Ki­bice z ło­pa­tami po­rząd­kują groby, przy­go­to­wują paczki dla Po­la­ków na Kre­sach i przy­po­mi­nają o Żoł­nier­zach Wy­klę­tych. Po­nie­waż są patriotami.

Rzu­cają się w oczy. Gdy na nich pa­trzysz, od razu wiesz, że to oni. Twarz po­ma­lo­wana w barwy na­ro­dowe, biało-czerwony sza­lik z or­łem i na­pi­sem: Pol­ska lub sza­lik z na­zwą klubu pił­kar­skiego i ubra­nie w klu­bo­wych bar­wach. W cza­sie me­czu ich wzrok po­dąża za piłką. Uważ­nie śle­dzą każdy ruch na mu­ra­wie sta­dionu. Do­pin­gują pił­ka­rzy, skan­du­jąc różne ha­sła. Cie­szą się, gdy ich dru­żyna zdo­bę­dzie gola. Ro­bią to ca­łymi sobą. Ra­do­sne okrzyki mile wi­dziane. Z za­par­tym tchem wy­cze­kują mo­mentu, gdy mecz za­koń­czy się zwy­cię­stwem re­pre­zen­ta­cji na­ro­do­wej lub ich ulu­bio­nego klubu. A gdy zda­rzy się po­rażka, z ich ust pły­nie znana pio­senka „Po­lacy, nic się nie stało”.

foto_01-01_21-2017

Ki­bice nie próżnują

Czę­sto mówi się o pseu­do­ki­bi­cach, któ­rzy gło­śno i bru­tal­nie ma­ni­fe­stują swoją obec­ność w śro­do­wi­sku spor­to­wym. Or­ga­ni­zują ustawki, w któ­rych dwie grupy wal­czą ze sobą, nie­rzadko uży­wa­jąc noży, ma­czet itp. Są aresz­to­wani za po­sia­da­nie nar­ko­ty­ków, po­bi­cia i za­bój­stwa. O praw­dzi­wych ki­bi­cach jest ci­szej, bo nie są tak „me­dialni”. A to duży błąd, bo ki­bice nie próż­nują. Nie tylko do­pin­gują swoje dru­żyny. Ro­bią dużo, dużo więcej.

Ki­bic patriotą

Ki­bic – ten praw­dziwy, fan swo­jej dru­żyny, to także pa­triota. – To wy­nika z du­cha ki­bi­co­wa­nia. Już samo ki­bi­co­wa­nie lo­kal­nej dru­ży­nie jest prze­ja­wem lo­kal­nego pa­trio­ty­zmu, a pra­wie każdy ki­bic jest ki­bi­cem re­pre­zen­ta­cji na­ro­do­wej – mówi ks. dr Ja­ro­sław Wą­so­wicz SDB, dusz­pa­sterz ki­bi­ców, zwią­zany z ru­chem ki­bi­cow­skim od lat 80. XX w. – Każdy może i musi być pa­triotą, czyli co­dzien­nie trosz­czyć się o Oj­czy­znę, o to, żeby się jej jak naj­le­piej wio­dło, kul­ty­wo­wać pa­mięć o bo­ha­te­rach na­ro­do­wych i przy­wo­ły­wać ważne hi­sto­ryczne wy­da­rze­nia. A to się wśród ki­bi­ców dzieje. Oni są pa­trio­tami – dodaje.

 

Agata Gołda

 

Wię­cej w dru­ko­wa­nym wy­da­niu „Drogi”. Za­chę­camy do pre­nu­me­raty. O „Drogę” py­taj­cie także w swo­ich parafiach.

 

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: