okładka: 01/2005









 

 

  strona główna
  powrót


Home

   01/2005   
W niewoli pornografii

Strzeżcie wasze rodziny przed pornografią, która dzisiaj pod różnymi postaciami wdziera się w świadomość człowieka, zwłaszcza dzieci i młodzieży.
Jan Paweł II, Sandomierz 12.06.1999 r.

Wśród współczesnych zniewoleń człowieka, obok narkomanii, alkoholizmu, nikotynizmu, pracoholizmu, uzależnienie od zakupów, internetu, gier komputerowych, coraz częściej wymienia się uzależnienie od pornografii...

Jimmy Ray: Mój ojciec trzymał w domu materiały pornograficzne, zatem pierwszy kontakt miałem bardzo wcześnie. W miarę jak uzależnienie ojca od pornografii zaczęło narastać i w domu pojawiały się materiały coraz ostrzejsze, wyrazistsze, twarde, mój nałóg zaczął się pogłębiać. Kiedy miałem 21 lat, uzależnienie już było ugruntowane. Znajdowałem się w całkowitym, zaślepiającym nałogu. Pożyczałem 3-4 filmy na noc. Przez pięć, sześć dni pod rząd. Zabierało mi to dużo czasu i pieniędzy. Osiągnąłem w pewnym momencie już taki poziom, że nie mogłem kontrolować nałogu.

Gene McConeoll: Potrzeby rosły, sięgałem po coraz nowsze sposoby zaspokojenia. Jeśli obejrzałem film, który mnie podniecił, przy drugiej próbie podniecenie ustępowało. Musiałem więc szukać coraz mocniejszych materiałów. Doszło do tego, że zacząłem oglądać materiały z większą ilością przemocy, bardziej niesmaczne, bardziej dosłowne, jakich wcześniej nie potrzebowałem. Potem jednak stały mi się potrzebne, by osiągnąć ten sam poziom podniecenia. Wracałem do tych doznań, zwłaszcza wtedy, gdy czułem się odrzucony i zirytowany, samotny...

Gene McConeoll: Doszedłem do ostatecznego uzależnienia od pornografii. Znalazłem się w sytuacji osoby, która poszukuje realizacji fantazji pornograficznych. Chodziłem do domów publicznych, do klubów striptizowych, klubów masażu, widywałem się z prostytutkami. (...) Wtedy przeszedłem kolejną ciężką próbę: wsiadałem nocą do samochodu w pustym parku, obok przechodziła kobieta. I nagle wyzwoliły się te wszystkie fantazje, które miałem przez lata oglądając pornografię. (...) Zmusiłem ją do wejścia do samochodu. (...) Zapytała, co chcę zrobić. Gdy odpowiedziałem, zobaczyłem w jej oczach strach. Jakby ktoś mnie uderzył kijem baseballowym w tył głowy: Uważaj! Obudź się! Możesz zniszczyć ludzkie życie!. Wycofałem się, powiedziałem, że popełniłem błąd. Wyszła z samochodu.

Aż 87 proc. przestępców molestujących dziewczynki i 77 proc. molestujących chłopców, którzy zostali w 1983 r. poddani badaniom przez dr. Williama Marshalla w Zakładzie Karnym w Kingston w Kanadzie, przyznało się do regularnego korzystania z tzw. twardej pornografii. 86 proc. gwałcicieli badanych w USA w 1985 r. przyznało się do korzystania z pornografii, a 57 proc. przyznało, że w trakcie popełniania przestępstw seksualnych naśladuje sceny oglądane w materiałach pornograficznych.

Gene McConeoll: Jesteśmy tacy, jak informacje, które otrzymujemy. Jeśli przyjmujemy i akceptujemy brud, stajemy się brudni. Powielamy dostarczane wzorce. Kiedy przyjmujemy toksyczne, zatruwające umysł materiały o kobiecie, seksie, życiu, co się z nami dzieje? Gdy widzimy gwałt po gwałcie, kobiety ubrane jak dzieci? Jakie to stwarza w nas potrzeby? Jak działa na naszą wyobraźnię? Przecież w końcu chcę zrealizować to, co widzę w pornografii.


Dr Mary Layden, prowadząca badania nad seksualnymi nadużyciami i patologiami opisuje uzależnienie od pornografii, podkreślając jego destrukcyjny wpływ na moralność i psychikę. Twierdzi ona, że o ile kokainy czy alkoholu można pozbyć się z organizmu poprzez umiejętnie przeprowadzoną kurację odwykową, to scen pornograficznych utrwalonych w pamięci długoterminowej wymazać się nie da.

Zaczyna się zwykle przypadkowo

Nagie modelki patrzące na przechodniów z okładek czasopism pornograficznych w witrynach większości kiosków z prasą, fotki zobaczone przypadkiem w internecie. O ten kontakt naprawdę nietrudno. Badania dowodzą, że średni wiek pierwszego kontaktu z pornografią to 11 lat. Kiedy uwzględnimy ciekawość poznawczą, to jesteśmy na początku spirali uzależnienia. W dobie internetu, gdy codziennie przybywa około tysiąca nowych stron o tematyce pornograficznej, a trzy miliony już istniejących są regularnie odwiedzane przez 40 milionów ludzi dziennie, zetknięcie się z takimi materiałami wydaje się nieuniknione. Podkreślić należy, że pornografia to "przemysł", a jej producenci nastawieni są na zysk. Świadomie dobierają aktorów, scenografię i fabułę, aby przyciągać kolejnych widzów, zauroczyć ich beztroską, pozorną wolnością, uwieść na dłużej i zarobić jak najwięcej. Z badań dr. Layden wynika, że u prawie 60 proc. uzależnionych od pornografii nastąpiło znaczne pogorszenie sytuacji materialnej jako wynik nałogu.

Uzależnienie powstaje stopniowo

Pierwsze zetknięcie się z pornografią pozostawia w mózgu informację o istnieniu takich materiałów, a także o odczuciach, jakie one wywołały. Ciekawość poznawcza nie jest jedynym motorem powrotu do tego rodzaju treści. Osamotnienie, brak zainteresowania ze strony rodziców czy kolegów, problemy w szkole, poczucie porażki życiowej, czyni młodego człowieka podatnym na poszukiwanie ucieczki, zapomnienia, odreagowania. Pornografia pobudza reakcje fizjologiczne i emocjonalne, które przynoszą chwilową satysfakcję i tworzą w mózgu gotowe wzory zachowań. U niektórych osób zainteresowanie materiałami pornograficznymi może się nasilać. Takie osoby zaczynają uciekać od trudności życiowych do tego nieskomplikowanego, nierealnego świata.
Młodzi, zadowoleni z siebie bohaterowie pornorzeczywistości, nie ponoszący żadnych konsekwencji swoich działań, żyjący w bogatym otoczeniu, stają się złudnym oderwaniem od codzienności. W niedługim czasie następuje zobojętnienie na powtarzane bodźce. Uzależniony nie reaguje już na dotychczasową porcję pornografii. Zaczyna potrzebować coraz więcej i to coraz bardziej wyrafinowanych obrazów.

Wszystko przestaje się liczyć

Uzależniony krytykę swojego postępowania odbiera jako ograniczanie wolności. Specjaliści pracujący z takimi osobami zaobserwowali, że ich pacjenci koncentrowali uwagę tylko na uzyskaniu tak silnego bodźca, aby rozładować swoje napięcie seksualne. W kontaktach z innymi nie umieli się skupić, sprawiali wrażenie otępiałych albo nieprzystosowanych do życia w grupie. Na jakiekolwiek formy krytyki reagowali agresywnie.
Niestety, należy podkreślić, że tendencja do agresji oraz dewiacyjnych zachowań seksualnych najczęściej zwiększa się wraz z częstotliwością odbioru obrazów pornograficznych, szczególnie tych zawierających już przemoc i utrwala się na całe życie. Sam efekt uzależnienia się od pornografii jest tylko pierwszym etapem szerszego syndromu. Na tym etapie umysł chorego jest wypełniony fantazjami związanymi z zapamiętanymi obrazami, a cały czas wolny wypełnia zaspokajanie potrzeb seksualnych poprzez masturbację, która towarzyszy pornouzależnieniu.

Pornografia wywołuje silne reakcje emocjonalne (strach, wstyd pożądanie, agresja) pozostające poza kontrolą racjonalnej i świadomej części umysłu, wyłącza więc w człowieku zdolność do wolnego wyboru. Bombardowany silnymi bodźcami widz stopniowo, coraz bardziej identyfikuje się z uczestnikiem spektaklu a efekt eskalacji zmusza go do poszukiwania coraz bardziej perwersyjnych doznań, by utrzymać dotychczasowy poziom podniecenia. Uzależniony może zacząć poszukiwać realizacji obejrzanych scen w rzeczywistości...

Utrata wrażliwości następuje w momencie, gdy uzależniony od pornografii zaczyna postrzegać jako zwyczajne, sceny wcześniej go szokujące. Osoba przeświadczona, że powszechnie nieakceptowane, czy wręcz pociągające za sobą sankcje karne zachowania nie są złem, jest już o krok od wcielenia ich w życie. Coraz częściej opisywane gwałty, wykorzystywanie seksualne dzieci, ekshibicjonizm, wydaje się wprost wcielaniem obejrzanych dewiacji w życie.

Wielu nałogowych użytkowników pornografii, nie zdając sobie sprawy ze swojego uzależnienia, twierdzi, że to "nieszkodliwa rozrywka", "hobby". Jednak w ich mózgach powstają konstrukty myślowe, tzw. wierzenia przyzwalające, nie mające żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Pod wpływem obejrzanych materiałów pornograficznych uważają np., że "kobiety lubią być poniżane" albo "dzieci chcą kontaktów seksualnych z dorosłymi". Pornografia wypacza ich myślenie o roli życia seksualnego w ludzkim życiu. Przeinacza fakty, ukazując kontakty seksualne jako rodzaj rozrywki, pomijając ich realne konsekwencje, koncentrując się na "tu i teraz". Deformuje obraz człowieka, sprowadzając go do roli partnera seksualnego, zadowolonego z kolejnego "podboju". Oddziela sferę seksualną od realnych relacji międzyludzkich, z których powinna ona wynikać - od małżeństwa i rodziny.

Uzależnienie od pornografii to uzależnienie od procesów fizjologicznych i emocjonalnych uruchamianych w kontakcie z nią. Wymaga terapii podobnie jak narkomania i alkoholizm. Konieczne jest także objęcie pomocą członków rodziny uzależnionego, gdyż może on działać na nich destrukcyjnie (kazirodztwo, molestowanie seksualne).

Katarzyna Pluta
Zdjęcia: J. Walczewski, P. Fedorowicz