Ratunek na dwóch kółkach

Z Ka­ro­li­ną Woj­ta­now­ską, ko­or­dy­na­tor­ką ra­tow­ni­ków z Mo­to­cy­klo­we­go i Ro­we­ro­we­go Ochot­ni­cze­go Po­go­to­wia Ra­tun­ko­we­go R2 roz­ma­wia Jo­lan­ta Tę­cza-Ćwierz.

Ja­ki jest cel, idea Mo­to­cy­klo­we­go i Ro­we­ro­we­go Ochot­ni­cze­go Po­go­to­wia Ra­tun­ko­we­go?

Głów­nym ce­lem na­szej dzia­łal­no­ści jest skra­ca­nie cza­su do­jaz­du do po­szko­do­wa­ne­go w wy­pad­ku. Udzie­la­my kwa­li­fi­ko­wa­nej po­mo­cy oso­bom po­szko­do­wa­nym w wy­ni­ku róż­nych zda­rzeń lo­so­wych. Na­szym pa­tro­nem jest Ra­fa­el, któ­ry w tra­dy­cji chrze­ści­jań­skiej po­ja­wia się ja­ko po­moc­nik le­ka­rzy i cho­rych.

Ja­kie by­ły po­cząt­ki R2?

Dzia­ła­my od 7 lat. Pew­ne­go dnia gru­pa mo­to­cy­kli­stów-za­pa­leń­ców stwier­dzi­ła, że łą­czy ich coś wię­cej niż mi­łość do szyb­kiej jaz­dy na mo­to­rach. Pra­gnę­li tak­że nieść po­moc in­nym lu­dziom. W Kra­ko­wie bar­dzo czę­sto stoi w kor­kach ca­łe mia­sto, tyl­ko na mo­to­cy­klu moż­na się szyb­ko po­ru­szać i bez tru­du prze­my­kać mię­dzy sa­mo­cho­da­mi. Ra­tow­nik na mo­to­cy­klu do­trze do ofiar wy­pad­ku przed ka­ret­ką po­go­to­wia, szyb­ciej udzie­li po­mo­cy. A to w sy­tu­acjach kry­tycz­nych jest prze­cież naj­waż­niej­sze. I tak z po­łą­cze­nia po­trze­by ra­to­wa­nia ludz­kie­go ży­cia i mo­to­cy­klo­wej pa­sji na­ro­dził się po­mysł utwo­rze­nia Mo­to­cy­klo­we­go Ochot­ni­cze­go Ra­tow­nic­twa Dro­go­we­go – R2.

Co ozna­cza na­zwa R2?

Na­zwa wzię­ła się od po­dwój­nej li­te­ry R, wy­stę­pu­ją­cej w na­zwie Ra­fa­el-Ra­tow­nik oraz Re­scue Ri­der (ang. jeź­dziec-ra­tow­nik).

Czym R2 róż­ni się od tra­dy­cyj­ne­go po­go­to­wia ra­tun­ko­we­go?

Je­ste­śmy jed­nost­ka­mi, któ­re się wspie­ra­ją. R2 sta­ra się do­je­chać jak naj­szyb­ciej na miej­sce zda­rze­nia, po­nie­waż na mo­to­cy­klu czy ro­we­rze znacz­nie ła­twiej prze­drzeć się przez za­kor­ko­wa­ne mia­sto. Nie ma­my moż­li­wo­ści trans­por­to­wa­nia ran­ne­go do szpi­ta­la ani po­da­wa­nia le­karstw. My udzie­la­my pierw­szej po­mo­cy, po­go­to­wie ra­tun­ko­we udzie­la po­mo­cy spe­cja­li­stycz­nej.

Przyj­mu­je­cie kan­dy­da­tów do pra­cy w Ochot­ni­czym Po­go­to­wiu Ra­tun­ko­wym?

Za­wsze na po­cząt­ku ro­ku roz­po­czy­na­my re­kru­ta­cję i za­pra­sza­my tych, któ­rzy chcą wstą­pić w sze­re­gi R2. Wszy­scy kan­dy­da­ci zo­sta­ją prze­szko­le­ni z za­kre­su ra­tow­nic­twa zgod­ne­go ze spe­cjal­nie utwo­rzo­nym stan­dar­dem dla jed­no­oso­bo­wej jed­nost­ki. Szko­le­nie koń­czy się eg­za­mi­nem.

Ja­kie pre­dys­po­zy­cje po­wi­nien mieć ra­tow­nik me­dycz­ny?

Trze­ba mieć chę­ci, od­wa­gę i wy­trwa­łość. Kan­dy­dat na ra­tow­ni­ka po­wi­nien mieć tak­że de­ter­mi­na­cję do po­ma­ga­nia in­nym. Waż­ne są tak­że okre­ślo­ne umie­jęt­no­ści in­ter­per­so­nal­ne, któ­re w trud­nych sy­tu­acjach po­ma­ga­ją za­pa­no­wać nad wła­sny­mi emo­cja­mi.

Służ­ba w R2 jest ochot­ni­cza. Skąd czer­pie­cie środ­ki na wa­szą dzia­łal­ność?

Nie ma co ukry­wać, bo­ry­ka­my się z pro­ble­ma­mi fi­nan­so­wy­mi. Środ­ki po­zy­sku­je­my w ra­mach dzia­łal­no­ści na­szej fun­da­cji od spon­so­rów i tych, któ­rzy pra­gną od­wdzię­czyć się za otrzy­ma­ną po­moc. Pi­sze­my pro­jek­ty fi­nan­so­we po to, by otrzy­mać pie­nią­dze na na­szą dzia­łal­ność z Unii Eu­ro­pej­skiej lub od Mia­sta Kra­ko­wa. Or­ga­ni­zu­je­my tak­że płat­ne szko­le­nia z za­kre­su udzie­la­nia pierw­szej po­mo­cy.

Ja­kim sprzę­tem dys­po­nu­je­cie?

Ma­my dwa mo­to­cy­kle BMW i je­den Su­zu­ki, a tak­że czte­ry ro­we­ry. Wszyst­kie po­jaz­dy są wy­po­sa­żo­ne w sprzęt nie­zbęd­ny do udzie­la­nia kwa­li­fi­ko­wa­nej pierw­szej po­mo­cy, m.in. AED, czy­li au­to­ma­tycz­ny de­fi­bry­la­tor ze­wnętrz­ny oraz tlen – je­dy­ne le­kar­stwo, któ­re mo­że­my po­da­wać po­szko­do­wa­nym.

W ja­ki spo­sób do­wia­du­je­cie się o wy­pad­kach?

Współ­pra­cu­je­my z Cen­trum Po­wia­da­mia­nia Ra­tun­ko­we­go (nu­mer alar­mo­wy 112). Dzię­ki te­mu wie­my, gdzie coś się sta­ło i ja­ki to wy­pa­dek. Na­si ra­tow­ni­cy nie­zwłocz­nie uda­ją się na miej­sce, by nieść po­moc.

Cze­go wam ży­czyć?

Co­raz lep­szej współ­pra­cy z po­go­to­wiem ra­tun­ko­wym i in­ny­mi służ­ba­mi na te­re­nie Kra­ko­wa. A tak­że te­go, aby­śmy za­czy­na­li i koń­czy­li ko­lej­ne se­zo­ny na­szej pra­cy bez mar­twie­nia się o fi­nan­se.