Odważni pasterze dwudziestego wieku

W cen­trum dzi­siej­szej nie­dzie­li wień­czą­cej Okta­wę Wiel­ka­no­cy, a któ­rą Jan Pa­weł II ze­chciał po­świę­cić Mi­ło­sier­dziu Bo­że­mu, znaj­du­ją się chwa­leb­ne ra­ny Je­zu­sa Zmar­twych­wsta­łe­go. (…)

Św. Jan XXIII i św. Jan Pa­weł II mie­li od­wa­gę oglą­da­nia ran Je­zu­sa, do­ty­ka­nia Je­go zra­nio­nych rąk i Je­go prze­bi­te­go bo­ku. Nie wsty­dzi­li się cia­ła Chry­stu­sa, nie gor­szy­li się Nim, Je­go krzy­żem. Nie wsty­dzi­li się cia­ła swe­go bra­ta (por. Iz 58, 7), po­nie­waż w każ­dej oso­bie cier­pią­cej do­strze­ga­li Je­zu­sa. By­li to dwaj lu­dzie męż­ni, peł­ni pa­re­zji [szcze­ro­ści] Du­cha Świę­te­go i zło­ży­li Ko­ścio­ło­wi i świa­tu świa­dec­two do­bro­ci Bo­ga i Je­go mi­ło­sier­dzia.

By­li ka­pła­na­mi, bi­sku­pa­mi i pa­pie­ża­mi dwu­dzie­ste­go wie­ku. Po­zna­li je­go tra­ge­die, ale nie by­li ni­mi przy­tło­cze­ni. Sil­niej­szy był w nich Bóg; sil­niej­sza by­ła w nich wia­ra w Je­zu­sa Chry­stu­sa, Od­ku­pi­cie­la czło­wie­ka i Pa­na hi­sto­rii; sil­niej­sze by­ło w nich mi­ło­sier­dzie Bo­ga, któ­re ob­ja­wia się w tych pię­ciu ra­nach; sil­niej­sza by­ła ma­cie­rzyń­ska bli­skość Ma­ryi. (…)

W tej po­słu­dze Lu­do­wi Bo­że­mu św. Jan Pa­weł II był pa­pie­żem ro­dzi­ny. Kie­dyś sam tak po­wie­dział, że chciał­by zo­stać za­pa­mię­ta­ny ja­ko pa­pież ro­dzi­ny. (…)

Niech ci obaj no­wi świę­ci pa­ste­rze Lu­du Bo­że­go wsta­wia­ją się za Ko­ścio­łem, aby w cią­gu tych dwóch lat pro­ce­su sy­no­dal­ne­go był on po­słusz­ny Du­cho­wi Świę­te­mu w po­słu­dze dusz­pa­ster­skiej dla ro­dzi­ny. Niech nas obaj na­uczą, by­śmy nie gor­szy­li się ra­na­mi Chry­stu­sa, aby­śmy wni­ka­li w ta­jem­ni­cę Bo­że­go Mi­ło­sier­dzia, któ­re za­wsze ży­wi na­dzie­ję, za­wsze prze­ba­cza, bo za­wsze mi­łu­je.

 

Oj­ciec Świę­ty Fran­ci­szek

Wa­ty­kan, 27.04.2014 r.