Podniebna przygoda

Z Do­mi­ni­kiem Pa­ster­na­kiem, dy­rek­to­rem Mło­dzie­żo­we­go Ob­ser­wa­to­rium Astro­no­micz­ne­go im. Ka­zi­mie­rza Kor­dy­lew­skie­go w Nie­po­ło­mi­cach roz­ma­wia Mag­da Gu­ziak-No­wak.

Jak wy­glą­da ty­po­wy dzień pra­cy w Wa­szym ob­ser­wa­to­rium?

– Na­sze ob­ser­wa­to­rium nie dzia­ła przy uczel­ni, więc nie zaj­mu­je­my się pra­cą na­uko­wą. Na­szym ce­lem jest za­szcze­pie­nie mło­dzie­ży pa­sji i mi­ło­ści do nie­ba oraz po­ka­za­nie, że Wszech­świat jest pięk­ny.

W ja­ki spo­sób?

– Przy­cho­dzą do nas przed­szko­la­ki, ucznio­wie wszyst­kich ty­pów szkół oraz do­ro­śli. Or­ga­ni­zu­je­my dla nich ko­ła astro­no­micz­ne, ca­ło­noc­ne pik­ni­ki pod gwiaz­da­mi, ob­ser­wa­cje Słoń­ca, se­an­se w pla­ne­ta­rium, uro­dzi­ny astro­no­micz­ne a dla do­ro­słych na­wet oświad­czy­ny w pla­ne­ta­rium.

foto_01-03_12-2015

Od cze­go za­cząć przy­go­dę z astro­no­mią? Czy trze­ba ku­po­wać dro­gi sprzęt?

– Nie. Cza­sem przy­cho­dzą do nas ro­dzi­ce i mó­wią: „Mo­je dziec­ko in­te­re­su­je się astro­no­mią. Ja­ki te­le­skop ku­pić na po­czą­tek?”. Dzi­wią się bar­dzo, gdy od­po­wia­da­my: „Ża­den”. Jest mnó­stwo wspa­nia­łych zja­wisk, któ­re moż­na za­ob­ser­wo­wać go­łym okiem. Przy­go­dę z astro­no­mią war­to za­cząć od wy­ciecz­ki za mia­sto i oglą­da­nia noc­ne­go nie­ba go­łym okiem. Moż­na ku­pić ma­pę nie­ba i naj­pierw na­uczyć się gwiaz­do­zbio­rów. Ta­kie ma­py moż­na też po­brać na smart­fo­ny.

Czy roz­po­zna­wa­nie gwiazd jest trud­ne?

– Z ma­pą jest ła­two. Pew­ne gwiaz­dy są cha­rak­te­ry­stycz­ne np. świe­cą bar­dzo ja­sno. Ma­pa pod­po­wia­da nam, że je­śli prze­pro­wa­dzi­my li­nię przez dwie kon­kret­ne gwiaz­dy, znaj­dzie­my np. Gwiaz­dę Po­lar­ną. Al­bo zlo­ka­li­zu­je­my je­den z naj­bar­dziej zna­nych gwiaz­do­zbio­rów – Wiel­ką Niedź­wie­dzi­cę i je­go część – Wiel­ki Wóz. Ja­ko cie­ka­wost­kę do­dam, że Wiel­ki Wóz nie jest gwiaz­do­zbio­rem, jak się za­zwy­czaj są­dzi. To tzw. aste­ryzm, czy­li zbiór gwiazd wy­dzie­lo­ny z jed­ne­go czy kil­ku gwiaz­do­zbio­rów (w tym wy­pad­ku – Wiel­kiej Niedź­wie­dzi­cy). Pięk­nym aste­ry­zmem jest też Trój­kąt Let­ni, do­sko­na­le wi­docz­ny na­wet na miej­skim nie­bie. Trój­kąt Let­ni two­rzą gwiaz­dy We­ga (z gwiaz­do­zbio­ru Lut­ni), De­neb (z gwiaz­do­zbio­ru Ła­bę­dzia) i Al­ta­ir (z gwiaz­do­zbio­ru Or­ła). War­to po­szu­kać. Obec­nie nad za­chod­nim ho­ry­zon­tem pięk­nie świe­cą też We­nus i Jo­wisz, a na wa­ka­cyj­nym nie­bie bę­dzie wi­docz­ny Sa­turn.

 

Wię­cej w dru­ko­wa­nym wy­da­niu „Dro­gi”. Za­chę­ca­my do pre­nu­me­ra­ty. O „Dro­gę” py­taj­cie tak­że w swo­ich pa­ra­fiach.