Otwórzcie wspaniałomyślnie serce na miłość Chrystusa

Nie po­zwól­cie umrzeć tej na­dziei. Po­staw­cie swo­je ży­cie na niej. Nie je­ste­śmy su­mą na­szych sła­bo­ści i upad­ków. Je­ste­śmy su­mą mi­ło­ści Oj­ca dla nas, na­szej praw­dzi­wej zdol­no­ści sta­wa­nia się ob­ra­zem je­go Sy­na. To­ron­to, 2002 r.

Sta­raj­cie się od­kry­wać pięk­no mo­dli­twy ró­żań­co­wej. Oby ró­ża­niec stał się dla was wier­nym to­wa­rzy­szem na ca­łe ży­cie. Wa­ty­kan, 1988 r.

Dro­dzy Mło­dzi, tyl­ko Je­zus zna wa­sze ser­ce, wa­sze naj­głęb­sze pra­gnie­nia. Tyl­ko On, któ­ry umi­ło­wał was aż do śmier­ci jest zdol­ny wy­peł­nić wa­sze pra­gnie­nia. On ma sło­wa ży­cia wiecz­ne­go; sło­wa, któ­re na­da­ją sens ży­ciu. Nikt po­za Chry­stu­sem nie mo­że dać wam praw­dzi­we­go szczę­ścia. Na­śla­du­jąc przy­kład Ma­ryi, umiej­cie po­wie­dzieć Mu wa­sze bez­wa­run­ko­we „tak”. Niech nie bę­dzie w wa­szym ży­ciu miej­sca na ego­izm i le­ni­stwo. Dzi­siaj bar­dziej niż kie­dy­kol­wiek po­trze­ba, aby­ście by­li „stró­ża­mi po­ran­ka”, któ­rzy ob­wiesz­cza­ją świa­tło świ­tu i no­wą wio­snę Ewan­ge­lii, któ­rej za­ląż­ki już są wi­docz­ne. Wa­ty­kan, 2003 r.

Otwórz­cie wspa­nia­ło­myśl­nie ser­ce na mi­łość Chry­stu­sa, je­dy­ną, któ­ra jest w sta­nie nadać peł­ny sens ca­łe­mu wa­sze­mu ży­ciu. Bu­enos Aires, 1987 r.

Je­śli mi­łu­je­cie Je­zu­sa, mi­łuj­cie i Ko­ściół! Nie znie­chę­caj­cie się grze­cha­mi i upad­ka­mi nie­któ­rych z je­go człon­ków. Zło wy­rzą­dzo­ne przez księ­ży oraz oso­by du­chow­ne lu­dziom mło­dym i wraż­li­wym na­peł­nia nas głę­bo­kim smut­kiem i po­czu­ciem wsty­du. To­ron­to, 2002 r.

Za­pro­ście Go do wa­szych serc, do wa­szych ro­dzin. Niech bę­dzie pierw­szym Go­ściem wa­szych ra­do­ści i trosk. Co dnia Go za­pra­szaj­cie, co dnia Go za­pra­szaj­cie ra­zem z Ma­ry­ją pod dach wa­sze­go do­mu. Led­ni­ca, 2002 r.

Sa­mo­wy­cho­wa­nie zmie­rza do te­go wła­śnie, aby bar­dziej „być” czło­wie­kiem, być chrze­ści­ja­ni­nem, aby od­kry­wać i roz­wi­jać w so­bie ta­len­ty otrzy­ma­ne od Stwór­cy i re­ali­zo­wać wła­ści­we każ­de­mu po­wo­ła­nie do świę­to­ści. Po­znań, 1997 r.