa do­ty­czy te­go, by Bo­że zba­wie­nie po­ja­wi­ło się na zie­mi. Mo­dli­twa sta­ro­żyt­ne­go, sta­ro­te­sta­men­to­we­go Izra­ela jest bar­dzo moc­no zwią­za­na z je­go hi­sto­rią – jest z nią nie­roz­łącz­na. Izra­el mo­dli się, bo wie­rzy w Bo­ga, któ­ry re­al­nie dzia­ła.

WSKAZÓWKA DLA NAS: Pi­smo Świę­te po­ucza nas, że na­le­ży bar­dzo moc­no zwią­zać swo­je ży­cie z mo­dli­twą. Bóg jest obec­ny w na­szym ży­ciu – „tym bar­dziej”, im bar­dziej z Nim roz­ma­wia­my. Po­twier­dza to ca­ła hi­sto­ria Izra­ela.

Abra­ham jest pierw­szą oso­bą, o któ­rej jest po­wie­dzia­ne, że się mo­dli (Rdz 20,7), na­to­miast du­żo mo­dlił się je­go syn Iza­ak. Wzo­rem mo­dli­twy po­je­dyn­cze­go czło­wie­ka po­zo­sta­je w ST Moj­żesz. Mo­dlą się tak­że kró­lo­wie i pro­ro­cy. W Psal­mach do­cho­dzi do gło­su mo­dli­twa wspól­no­ty. Źró­dłem mo­dli­twy Psal­mów są prze­ży­cia oso­bi­ste: ten, kto pi­sał Psal­my, mó­wił do Bo­ga w bar­dzo róż­nych do­świad­cze­niach ży­cio­wych. Cie­ka­wost­ką jest, że szcze­gól­nie trud­ne sy­tu­acje do­pro­wa­dzi­ły au­to­ra Psal­mów do wiel­kiej uf­no­ści wo­bec Bo­ga. Czy wiesz, że głów­ną myśl prze­wod­nią Psal­mów wy­ra­ża cza­sow­nik ba­tah, któ­ry tłu­ma­czy się ja­ko „po­kła­dać uf­ność’? Za­ufa­nie Bo­gu i Je­go Opatrz­no­ści prze­cho­dzi od śmie­chu psal­mi­sty do je­go łez i od­wrot­nie – zu­peł­nie tak jak w ży­ciu! Co­kol­wiek się zda­rzy, nie­za­leż­nie czy jest eu­fo­ria czy „dół”, Psal­my uczą ufać we wszyst­kim Bo­gu.

To za­ufa­nie prze­ra­dza się po­wo­li w ocze­ki­wa­nie od Bo­ga cze­goś naj­lep­sze­go. Czło­wiek mo­dlą­cy się Psal­ma­mi do­strze­ga, że to sam Bóg chce dać i da­wać się czło­wie­ko­wi wraz z ocze­ki­wa­nym do­brem. In­ny­mi sło­wy, gdy czy­ta­my Psal­my, wi­dzi­my wy­raź­nie, że na­le­ży się spo­dzie­wać cze­goś wiel­kie­go od Bo­ga, nie­zna­ne­go jesz­cze, ale ogrom­ne­go do­bra. Ta myśl po­zo­sta­je po lek­tu­rze Psal­mów; tę myśl za­pa­mię­taj­my, gdy bę­dzie­my za ty­dzień mó­wić o mo­dli­twie Je­zu­sa.

ĆWICZENIE: Prze­czy­taj po­wo­li, dwa ra­zy, wy­bra­ny Psalm, na przy­kład 139. Póź­niej po­proś Pa­na Bo­ga swo­imi sło­wa­mi, aby dzia­łał w two­im ży­ciu, aby po­ka­zał ci swo­je ob­li­cze i swo­ją moc w hi­sto­rii two­je­go ży­cia.

INTENCJA: Po­módl się za swo­ją ro­dzi­nę, o bło­go­sła­wień­stwo dla każ­de­go i wza­jem­ną do­broć.

 

 

Piotr Wró­bel