Najwspanialsze odkrycie

Każ­dy czło­wiek pra­gnie mi­ło­ści, chce ko­chać i być ko­cha­nym. Nie­kie­dy ro­dzi się lęk, że nie do­zna­my mi­ło­ści, że nie bę­dzie­my jej umie­li dać. Tym­cza­sem Bóg ma „w za­na­drzu” nie­po­wta­rzal­ną nie­spo­dzian­kę. On za­wsze ko­cha, na­wet, je­śli te­go jesz­cze nie wi­dzi­my.

Stwór­ca

Czy da się do­świad­czyć mi­ło­ści Bo­ga? Trze­ba pa­mię­tać, że szu­ka­nie Bo­ga nie jest na­szym wspa­nia­ło­myśl­nym po­my­słem, ale to On chce dać się po­znać czło­wie­ko­wi. Wo­ła pro­rok: „Szu­kaj­cie Pa­na, gdy się po­zwa­la znaleźć!ˮ (Iz 55, 6). Bóg po­ma­ga nam, chce, aby­śmy roz­po­zna­li cel. Bóg da­je swo­je sło­wo i wie­le zna­ków, któ­re je­ste­śmy w sta­nie roz­po­znać.

Spró­buj­my do­strzec, ja­ki­mi „na­rzę­dzia­mi” dys­po­nu­je­my.

Pierw­szym jest in­tu­icja, któ­rą ma każ­dy z nas. In­tu­icja jest za­war­ta w cie­ka­wo­ści po­znaw­czej, pro­wa­dzi czę­sto do wie­lu od­kryć i wy­na­laz­ków. Jed­nak w spra­wach du­cho­wych nie ma przy­pad­ków, wszyst­kie zna­ki, dzię­ki któ­rym mo­że­my roz­po­znać Bo­ga, są Je­go da­rem. Ta­ka in­tu­icja, to pierw­szy sy­gnał, któ­ry pro­wa­dzi da­lej.

Za­chę­ce­ni przez in­tu­icję mo­że­my za­uwa­żyć świat stwo­rzo­ny przez Bo­ga. Każ­dy mo­że dojść do praw­dy, że jest Ktoś, kto jest pierw­szą przy­czy­ną wszyst­kie­go. Moż­na do te­go dojść, dys­po­nu­jąc je­dy­nie na­tu­ral­ny­mi zdol­no­ścia­mi po­znaw­czy­mi, wspie­ra­ny­mi ro­zu­mem.

foto_01-02_20-2014

Wi­dząc i po­dzi­wia­jąc świat, mo­że­my po­sta­wić py­ta­nie: skąd w ta­kim ra­zie mo­że­my do­wie­dzieć się wię­cej o Bo­gu Stwór­cy?

Zwy­kła sta­ty­sty­ka pod­su­wa nam książ­kę, któ­ra bi­je wszyst­kie re­kor­dy ilo­ści wy­da­nych eg­zem­pla­rzy – jest to oczy­wi­ście Pi­smo Świę­te. Tam po­zna­je­my na­ród wy­bra­ny, a w je­go hi­sto­rii wi­dać od­dzia­ły­wa­nie Ko­goś więk­sze­go od czło­wie­ka. Na­tchnio­ny au­tor wska­zu­je na Pa­na Bo­ga ja­ko na pierw­szą przy­czy­nę wszyst­kie­go. To oczy­wi­ście spo­sób pa­trze­nia, ale dzię­ki nie­mu mo­że­my do­ko­ny­wać dal­szych od­kryć. Gdy po­pro­si­my Du­cha Świę­te­go o po­trzeb­ną ła­skę, mo­że­my dzię­ki wie­rze dojść do sed­na – do te­go, że przez tę for­mę li­te­rac­ką Pan Bóg po­wo­li się od­sła­nia. „Gdy na­de­szła peł­nia cza­sów” Bóg po­słał na ten świat swo­je­go Sy­na. Je­zus Chry­stus, praw­dzi­wy Bóg i praw­dzi­wy czło­wiek, przy­no­si peł­nię ob­ja­wie­nia o Bo­gu.

Two­ja mi­ło­śćˮ

(pio­sen­ka M. Szcze­śnia­ka)

Je­steś bli­sko mnie,

a tę­sk­nię za Du­chem Twym.

Ko­cham kro­ki Twe

i wiem jak pu­kasz do drzwi.

Przy­cho­dzisz jak cie­pły wiatr.

Otwie­ram się i czu­ję znów, że:

Ref. Two­ja mi­łość jak cie­pły deszcz.

Two­ja mi­łość jak mo­rze gwiazd za dnia.

Two­ja mi­łość spra­wia, że

nie­skoń­cze­nie do­bry Świę­ty Duch

ogar­nia mnie.

Ko­cha­ją­cy Bóg

Bóg nas stwo­rzył i tak bar­dzo nas ko­cha, że chce, by­śmy Go zna­li i spę­dzi­li z Nim ca­łą wiecz­ność. Je­zus po­wie­dział: „Tak bo­wiem Bóg umi­ło­wał świat, że Sy­na swe­go Jed­no­ro­dzo­ne­go dał, aby każ­dy, kto w Nie­go wie­rzy, nie zgi­nął, ale miał ży­cie wiecz­ne (J 3, 16).

Aby móc do­strzec Je­go peł­ne do­bro­ci i mi­ło­ści dzia­ła­nie w świe­cie i w so­bie sa­mym, trze­ba ze­rwać ze złem, ro­ze­rwać kaj­da­ny grze­chu i od­po­wie­dzieć na tę mi­łość.

Dro­gą do przy­ję­cia tej praw­dy jest dzięk­czy­nie­nie, być mo­że na po­cząt­ku świa­do­mie so­bie na­rzu­ca­ne. Czę­sto dzię­ku­jąc, po­wo­li prze­mie­nia­my zdol­no­ści po­znaw­cze, spo­strze­gaw­czość. Pod­da­nie się Je­zu­so­we­mu pra­wu mi­ło­ści wle­wa w ser­ce po­kój i we­wnętrz­ną ra­dość.

Je­zus przy­szedł na świat po to, by każ­dy czło­wiek mógł zro­zu­mieć Bo­ga i po­znać Go oso­bi­ście. Tyl­ko Je­zus mo­że nadać ży­ciu zna­cze­nie i cel.

 

Ks. Zbi­gniew Ka­płań­ski