Sposób na stres

Stres to nie­unik­nio­ny ele­ment na­sze­go ży­cia. W sy­tu­acji za­gro­że­nia po­bu­dza cia­ło i zmy­sły, na­prę­ża mię­śnie i mo­bi­li­zu­je do wal­ki lub do uciecz­ki. Jed­nak w nad­mia­rze szko­dzi. Oto kil­ka sku­tecz­nych spo­so­bów na to, aby prze­jąć wła­dzę nad stre­sem, od­prę­żyć się, zre­lak­so­wać i na­brać sił.

Uśmiech jest do­bry na wszyst­ko

Śmiech to je­den naj­prost­szych i naj­bar­dziej sku­tecz­nych spo­so­bów na ra­dze­nie so­bie ze stre­sem. War­to więc jak naj­czę­ściej się śmiać, aby stać się bar­dziej od­por­nym na stres. Śmiech, na­wet sztucz­ny i wy­mu­szo­ny, wy­wo­łu­je w or­ga­ni­zmie czło­wie­ka re­ak­cje fi­zjo­lo­gicz­ne ogra­ni­cza­ją­ce ne­ga­tyw­ne skut­ki stre­su. Oglą­daj więc ko­me­die, ka­ba­re­ty i czy­taj dow­ci­py, przy­po­mi­naj so­bie za­baw­ne sy­tu­acje, któ­rych do­świad­czy­łeś lub by­łeś świad­kiem. Sam stres też moż­na ośmie­szać. Jed­nym ze spo­so­bów od­twa­rza­nie sy­tu­acji stre­so­wej jak fil­mu, któ­rym się ba­wisz: mo­żesz do­ry­so­wać twa­rzom za­baw­ne wą­sy, zmie­nić wy­gląd po­sta­ci, pod­ło­żyć głos z ulu­bio­nej kre­sków­ki. Wszyst­ko to spo­wo­du­je, że sy­tu­acja stre­so­wa wy­wo­ła u cie­bie uśmiech. Gdy na­stęp­nym ra­zem po­my­ślisz o tej sy­tu­acji, za­re­agu­jesz śmie­chem.

foto_01-01_17-2014

Od­dy­chaj spo­koj­nie

Re­laks to je­den z naj­po­pu­lar­niej­szych i naj­ła­twiej­szych spo­so­bów na roz­luź­nie­nie i wy­eli­mi­no­wa­nie stre­su. Pra­ca z od­de­chem po­zwa­la uspo­ko­ić na­sze emo­cje, jest ide­al­nym spo­so­bem ko­or­dy­na­cji ca­łe­go cia­ła. Wy­star­czy sku­pić się na swo­im od­de­chu i świa­do­mie pra­co­wać prze­po­ną. Moż­na też do­dat­ko­wo wy­obra­żać so­bie ja­kieś mi­łe, spo­koj­ne miej­sce: las o po­ran­ku wy­peł­nio­ny śpie­wem pta­ków, pla­żę o za­cho­dzie słoń­ca lub wi­dok ma­je­sta­tycz­nych gór z ośnie­żo­ny­mi szczy­ta­mi. Kie­dy kon­cen­tru­je­my ca­łą swo­ją uwa­gę na od­de­chu, au­to­ma­tycz­nie wcho­dzi­my w stan re­lak­su i od­prę­że­nia. Umysł stop­nio­wo wy­ci­sza się. Ta­ki spo­sób me­dy­ta­cji prak­ty­ko­wa­ny re­gu­lar­nie spo­wo­du­je wzrost ener­gii i sił wi­tal­nych.

Ru­szaj po re­laks

Ruch to naj­prost­szy spo­sób po­zby­cia się stre­su, w do­dat­ku bar­dzo po­trzeb­ny na­szym mię­śniom i umy­sło­wi. Jest do­bry w każ­dej po­sta­ci: jog­ging, gim­na­sty­ka, ta­niec, pły­wa­nie. Ruch po­nad­to po­ma­ga za­cho­wać zgrab­ną syl­wet­kę, mieć wię­cej ener­gii i wyż­szą od­por­ność na in­fek­cje. Ni­gdy nie jest za póź­no, by za­cząć ćwi­czyć. Trze­ba tyl­ko wy­brać dys­cy­pli­nę spor­tu i do­sto­so­wać ją do wła­snych moż­li­wo­ści i spraw­no­ści fi­zycz­nej. By­wa trud­no. Naj­trud­niej wy­trwać w pierw­szym okre­sie (2–3 ty­go­dnie), kie­dy cia­ło jesz­cze nie na­by­ło od­po­wied­niej spraw­no­ści. Po­tem pój­dzie z gór­ki. Naj­waż­niej­sze, by za­cząć i nie znie­chę­cić się. Ruch jest naj­wspa­nial­szym le­kar­stwem, zwłasz­cza wte­dy, gdy jest re­gu­lar­ny.

Wy­obraź so­bie, że...

Wi­zu­ali­za­cja to, mó­wiąc naj­pro­ściej, umie­jęt­ność two­rze­nia ob­ra­zów w gło­wie. Do­bra wi­zu­ali­za­cja po­tra­fi cał­ko­wi­cie zmie­nić nasz stan emo­cjo­nal­ny, bo ob­ra­zy ma­ją na nas bez­po­śred­ni wpływ. Tech­ni­ki wi­zu­ali­za­cyj­ne ma­ją na ce­lu przede wszyst­kim psy­chicz­ne od­cię­cie się od sy­tu­acji, któ­ra po­wo­du­je stres. Cho­dzi o to, aby w ta­kim nie­przy­jem­nym mo­men­cie wy­obra­zić so­bie, że ktoś np. otu­la cię mięk­kim, cie­płym ko­cem al­bo trzy­ma przed to­bą ogrom­ną, twar­dą tar­czę chro­nią­cą przed zły­mi wpły­wa­mi z ze­wnątrz lub za­my­ka cię w prze­zro­czy­stej bań­ce my­dla­nej, któ­ra sku­tecz­nie od­gra­dza cię od te­go, co stre­su­ją­ce. Moż­na rów­nież wy­obra­zić so­bie sie­bie w ja­kimś ulu­bio­nym, spo­koj­nym miej­scu. W wy­obraź­ni mo­żesz zo­ba­czyć, usły­szeć i po­czuć to, co cię ota­cza – dźwię­ki, za­pa­chy, wi­do­ki. Mo­żesz wra­cać do te­go miej­sca tak czę­sto, jak tyl­ko chcesz – im czę­ściej bę­dziesz wy­obra­żał so­bie swo­ją oa­zę, tym ła­twiej i głę­biej bę­dziesz się re­lak­so­wał, a dzię­ki te­mu w peł­ni od­po­czy­wał.

Mu­zy­ka tak­że le­czy

Re­lak­sa­cyj­na mu­zy­ka, np. fil­mo­wa lub kla­sycz­na po­zwa­la na wy­ci­sze­nie emo­cji i spoj­rze­nie na nie z dy­stan­sem, da­je uczu­cie ulgi i lek­ko­ści. Po­dob­nie dzia­ła tzw. aro­ma­te­ra­pia, czy­li re­lak­sa­cja za­pa­chem. Wy­so­ka sku­tecz­ność te­go ty­pu te­ra­pii zwią­za­na jest z fak­tem, iż zmysł po­wo­nie­nia ma ści­sły zwią­zek z tą czę­ścią na­sze­go mó­zgu, któ­ra od­po­wia­da za emo­cje. Przy­dat­ne są tu­taj za­pa­cho­we świe­ce, ka­dzi­deł­ka al­bo olej­ki ete­rycz­ne. Dzię­ki ta­kie­mu re­lak­so­wi mo­żesz prze­jąć kon­tro­lę nad stre­sem, sku­tecz­nie go zre­du­ko­wać, wy­ci­szyć nie­po­trzeb­ne oba­wy i lę­ki.

An­ty­stre­so­wo dzia­ła rów­nież kon­takt z na­tu­rą. Idź na spa­cer, po­od­dy­chaj świe­żym po­wie­trzem, wsłu­chaj się w gło­sy przy­ro­dy. W ten spo­sób po­pra­wisz so­bie na­strój, zre­du­ku­jesz złość i agre­sję. W chwi­lach stre­su zrób coś, co spra­wia ci przy­jem­ność: wyjdź z psem, po­słu­chaj ulu­bio­nej mu­zy­ki, prze­czy­taj cie­ka­wą książ­kę lub ar­ty­kuł, przy­go­tuj so­bie od­prę­ża­ją­cą ką­piel – moż­li­wo­ści jest wie­le. War­to rów­nież za­dbać o sen. To naj­więk­szy so­jusz­nik w wal­ce ze stre­sem – zwięk­sza pro­duk­tyw­ność, pod­wyż­sza kon­cen­tra­cję, po­pra­wia na­strój, a do­dat­ko­wo wzmac­nia sys­tem od­por­no­ścio­wy.

Nie daj się!

Zbyt wie­le rze­czy do zro­bie­nia, nad­miar obo­wiąz­ków i spraw do za­ła­twie­nia zwięk­sza po­ziom stre­su. Dla­te­go sta­wiaj so­bie re­ali­stycz­ne ce­le, ustal, co chciał­byś osią­gnąć i w ja­kim cza­sie, spo­rządź kon­kret­ny plan dzia­ła­nia, ale bądź przy tym wy­ro­zu­mia­ły dla sie­bie, znajdź czas za­rów­no na obo­wiąz­ki, jak i na roz­ryw­kę. Spisz rze­czy, któ­re mu­sisz za­ła­twić – za­sta­nów się, co trze­ba zro­bić w pierw­szej ko­lej­no­ści, a co mo­że jesz­cze za­cze­kać. I, co nie­mniej waż­ne, za­ak­cep­tuj fakt, że nie mo­żesz być we wszyst­kim naj­lep­szy. Bądź dla sie­bie wy­ro­zu­mia­ły i świę­tuj na­wet te naj­mniej­sze suk­ce­sy.

Nie od dziś wia­do­mo, że nad­miar stre­su jest szko­dli­wy, a je­go prze­dłu­żo­ne dzia­ła­nie mo­że mieć dla nas ne­ga­tyw­ne skut­ki. Dla­te­go weź spra­wy w swo­je rę­ce i nie po­zwól, aby stres zdo­mi­no­wał two­je ży­cie.

 

Jo­lan­ta Tę­cza-Ćwierz