|
Strzeżcie wasze rodziny
przed pornografią, która dzisiaj pod różnymi postaciami wdziera się w
świadomość człowieka, zwłaszcza dzieci i młodzieży.
Jan Paweł II, Sandomierz 12.06.1999 r.
Wśród współczesnych
zniewoleń człowieka, obok narkomanii, alkoholizmu, nikotynizmu, pracoholizmu,
uzależnienie od zakupów, internetu, gier komputerowych, coraz częściej
wymienia się uzależnienie od pornografii...
|
Jimmy Ray: Mój ojciec trzymał w domu materiały pornograficzne,
zatem pierwszy kontakt miałem bardzo wcześnie. W miarę jak uzależnienie
ojca od pornografii zaczęło narastać i w domu pojawiały się materiały
coraz ostrzejsze, wyrazistsze, twarde, mój nałóg zaczął się pogłębiać.
Kiedy miałem 21 lat, uzależnienie już było ugruntowane. Znajdowałem
się w całkowitym, zaślepiającym nałogu. Pożyczałem 3-4 filmy na
noc. Przez pięć, sześć dni pod rząd. Zabierało mi to dużo czasu
i pieniędzy. Osiągnąłem w pewnym momencie już taki poziom, że nie
mogłem kontrolować nałogu.
Gene McConeoll: Potrzeby rosły, sięgałem po coraz nowsze
sposoby zaspokojenia. Jeśli obejrzałem film, który mnie podniecił,
przy drugiej próbie podniecenie ustępowało. Musiałem więc szukać
coraz mocniejszych materiałów. Doszło do tego, że zacząłem oglądać
materiały z większą ilością przemocy, bardziej niesmaczne, bardziej
dosłowne, jakich wcześniej nie potrzebowałem. Potem jednak stały
mi się potrzebne, by osiągnąć ten sam poziom podniecenia. Wracałem
do tych doznań, zwłaszcza wtedy, gdy czułem się odrzucony i zirytowany,
samotny...
Gene McConeoll: Doszedłem do ostatecznego uzależnienia od
pornografii. Znalazłem się w sytuacji osoby, która poszukuje realizacji
fantazji pornograficznych. Chodziłem do domów publicznych, do klubów
striptizowych, klubów masażu, widywałem się z prostytutkami. (...)
Wtedy przeszedłem kolejną ciężką próbę: wsiadałem nocą do samochodu
w pustym parku, obok przechodziła kobieta. I nagle wyzwoliły się
te wszystkie fantazje, które miałem przez lata oglądając pornografię.
(...) Zmusiłem ją do wejścia do samochodu. (...) Zapytała, co chcę
zrobić. Gdy odpowiedziałem, zobaczyłem w jej oczach strach. Jakby
ktoś mnie uderzył kijem baseballowym w tył głowy: Uważaj! Obudź
się! Możesz zniszczyć ludzkie życie!. Wycofałem się, powiedziałem,
że popełniłem błąd. Wyszła z samochodu.
Aż 87 proc. przestępców molestujących dziewczynki i 77 proc.
molestujących chłopców, którzy zostali w 1983 r. poddani badaniom
przez dr. Williama Marshalla w Zakładzie Karnym w Kingston w Kanadzie,
przyznało się do regularnego korzystania z tzw. twardej pornografii.
86 proc. gwałcicieli badanych w USA w 1985 r. przyznało się do korzystania
z pornografii, a 57 proc. przyznało, że w trakcie popełniania przestępstw
seksualnych naśladuje sceny oglądane w materiałach pornograficznych.
Gene McConeoll: Jesteśmy tacy, jak informacje, które otrzymujemy.
Jeśli przyjmujemy i akceptujemy brud, stajemy się brudni. Powielamy
dostarczane wzorce. Kiedy przyjmujemy toksyczne, zatruwające umysł
materiały o kobiecie, seksie, życiu, co się z nami dzieje? Gdy widzimy
gwałt po gwałcie, kobiety ubrane jak dzieci? Jakie to stwarza w
nas potrzeby? Jak działa na naszą wyobraźnię? Przecież w końcu chcę
zrealizować to, co widzę w pornografii.
|
Dr
Mary Layden, prowadząca badania nad seksualnymi nadużyciami i patologiami
opisuje uzależnienie od pornografii, podkreślając jego destrukcyjny
wpływ na moralność i psychikę. Twierdzi ona, że o ile kokainy czy alkoholu
można pozbyć się z organizmu poprzez umiejętnie przeprowadzoną kurację
odwykową, to scen pornograficznych utrwalonych w pamięci długoterminowej
wymazać się nie da.
Zaczyna się zwykle przypadkowo
Nagie modelki patrzące na przechodniów
z okładek czasopism pornograficznych w witrynach większości kiosków
z prasą, fotki zobaczone przypadkiem w internecie. O ten kontakt naprawdę
nietrudno. Badania dowodzą, że średni wiek pierwszego kontaktu z pornografią
to 11 lat. Kiedy uwzględnimy ciekawość poznawczą, to jesteśmy na początku
spirali uzależnienia. W dobie internetu, gdy codziennie przybywa około
tysiąca nowych stron o tematyce pornograficznej, a trzy miliony już
istniejących są regularnie odwiedzane przez 40 milionów ludzi dziennie,
zetknięcie się z takimi materiałami wydaje się nieuniknione. Podkreślić
należy, że pornografia to "przemysł", a jej producenci nastawieni
są na zysk. Świadomie dobierają aktorów, scenografię i fabułę, aby przyciągać
kolejnych widzów, zauroczyć ich beztroską, pozorną wolnością, uwieść
na dłużej i zarobić jak najwięcej. Z badań dr. Layden wynika, że u prawie
60 proc. uzależnionych od pornografii nastąpiło znaczne pogorszenie
sytuacji materialnej jako wynik nałogu.
Uzależnienie powstaje stopniowo
Pierwsze zetknięcie się z pornografią
pozostawia w mózgu informację o istnieniu takich materiałów, a także
o odczuciach, jakie one wywołały. Ciekawość poznawcza nie jest jedynym
motorem powrotu do tego rodzaju treści. Osamotnienie, brak zainteresowania
ze strony rodziców czy kolegów, problemy w szkole, poczucie porażki
życiowej, czyni młodego człowieka podatnym na poszukiwanie ucieczki,
zapomnienia, odreagowania. Pornografia pobudza reakcje fizjologiczne
i emocjonalne, które przynoszą chwilową satysfakcję i tworzą w mózgu
gotowe wzory zachowań. U niektórych osób zainteresowanie materiałami
pornograficznymi może się nasilać. Takie osoby zaczynają uciekać od
trudności życiowych do tego nieskomplikowanego, nierealnego świata.
Młodzi, zadowoleni z siebie bohaterowie pornorzeczywistości, nie ponoszący
żadnych konsekwencji swoich działań, żyjący w bogatym otoczeniu, stają
się złudnym oderwaniem od codzienności. W niedługim czasie następuje
zobojętnienie na powtarzane bodźce. Uzależniony nie reaguje już na dotychczasową
porcję pornografii. Zaczyna potrzebować coraz więcej i to coraz bardziej
wyrafinowanych obrazów.
Wszystko przestaje się liczyć
Uzależniony krytykę swojego postępowania
odbiera jako ograniczanie wolności. Specjaliści pracujący z takimi osobami
zaobserwowali, że ich pacjenci koncentrowali uwagę tylko na uzyskaniu
tak silnego bodźca, aby rozładować swoje napięcie seksualne. W kontaktach
z innymi nie umieli się skupić, sprawiali wrażenie otępiałych albo nieprzystosowanych
do życia w grupie. Na jakiekolwiek formy krytyki reagowali agresywnie.
Niestety, należy podkreślić, że tendencja do agresji oraz dewiacyjnych
zachowań seksualnych najczęściej zwiększa się wraz z częstotliwością
odbioru obrazów pornograficznych, szczególnie tych zawierających już
przemoc i utrwala się na całe życie. Sam efekt uzależnienia się od pornografii
jest tylko pierwszym etapem szerszego syndromu. Na tym etapie umysł
chorego jest wypełniony fantazjami związanymi z zapamiętanymi obrazami,
a cały czas wolny wypełnia zaspokajanie potrzeb seksualnych poprzez
masturbację, która towarzyszy pornouzależnieniu.
Pornografia wywołuje silne reakcje
emocjonalne (strach, wstyd pożądanie, agresja) pozostające poza kontrolą
racjonalnej i świadomej części umysłu, wyłącza więc w człowieku zdolność
do wolnego wyboru. Bombardowany silnymi bodźcami widz stopniowo, coraz
bardziej identyfikuje się z uczestnikiem spektaklu a efekt eskalacji
zmusza go do poszukiwania coraz bardziej perwersyjnych doznań, by utrzymać
dotychczasowy poziom podniecenia. Uzależniony może zacząć poszukiwać
realizacji obejrzanych scen w rzeczywistości...
Utrata wrażliwości następuje w
momencie, gdy uzależniony od pornografii zaczyna postrzegać jako zwyczajne,
sceny wcześniej go szokujące. Osoba przeświadczona, że powszechnie nieakceptowane,
czy wręcz pociągające za sobą sankcje karne zachowania nie są złem,
jest już o krok od wcielenia ich w życie. Coraz częściej opisywane gwałty,
wykorzystywanie seksualne dzieci, ekshibicjonizm, wydaje się wprost
wcielaniem obejrzanych dewiacji w życie.
Wielu nałogowych użytkowników pornografii,
nie zdając sobie sprawy ze swojego uzależnienia, twierdzi, że to "nieszkodliwa
rozrywka", "hobby". Jednak w ich mózgach powstają konstrukty
myślowe, tzw. wierzenia przyzwalające, nie mające żadnego odzwierciedlenia
w rzeczywistości. Pod wpływem obejrzanych materiałów pornograficznych
uważają np., że "kobiety lubią być poniżane" albo "dzieci
chcą kontaktów seksualnych z dorosłymi". Pornografia wypacza ich
myślenie o roli życia seksualnego w ludzkim życiu. Przeinacza fakty,
ukazując kontakty seksualne jako rodzaj rozrywki, pomijając ich realne
konsekwencje, koncentrując się na "tu i teraz". Deformuje
obraz człowieka, sprowadzając go do roli partnera seksualnego, zadowolonego
z kolejnego "podboju". Oddziela sferę seksualną od realnych
relacji międzyludzkich, z których powinna ona wynikać - od małżeństwa
i rodziny.
Uzależnienie od pornografii to
uzależnienie od procesów fizjologicznych i emocjonalnych uruchamianych
w kontakcie z nią. Wymaga terapii podobnie jak narkomania i alkoholizm.
Konieczne jest także objęcie pomocą członków rodziny uzależnionego,
gdyż może on działać na nich destrukcyjnie (kazirodztwo, molestowanie
seksualne).
Katarzyna Pluta
Zdjęcia: J. Walczewski, P. Fedorowicz
|