Przyjaciele żonkila

Li­sto­pad to kwe­sty na kra­kow­skich cmen­ta­rzach. Wo­lon­ta­riu­sze zbie­ra­ją na Ho­spi­cjum im. św. Ła­za­rza. Wie­lu z nich na­le­ży do Szkol­nych Klu­bów Przy­ja­ciół Żon­ki­la.

Dla­cze­go wła­śnie żon­ki­le? Bo są mię­dzy­na­ro­do­wym sym­bo­lem na­dziei. Przy­po­mi­na­ją o lu­dziach cier­pią­cych, umie­ra­ją­cych z po­wo­du cięż­kich, śmier­tel­nych cho­rób. Szkol­ne Klu­by Przy­ja­ciół Żon­ki­la po­wsta­ły w 2007 r., by wy­róż­nić szko­ły, któ­re w spo­sób szcze­gól­ny i sta­ły an­ga­żu­ją się w po­moc ho­spi­cjum. Obec­nie na te­re­nie Kra­ko­wa i Ma­ło­pol­ski dzia­ła ich ok. 30. Za­da­niem klu­bów jest zbie­ra­nie fun­du­szy na po­trze­by pla­ców­ki i włą­cza­nie się w or­ga­ni­zo­wa­ne przez nią ak­cje. W po­moc ho­spi­cjum naj­dłu­żej an­ga­żu­je się Ze­spół Szkół Ogól­no­kształ­cą­cych In­te­gra­cyj­nych nr 4 im. Pol­skich No­bli­stów z Kra­ko­wa.

foto_01-02_22-2015

– Do klu­bu po­wsta­łe­go z ini­cja­ty­wy pa­ni Gra­ży­ny No­wak na­le­ży ok. 35 osób, ale w je­go ak­cje włą­cza się ok. 60 uczniów. Głów­nie są to gim­na­zja­li­ści, choć zda­rza­ją się tak­że ucznio­wie z V i VI kl. szko­ły pod­sta­wo­wej – wy­ja­śnia Edy­ta Ko­chan, ka­te­chet­ka i opie­kun­ka klu­bu, któ­rej po­ma­ga­ją ks. Piotr Pie­trusz­ka i Do­mi­ni­ka Kar­ska-Ma­zoń, pro­wa­dzą­ca warsz­ta­ty.

W cią­gu ro­ku szkol­ne­go człon­ko­wie klu­bu bio­rą udział w co­ty­go­dnio­wych spo­tka­niach for­ma­cyj­nych, in­for­ma­cyj­nych lub warsz­ta­tach pla­stycz­no-tech­nicz­nych. Obo­wiąz­ko­wo mu­szą an­ga­żo­wać się we wszyst­kie kwe­sty i ak­cje na rzecz ho­spi­cjum, któ­re nie ko­li­du­ją z ich lek­cja­mi. Na spo­tka­niach for­ma­cyj­nych klu­bo­wi­cze uczą się m.in. o idei wo­lon­ta­ria­tu ho­spi­cyj­ne­go. W cza­sie warsz­ta­tów pla­stycz­no-tech­nicz­nych przy­go­to­wu­ją m.in. za­kład­ki, bi­żu­te­rię, kart­ki i ksią­żecz­ki ze zło­ty­mi my­śla­mi oraz wy­ko­nu­ją pra­ce na kon­kur­sy, or­ga­ni­zo­wa­ne przez ho­spi­cjum.

Wio­sną bio­rą udział w Po­lach Na­dziei. Na­zwa ak­cji po­cho­dzi od sa­dzo­nych w miej­skich par­kach żon­ki­lo­wych ra­ba­tek. Wo­lon­ta­riu­sze kwe­stu­ją na rzecz ho­spi­cjum, a póź­niej idą w Mar­szu Na­dziei wo­kół Ryn­ku Głów­ne­go i sa­dzą żon­ki­le na Plan­tach pod Bun­krem Sztu­ki.

Kwe­sty or­ga­ni­zu­ją tak­że w li­sto­pa­dzie na kra­kow­skich cmen­ta­rzach i na ze­bra­niach z ro­dzi­ca­mi, a w mar­cu i kwiet­niu zbie­ra­ją dat­ki przed ko­ścio­ła­mi w swo­jej dziel­ni­cy. – Tra­dy­cją sta­ło się to, że roz­po­czy­na­my od kwe­sty w pa­ra­fii Mi­ło­sier­dzia Bo­że­go w No­wym Pro­ko­ci­miu – mó­wi pa­ni Edy­ta. – Pa­ra­fia­nie co ro­ku do­py­tu­ją, kie­dy roz­pocz­nie się ta zbiór­ka.

Dzia­łal­ność Szkol­ne­go Klu­bu Przy­ja­ciół Żon­ki­la to jed­nak nie sa­me zbiór­ki pie­nię­dzy. Klu­bo­wi­cze w spo­sób szcze­gól­ny pa­mię­ta­ją o pod­opiecz­nych ho­spi­cjum, któ­rzy nie ma­ją ni­ko­go bli­skie­go, kto mógł­by im to­wa­rzy­szyć w cza­sie świąt. Na Bo­że Na­ro­dze­nie przy­go­to­wu­ją dla nich stro­iki, ozdo­by świą­tecz­ne, któ­ry­mi pra­cow­ni­cy ho­spi­cjum de­ko­ru­ją cho­in­ki i po­ko­je pa­cjen­tów oraz świą­tecz­ne kart­ki z ży­cze­nia­mi, a na Wiel­ka­noc stro­iki i róż­ne drob­ne upo­min­ki. W cza­sie wa­len­ty­nek dla każ­de­go cho­re­go przy­go­to­wu­ją pięk­ne, ar­ty­stycz­ne karteczki–bileciki.

– Szkol­ny Klub Przy­ja­ciół Żon­ki­la jest roz­po­zna­wal­ny nie tyl­ko w na­szej dziel­ni­cy, ale i w ca­łym mie­ście – pod­kre­śla pa­ni Edy­ta. Nie­zwy­kle bu­du­ją­ce dla mnie jest to, że idea wo­lon­ta­ria­tu i zwią­za­ne z nią war­to­ści zo­sta­ją w mło­dym czło­wie­ku. Część na­szych klu­bo­wi­czów po opusz­cze­niu szko­ły zo­sta­je pro­fe­sjo­nal­ny­mi wo­lon­ta­riu­sza­mi w Ho­spi­cjum św. Ła­za­rza, a kil­ko­ro z nich na­dal przy­cho­dzi na na­sze spo­tka­nia i ak­cje.

 

Aga­ta Goł­da

Kuk­nij tu­taj: klubzonkilowygimnazjum32.blogspot.com