Jed­na ko­bie­ta, sie­dem ty­się­cy ki­lo­me­trów, je­de­na­ście kra­jów. Tak moż­na krót­ko pod­su­mo­wać pro­jekt Fli­ght of the Swans.

Ko­bie­ta – Ła­będź

Uro­dzo­na w Au­stra­lii Sa­cha Dench jest sze­fo­wą dzia­łu me­dial­ne­go WWT (Wild­fowl and We­tlands Trust – Fun­da­cja na Rzecz Ochro­ny Pta­ków Mo­kra­dło­wych i ich Sie­dlisk). Od 8 lat la­ta na pa­ra­lot­ni i pa­ra­mo­to­lot­ni. Na pod­nieb­nych szla­kach czu­je się jak u sie­bie. Po­sta­no­wi­ła więc wy­ru­szyć z pół­noc­nych krań­ców sy­be­ryj­skiej tun­dry do Slim­brid­ge na za­cho­dzie An­glii. To tra­sa mi­gra­cji ła­bę­dzi czar­no­dzio­bych (łac. Cy­gnus be­wic­kii). Sa­cha prze­le­ci ją na pa­ra­mo­to­lot­ni! Pra­gnie zwró­cić uwa­gę na kwe­stię ochro­ny tych pięk­nych pta­ków, zwa­nych be­wi­ka­mi. Jesz­cze w 1995 ro­ku by­ło ich 29 ty­się­cy, dziś ta licz­ba jest mniej­sza o bli­sko po­ło­wę. I da­lej ma­le­je! Nie­zwy­kła eks­pe­dy­cja Sa­chy ma od­po­wie­dzieć: dla­cze­go? Oraz na dru­gie py­ta­nie: Co zro­bić, aby za­cho­wać te pięk­ne pta­ki?

foto_01-03_23-2016

Na prze­ło­mie paź­dzier­ni­ka i li­sto­pa­da mo­gli­śmy oglą­dać Sa­chę na pol­skim nie­bie, go­ści­ła tak­że w Go­nią­dzu nad Bie­brzą, Byd­gosz­czy, Na­kle oraz Słoń­sku.

Te­sty w lo­dów­ce i su­rvi­val z niedź­wie­dziem

Jak prze­trwać, tkwiąc go­dzi­na­mi w tej sa­mej po­zy­cji, na wy­so­ko­ści po­nad 100 me­trów, przy pręd­ko­ści kil­ku­dzie­się­ciu km/h? Naj­waż­niej­sze jest od­po­wied­nie przy­go­to­wa­nie: od spe­cjal­nych te­stów w wiel­kich lo­dów­kach, z któ­rych ko­rzy­sta­ją po­lar­ni­cy, przez zi­mo­we tre­nin­gi kon­dy­cyj­ne aż po su­rvi­val z sy­mu­la­cją ata­ku niedź­wie­dzia. Waż­ne jest rów­nież utrzy­ma­nie w cza­sie lo­tu wła­ści­wej tem­pe­ra­tu­ry cia­ła – tu z po­mo­cą przy­cho­dzą naj­now­sza tech­no­lo­gia oraz obu­wie i rę­ka­wi­ce z wmon­to­wa­ny­mi pod­grze­wa­cza­mi.

Sa­cha roz­po­czę­ła swo­ją po­dróż w tym sa­mym cza­sie, co pierw­sze ła­bę­dzie – oko­ło 10 wrze­śnia. Wy­ru­szy­ła z re­jo­nu Ar­chan­giel­ska, na da­le­kiej ro­syj­skiej pół­no­cy. Naj­pierw le­cia­ła wzdłuż ark­tycz­nych wy­brze­ży Ro­sji, po­tem za­trzy­ma­ła się w Fin­lan­dii i Es­to­nii. Ko­lej­ne przy­stan­ki to Ło­twa, Li­twa, Pol­ska, Niem­cy, Da­nia, Ho­lan­dia, Bel­gia i Fran­cja. Jej ce­lem jest an­giel­ski re­zer­wat Slim­brid­ge, gdzie każ­de­go ro­ku zi­mu­je oko­ło 300 be­wi­ków. Znaj­du­je się tam rów­nież cen­trum edu­ka­cji, ży­wy bank ge­nów rzad­kich ga­tun­ków oraz waż­ny ośro­dek ba­daw­czy. To tak­że głów­na sie­dzi­ba WWT. Tam też wszyst­ko się za­czę­ło – od be­wic­ków, her­bo­wych pta­ków sto­wa­rzy­sze­nia, któ­re na po­cząt­ku lat 60. ubie­głe­go wie­ku za­czę­ły lą­do­wać na mo­kra­dłach za okna­mi do­mu ro­dzi­ny Scot­tów, fun­da­to­rów WWT. Dziś na Wy­spach Bry­tyj­skich zlo­ka­li­zo­wa­nych jest dzie­więć re­zer­wa­tów, któ­re każ­de­go ro­ku od­wie­dza łącz­nie po­nad mi­lion osób. Sto­wa­rzy­sze­nie zrze­sza wię­cej niż 200 ty­się­cy człon­ków, pra­cu­je w nim 350 osób oraz 700 wo­lon­ta­riu­szy.

Wier­ny jak... ła­będź

Czy wiesz, że ła­bę­dzie zna­ne są z lo­jal­no­ści i przy­wią­za­nia do sie­bie oraz do miejsc, w któ­rych ży­ją? Be­wi­ki naj­czę­ściej wią­żą się w pa­ry, gdy skoń­czą trzy la­ta. Jed­nak nie od ra­zu za­kła­da­ją wła­sne ro­dzi­ny. Pi­sklę­ta u tak mło­dych pta­ków są wy­jąt­kiem. By­wa, że znacz­nie prze­dłu­ża się okres cho­dze­nia ze so­bą (a tak­że la­ta­nia i pły­wa­nia). Sta­ty­stycz­ne mał­żeń­stwo be­wi­ków trwa trzy i pół ro­ku. Związ­ki tych naj­wier­niej­szych i naj­bar­dziej lo­jal­nych z ła­bę­dzi roz­pa­da­ją się głów­nie z po­wo­du śmier­ci jed­ne­go z part­ne­rów. Przez po­nad 50 lat szcze­gó­ło­wych ob­ser­wa­cji ty­się­cy be­wi­ków zi­mu­ją­cych w An­glii od­no­to­wa­no tyl­ko dwa roz­wo­dy!

 

Jo­la Tę­cza-Ćwierz

 

Wię­cej w dru­ko­wa­nym wy­da­niu „Dro­gi”. Za­chę­ca­my do pre­nu­me­ra­ty. O „Dro­gę” py­taj­cie tak­że w swo­ich pa­ra­fiach.

 

Najnowszy numer:
Najnowszy numer:
Polecamy: