Wszy­scy chyba sły­szeli o gru­pie przy­ja­ciół, która prze­mie­rza świat ko­lo­ro­wym bu­si­kiem, od­wie­dza­jąc naj­pięk­niej­sze za­kątki na­szej pla­nety. Jak za­częła się hi­sto­ria „Bu­sem przez świat”? Grupa stu­den­tów ku­piła sta­rego VW T3 i dała mu dru­gie ży­cie. Cho­ciaż bus był w opła­ka­nym sta­nie, ekipa ob­rała cel: Gi­bral­tar i Eu­ropa Za­chod­nia. W mie­siąc od­wie­dzili kil­ka­na­ście państw. Mieli za­pał za­miast pie­nię­dzy, łąkę za­miast łóżka i wiecz­nie psu­jącą się skrzy­nię bie­gów. Ucie­kali przed by­kami i niedź­wie­dziami, tra­fili do po­wie­ści Ste­phena Kinga, zo­stali aresz­to­wani. Udało im się wy­dać książkę pt. „Bu­sem przez świat. Wy­prawa pierw­sza”. Po­dró­żują od po­nad sze­ściu lat ko­lo­ro­wym bu­si­kiem, od­wie­dzili 50 państw na pię­ciu kon­ty­nen­tach. Wa­ka­cje co­raz bli­żej, a ekipa jest w trak­cie przy­go­to­wań do no­wej wy­prawy: „Bu­sem przez 3 Ame­ryki” i ma wolne miej­sca dla no­wych po­dróż­ni­ków. Nie cze­kaj­cie – speł­niaj­cie marzenia.

foto_01-03_11-2017

Pro­jekt 365

Ma na celu fo­to­gra­ficzną do­ku­men­ta­cję zmian za­cho­dzą­cych w ciągu roku. Różne ser­wisy in­ter­ne­towe (np.„Flickr” czy„Tookapic”) dają ama­to­rom i pro­fe­sjo­na­li­stom za­da­nie, by każ­dego dnia do­da­wać jedno zdję­cie. Może ono do­ty­czyć pa­sji, co­dzien­no­ści, dzia­łal­no­ści ar­ty­stycz­nej… Za­sady są pro­ste: co­dzien­nie trzeba do­dać jedno zdję­cie, zro­bione w tym dniu. Po za­koń­cze­niu pro­jektu gwa­ran­to­wany roz­wój umie­jęt­no­ści, wspo­mnie­nia prze­cho­wane w jed­nym miej­scu i satysfakcja!

Hi­sto­ria Pawła – za­ło­ży­ciela pol­skiego od­po­wied­nika In­sta­grama, czyli Toocapic’a – jest bar­dzo in­spi­ru­jąca. Pod­czas prze­pro­wadzki od­na­lazł sta­rego Ca­nona i po­sta­no­wił do­ku­men­to­wać nowy etap w ży­ciu. O sprzę­cie wie­dział tyle, że robi zdję­cia. Po za­koń­cze­niu pro­jektu na wy­lot po­znał apa­rat i za­sady fo­to­gra­fii. Oka­zało się, że przy­pad­kowy blog to nie jest do­bre miej­sce do tego typu przed­się­wzięć: bra­ko­wało spo­łecz­no­ści, zro­zu­mie­nia, wspar­cia i mo­ty­wa­cji. W pierw­szym roku w ser­wi­sie za­częto 740 pro­jek­tów, w trak­cie któ­rych użyt­kow­nicy do­dali po­nad 28 tys. zdjęć. Po dwóch la­tach jest już 18 tys. użyt­kow­ni­ków i po­nad 170 tys. zdjęć.

To­oka­pic od po­czątku był na­sta­wiony na mię­dzy­na­ro­do­wego od­biorcę. W pierw­szym roku za­re­je­stro­wały się osoby ze… 184 kra­jów. Te­raz już 70 proc. użyt­kow­ni­ków to osoby spoza Pol­ski. Wia­domo, cel nie jest ła­twy. Pro­jekt koń­czy tylko (albo aż) 9% użyt­kow­ni­ków. Ale je­śli szu­kasz no­wego po­sta­no­wie­nia albo wy­zwa­nia – to bę­dzie do­bry strzał!

Z czego znamy Radom?

Ra­dom to mia­sto na pra­wach po­wiatu w cen­tralno– wschod­niej Pol­sce, w wo­je­wódz­twie ma­zo­wiec­kim, po­ło­żone nad rzeką Mleczną. We­dług le­gendy „O srebr­no­pió­rym orle i ra­dom­skim gro­dzie” pe­wien mło­dzie­niec tra­fił do pięk­nej, za­klę­tej wio­ski. Drzewa, krzewy i rzeka szu­miały, jakby chcąc coś mu po­wie­dzieć. Ocza­ro­wany po­wie­dział: „Rad dom bym tu­taj zbu­do­wał”. To od­cza­ro­wało wio­skę. Jej miesz­kańcy ugo­ścili mło­dzieńca, a w miej­scu spo­tka­nia wy­bu­do­wano gród „Ra­dom”. Czy wiesz, że to nie­wiel­kie pol­skie mia­sto ma po­wierzch­nię więk­szą niż sto­lica Fran­cji, mimo że na jego te­re­nie mieszka 10 razy mniej lu­dzi? Po­wierzch­nia Ra­do­mia wy­nosi 111,8 km2, na­to­miast Pa­ryża 105,4 km2.

 

oprac. Pa­weł Piwowarczyk

 

Wię­cej w dru­ko­wa­nym wy­da­niu „Drogi”. Za­chę­camy do pre­nu­me­raty. O „Drogę” py­taj­cie także w swo­ich parafiach.

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: